Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 718 z 977
kasiek79 napisał(a):
wiecie co wiem że nie mam SUDEKA (tak przynajmniej myslę hehe) ale czemu ta noga cąły zcas sina jest?????? tez tak macie???? Obie mają rózny kolor. Chora jest ciemniejsza ale to jeszce pozostalosc opalenizny no i sina
Ja wciąż mam stopy o różnych odcieniach. Lewa jest normalnie opalona a prawa zdeko mocniej.
Dota napisał(a):
Że jest sina to absolutnie normalne. Jak będziesz ją mocniej obciążać to za miesiąc czy dwa zacznie upadabniać się do drugiej. Trzeba dużo czasu (jak ze wszystkim u nas) na powrót normalnego krążenia w naczyniach kończyny.kasiek79 napisał(a):
wiecie co wiem że nie mam SUDEKA (tak przynajmniej myslę hehe) ale czemu ta noga cąły zcas sina jest?????? tez tak macie???? Obie mają rózny kolor. Chora jest ciemniejsza ale to jeszce pozostalosc opalenizny no i sina
Ja wciąż mam stopy o różnych odcieniach. Lewa jest normalnie opalona a prawa zdeko mocniej.
kasiek79 napisał(a):
no u mnie narazie cala sinieje. jAk mam skarpete to nie widze ale jak juz udo robi sie sine to przerywa czynności dnia codziennego hehe i siadam z noga do góry 🙂 Obciązam ją obciązam wiec licze ze szybko wróci do normalności
Niestety nie tak szybko wraca normalny kolorek.
Ja przez siną i zimną stopę kiedyś dostałam skierowanie od mojego orto do chirurga naczyniowca.
Naczyniowiec podczas badania powiedział, że nie wyczuwa tętna w stopie i być może mam uszkodzoną przez złamanie jedną z tętnic udowych.
Dota napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
no u mnie narazie cala sinieje. jAk mam skarpete to nie widze ale jak juz udo robi sie sine to przerywa czynności dnia codziennego hehe i siadam z noga do góry 🙂 Obciązam ją obciązam wiec licze ze szybko wróci do normalności
Niestety nie tak szybko wraca normalny kolorek.
hehe siniec moze oby nie puchła Bo kolor mi nie przeszkadza a opuchlizna........... a i owszem
kasiek79 napisał(a):
a gdzie wyjeżdżasz?
Jedziemy z przyjaciółmi do naszej ,, panderozy'' na Mazury. Ściskam was mocno do poniedziałku bo nie wracamy w niedziele ,bo na drogach bedzie obłęd. A w poniedziałek jade prosto na ciąg dalszy ,,cyk''w pupe i żyłę i aerobik kolanka ,uda i pupy.
alawpr napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
a gdzie wyjeżdżasz?
Jedziemy z przyjaciółmi do naszej ,, panderozy'' na Mazury. Ściskam was mocno do poniedziałku bo nie wracamy w niedziele ,bo na drogach bedzie obłęd. A w poniedziałek jade prosto na ciąg dalszy ,,cyk''w pupe i żyłę i aerobik kolanka ,uda i pupy.
no to ci fajnie
alawpr napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
a gdzie wyjeżdżasz?
Jedziemy z przyjaciółmi do naszej ,, panderozy'' na Mazury. Ściskam was mocno do poniedziałku bo nie wracamy w niedziele ,bo na drogach bedzie obłęd. A w poniedziałek jade prosto na ciąg dalszy ,,cyk''w pupe i żyłę i aerobik kolanka ,uda i pupy.
