Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 719 z 977

a.

LillaKorn napisał(a):

pol27 napisał(a):

kurcze zapracowany j estem bo wrocilem juz do pracy ale pomalu jakos daje rade ciagle mnie noga rwie jak jasna cholera za tydzien mam komisje juz z zusu o odszkodowanie czy moze ktos z was ja mial ? Ile dostaliscie procent uszczerbku? Pozdrawiam

Hej nie byłam na komisji bo mój ubezpieczyciel tego nie wymaga (jest inny niż PZU). Narazie dostałam bezsporne 3%. Mam ponownie złożyć papiery po zakończeniu leczenia!

Lila, jakoś bardzo malo dostałaś.. ja mam 6%, tez bez komisji. Odwolujesz się?

LillaKorn

a. napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

pol27 napisał(a):

kurcze zapracowany j estem bo wrocilem juz do pracy ale pomalu jakos daje rade ciagle mnie noga rwie jak jasna cholera za tydzien mam komisje juz z zusu o odszkodowanie czy moze ktos z was ja mial ? Ile dostaliscie procent uszczerbku? Pozdrawiam

Hej nie byłam na komisji bo mój ubezpieczyciel tego nie wymaga (jest inny niż PZU). Narazie dostałam bezsporne 3%. Mam ponownie złożyć papiery po zakończeniu leczenia!

Lila, jakoś bardzo malo dostałaś.. ja mam 6%, tez bez komisji. Odwolujesz się?

No jasne czekam na sygnał mojego agenta!

Aurora

ojacie napisał(a):

Dzięki Lilla 🙂 Po prostu wkurza mnie jak ktoś mówi, że jak się złamie to się zrośnie i po sprawie. Ja się zrosłam, a wcale nie jest po sprawie, nie było dnia jeszcze żeby mnie noga nie bolała, mam już tego dość po prostu.

Ojacie, rozumiem Ciebie!!!!!!!!!!! Ja też się boję, że moje problemy z nogą na tym złamaniu się nie skończą. Obawiam się bólu, zwichnięć, itp. Czytałam gdzieś, że po takim czymś, przy uprawianiu sportów, czy dalszych wędrówkach dobrze jest nosić opaskę elastyczną na kostkę, ale nie na co dzień bo się mięśnie osłabiają.
Po różnych rozmowach z różnymi osobami wiem jedno, dopóki ktoś sobie czegoś nie złamie albo nie miał w najbliższym otoczeniu (domu) osoby ze złamaniem, ten tego nigdy nie zrozumie. I też mnie wkurza, jak ktoś to lekceważy i pier.... głupoty, choć nie ma zielonego pojęcia o tym wszystkim, co musieliśmy, musimy i będziemy musieli jeszcze przejść.
Aurora

kasiek79 napisał(a):

witam
ja wczoraj pierwszy raz spędziłąm dzien tzn wyszłąm do ludzi i............ okaazało się że saam sobie radze schodząc i wchodząc po schodach tak wieć zaczynam nnormalne zycie

Fajnie, a noga nie dokuczała? Z kolanem lepiej?
Aurora
Martwi mnie cisza ze strony Jasmar, bo miała dwie kontrole a się nie odzywa. Mam nadzieję, że wszystko ok i po prostu nie ma czasu albo coś z internetem nie tak.
Aurora

LillaKorn napisał(a):

a. napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Hej nie byłam na komisji bo mój ubezpieczyciel tego nie wymaga (jest inny niż PZU). Narazie dostałam bezsporne 3%. Mam ponownie złożyć papiery po zakończeniu leczenia!

Lila, jakoś bardzo malo dostałaś.. ja mam 6%, tez bez komisji. Odwolujesz się?

No jasne czekam na sygnał mojego agenta!

Lilla, a czy oni Tobie określili, co to znaczy zakończenie leczenia? Czy to jest według nich zrost, czy normalne chodzenie bez bólu, itp. ?