To miłego weekandu i uwaga na podłe schodki, pa,pa!
alawpr napisał(a):
Marchewko. aby byc prowadzona przez lekarzy którzy mnie prowadzą musisz przebrnąc przez profesora Kwiatkowskiego. Z tym że on jest osoba decydującą o sposobie leczenia. Ja leżę na sali którą prowadzi dwóch lekarzy pod nadzorem w/w profesora. Każda z sal jest pod opieka innej ekipy ale decydyjący głos ma profesor. Jedni specjalizuja sie w biodrach inni w kolanach jeszcze inni w stawach skokowych i tak dalej. Daj cynk czy ci to odpowiada to podam ci wiecej info na pocztę. Ja w tym szpitalu leczę sie z racji wykonywanego zawodu więc nie miałam zadnych problemow. Ściskam.
ale przynajmniej wiem co i jak, bardzo dziękuję.
Dota napisał(a):
Ja przez siną i zimną stopę kiedyś dostałam skierowanie od mojego orto do chirurga naczyniowca.
Naczyniowiec podczas badania powiedział, że nie wyczuwa tętna w stopie i być może mam uszkodzoną przez złamanie jedną z tętnic udowych.
a propos prochów na krążenie ja biorę trental lub odpowiednik polfilin. to też jest na żylaki, które się lubią tworzyć na zdrowej nodze, gdy musi sama sobie radzić na czas wyłączenia połamanej, wszystko u mnie gra więc mogę polecić 😉
marchewka napisał(a):
dzięki, ale news. już raz przebrnęłam przez prof.Kwiatkowskiego i po tym cztery dni nie jadłam z nerwów, miałam takiego doła, że w ogóle nie widzialam nadziei żadnej na powrót do zdrowia. nie wiem czy nie wolę się dłużej zrastać niż iść do niego jeszcze raz ;-(alawpr napisał(a):
Marchewko. aby byc prowadzona przez lekarzy którzy mnie prowadzą musisz przebrnąc przez profesora Kwiatkowskiego. Z tym że on jest osoba decydującą o sposobie leczenia. Ja leżę na sali którą prowadzi dwóch lekarzy pod nadzorem w/w profesora. Każda z sal jest pod opieka innej ekipy ale decydyjący głos ma profesor. Jedni specjalizuja sie w biodrach inni w kolanach jeszcze inni w stawach skokowych i tak dalej. Daj cynk czy ci to odpowiada to podam ci wiecej info na pocztę. Ja w tym szpitalu leczę sie z racji wykonywanego zawodu więc nie miałam zadnych problemow. Ściskam.
ale przynajmniej wiem co i jak, bardzo dziękuję.
marchewka napisał(a):
na początku nie ma krążenia grzbietowego w stopie, ja też nie miałam, ale wróciło, chyba ci lekarze trochę straszą niepotrzebnie, a wróciło Ci to tętno?Dota napisał(a):
Ja przez siną i zimną stopę kiedyś dostałam skierowanie od mojego orto do chirurga naczyniowca.
Naczyniowiec podczas badania powiedział, że nie wyczuwa tętna w stopie i być może mam uszkodzoną przez złamanie jedną z tętnic udowych.
a propos prochów na krążenie ja biorę trental lub odpowiednik polfilin. to też jest na żylaki, które się lubią tworzyć na zdrowej nodze, gdy musi sama sobie radzić na czas wyłączenia połamanej, wszystko u mnie gra więc mogę polecić 😉
Możliwe, że u mnie ta tętnica jest ukryta głęboko, że facet nie mógł jej znaleźć palcami.
Dla pełnego spokoju wypisał mi skierowanie na dopplerowskie usg z kontrastem, które kazał zrobić mi pod koniec roku. Będzie wykonane 3 listopada.
Od tamtego czasu minęło prawie 5 m-cy i obecnie kolor i temperatura obu stóp jest podobna.