Aurora

alawpr napisał(a):

O mamuniu ,wróciłam! 2 godziny pod kropłówką,bo to,,ścierwo" kalcytynina musi leciec tak jak ja teraz chodzę,czyli jak slimak .Na zakończenie zastrzyk w pupę.Odleżec 15 min i jazda na rehabilitacje. jestem wypluta jak ściera. Nie mam pojęcia jak zbiorę siły na cwiczonka w domu??? Pobyczę sie troszke w domku ,odczynie cwiczonka i wyjezdzam 🙂

Alawpr, po co oni Tobie jeszcze te różne rzeczy zapodają, jak jest taki dobry zrost? A tę szynę to cały czas nosisz, czy ściągasz?

kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

witam
ja wczoraj pierwszy raz spędziłąm dzien tzn wyszłąm do ludzi i............ okaazało się że saam sobie radze schodząc i wchodząc po schodach tak wieć zaczynam nnormalne zycie

Fajnie, a noga nie dokuczała? Z kolanem lepiej?
no własnei jakos gorzej. Co prawda specjalnie nie doklucząła bo na imprezie trzymamłam ja na podwyrzszeniu bo na ziemi nie dam rady. Kolano mocniej boli i za cholerę nie dam rady bardziej rozruszac Rano teraz jest lepiej bno nie ma opuchlizny i nogga spokojnie do 90 stopni sie zgina A gdzieś tak o 16 ........hm troche cięzki w ogóle ja zgiąc. czekam cierpliwie ale jak za tydzein wszystko będzie się nasilało to pójde do learza
kasiek79

Aurora napisał(a):

Martwi mnie cisza ze strony Jasmar, bo miała dwie kontrole a się nie odzywa. Mam nadzieję, że wszystko ok i po prostu nie ma czasu albo coś z internetem nie tak.

mnie też pisałą do niej smsa i nie odpowiada Zaraz jeszcze raz napisze

kasiek79

moi przebuerańcy przed wyjsciem na imprezę

link zewnętrzny zablokowany

kasiek79

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

O mamuniu ,wróciłam! 2 godziny pod kropłówką,bo to,,ścierwo" kalcytynina musi leciec tak jak ja teraz chodzę,czyli jak slimak .Na zakończenie zastrzyk w pupę.Odleżec 15 min i jazda na rehabilitacje. jestem wypluta jak ściera. Nie mam pojęcia jak zbiorę siły na cwiczonka w domu??? Pobyczę sie troszke w domku ,odczynie cwiczonka i wyjezdzam 🙂

Alawpr, po co oni Tobie jeszcze te różne rzeczy zapodają, jak jest taki dobry zrost? A tę szynę to cały czas nosisz, czy ściągasz?

no ja tez jestem ciekawa

Aurora

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

witam
ja wczoraj pierwszy raz spędziłąm dzien tzn wyszłąm do ludzi i............ okaazało się że saam sobie radze schodząc i wchodząc po schodach tak wieć zaczynam nnormalne zycie

Fajnie, a noga nie dokuczała? Z kolanem lepiej?
no własnei jakos gorzej. Co prawda specjalnie nie doklucząła bo na imprezie trzymamłam ja na podwyrzszeniu bo na ziemi nie dam rady. Kolano mocniej boli i za cholerę nie dam rady bardziej rozruszac Rano teraz jest lepiej bno nie ma opuchlizny i nogga spokojnie do 90 stopni sie zgina A gdzieś tak o 16 ........hm troche cięzki w ogóle ja zgiąc. czekam cierpliwie ale jak za tydzein wszystko będzie się nasilało to pójde do learza
Trochę wczoraj dostała ta Twoja noga w kość choćby przez samo schodzenie po schodach i dzisiaj boli. Mnie tak z 1,5 m-ca po rozpoczęciu chodzenia bardzo bolała. Potem już było lepiej, ale nadal pobolewa.
Aurora
Kasiek, świetna fotka, dzieciaczki super, Ty też ślicznie wyglądasz!
kasiek79

Aurora napisał(a):

Kasiek, świetna fotka, dzieciaczki super, Ty też ślicznie wyglądasz!