Niepotrzebnie wiosną wpadłam w panikę z powodu stopy.
ja dzisiaj pierwszy raz wychodzę z dou od momentu złamania. Idziemy do męża brata na hallowen. Córę orzebiram za dynie a syn a za kosciotrupa. juz maja obcyke co maja wołać jak się otworza drzwi
Jest tlyko jedne mały problem ze najpier w musze u siebie z iostatniego piętra zejsc potem u nich na osttanie sie wdrapać Hehe. FAJNIE
A noga puchnie jak niemiłosierna...........🙁 Dam jej w kośc. Moze jak wyprowadzą ją dizija w koncu do ludzi to zobaczy jak fajnie i zacznie bardziej współpracować
kasiek79 napisał(a):
ja dzisiaj pierwszy raz wychodzę z dou od momentu złamania. Idziemy do męża brata na hallowen. Córę orzebiram za dynie a syn a za kosciotrupa. juz maja obcyke co maja wołać jak się otworza drzwi
Jest tlyko jedne mały problem ze najpier w musze u siebie z iostatniego piętra zejsc potem u nich na osttanie sie wdrapać Hehe. FAJNIE
A noga puchnie jak niemiłosierna...........🙁 Dam jej w kośc. Moze jak wyprowadzą ją dizija w koncu do ludzi to zobaczy jak fajnie i zacznie bardziej współpracować
My nigdzie nie idziemy, tylko córka do koleżanki na taką mini imprezkę, niby halloweenową, bo dzieciaki będą poprzebierane.
A ja właśnie miałam odwiedziny takich trzech małych straszydeł, dobrze, że słodycze były w szafce 🙂
witaj Lilia Kośc 1-3 ,dzięki ze napisałaś,troche tego doła zakopałam,zaczełam rechabilitacje,pole mag,i niewielkie ćwiczenia stawu skokowego,po tych cwiczeniach nastąpił
obrzek ale o tym mnie uprzedzili.czesto mam sny ze juz wszystko wrocilo do normy ale ranek jest bolesny ,jest mi ciezko bo jestem sama z synem ,wiesz niby ma sie przjaciol ale nie moge wciaz angazowac ich w swoje sprawy ...wiem ze musze byc silna .pozdrawiam
ojacie napisał(a):
Wiecie , mam dziś chyba gorszy dzień, ale obawiam się, że to dopiero początek moich problemów ze stawem skokowym. Do tego skręcenia doszło tak łatwo, boję się, że już zawsze będę podatna na tego typu kontuzje. Nie wyobrażam sobie żyć bez sportu , ale póki co to wcale nie jest dla mnie zdrowe 🙁
Ojacie nie pękaj! Nomoże jeszcze się wstrzymaj z czynnym uprawianiem sportu (nawet rekreacyjnie) dopóki na dobre nie zaleczysz swojej nogi. Noga jest jeszcze podatna na skręcenia tym bardziej, że połamałaś się w stawie skokowym!
ojacie napisał(a):
Dzięki Lilla 🙂 Po prostu wkurza mnie jak ktoś mówi, że jak się złamie to się zrośnie i po sprawie. Ja się zrosłam, a wcale nie jest po sprawie, nie było dnia jeszcze żeby mnie noga nie bolała, mam już tego dość po prostu.
Tonie tak. Trzeba się zrosnąć to raz a zrost musi się przebudować! a to trwa bardzo długo dlatego na zdjęciu RTG cały czas jest widoczna szczelina.
pol27 napisał(a):
kurcze zapracowany j estem bo wrocilem juz do pracy ale pomalu jakos daje rade ciagle mnie noga rwie jak jasna cholera za tydzien mam komisje juz z zusu o odszkodowanie czy moze ktos z was ja mial ? Ile dostaliscie procent uszczerbku? Pozdrawiam
Hej nie byłam na komisji bo mój ubezpieczyciel tego nie wymaga (jest inny niż PZU). Narazie dostałam bezsporne 3%. Mam ponownie złożyć papiery po zakończeniu leczenia!
witam
ja wczoraj pierwszy raz spędziłąm dzien tzn wyszłąm do ludzi i............ okaazało się że saam sobie radze schodząc i wchodząc po schodach tak wieć zaczynam nnormalne zycie