dzieki dzieki Dzeiciaki pierwszy raz miały taka impreze ale były starsznie zadowolona. A ja...... uwierz że kiedyś wygladałąm lepiej. hehe Ale w końcu wracam do zywych wiec jestem niesamowicie szczęśliwa.

kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

Fajnie, a noga nie dokuczała? Z kolanem lepiej?

no własnei jakos gorzej. Co prawda specjalnie nie doklucząła bo na imprezie trzymamłam ja na podwyrzszeniu bo na ziemi nie dam rady. Kolano mocniej boli i za cholerę nie dam rady bardziej rozruszac Rano teraz jest lepiej bno nie ma opuchlizny i nogga spokojnie do 90 stopni sie zgina A gdzieś tak o 16 ........hm troche cięzki w ogóle ja zgiąc. czekam cierpliwie ale jak za tydzein wszystko będzie się nasilało to pójde do learza

Trochę wczoraj dostała ta Twoja noga w kość choćby przez samo schodzenie po schodach i dzisiaj boli. Mnie tak z 1,5 m-ca po rozpoczęciu chodzenia bardzo bolała. Potem już było lepiej, ale nadal pobolewa.

no byc moze tzn pewnie tak Od piątku mam gości wiec dłuzsze stanie przy kuchni Obiady kolacje sniadania uroczyste potem dłuższe zmywanie. Do tego wypad. Czawrte pietra i u siebie i u rodzinki zaliczałam na własnych ngach Mysle że może to te znikome mięsnie inaczej pracowały dlatego etraz czuję taki ból. Ale nie to mnie martwi. Martwi mnie to że ta noga jest starsznie twarda jakby własnie limfa nie odchodziła bo mam twrade zgrubienia jakbym pod skóra miała kamienie. Wy tez tak macie Ta noga jest trwada czy taka normlana jak ta zdrowa

Aurora

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

no własnei jakos gorzej. Co prawda specjalnie nie doklucząła bo na imprezie trzymamłam ja na podwyrzszeniu bo na ziemi nie dam rady. Kolano mocniej boli i za cholerę nie dam rady bardziej rozruszac Rano teraz jest lepiej bno nie ma opuchlizny i nogga spokojnie do 90 stopni sie zgina A gdzieś tak o 16 ........hm troche cięzki w ogóle ja zgiąc. czekam cierpliwie ale jak za tydzein wszystko będzie się nasilało to pójde do learza

Trochę wczoraj dostała ta Twoja noga w kość choćby przez samo schodzenie po schodach i dzisiaj boli. Mnie tak z 1,5 m-ca po rozpoczęciu chodzenia bardzo bolała. Potem już było lepiej, ale nadal pobolewa.

no byc moze tzn pewnie tak Od piątku mam gości wiec dłuzsze stanie przy kuchni Obiady kolacje sniadania uroczyste potem dłuższe zmywanie. Do tego wypad. Czawrte pietra i u siebie i u rodzinki zaliczałam na własnych ngach Mysle że może to te znikome mięsnie inaczej pracowały dlatego etraz czuję taki ból. Ale nie to mnie martwi. Martwi mnie to że ta noga jest starsznie twarda jakby własnie limfa nie odchodziła bo mam twrade zgrubienia jakbym pod skóra miała kamienie. Wy tez tak macie Ta noga jest trwada czy taka normlana jak ta zdrowa

Też to miałam, jakby kamienie. Bardzo dużo mi pomogły masaże rehabilitantki i borowina.

kasiek79
Staram się ćwiczyc chodzenie a nie kuśtykanie. przypomniałą sobie jak weszła kobita do poradni z gipsem marszowym o dwóch kulach bardzo ładnie szła ale.......... nie tak jak ja ćwiczyłam stawiajac normalnie nogę na wprost tylko tak lekko zarzucając ją w bok. Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi ale............ jak zaczelam tak próbowac to zaczeło mi wychodzić i jest dużo latwiej.Tylko ta cholerna osroga nie pozwala mi normalnie obciażyc nogi
kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

Trochę wczoraj dostała ta Twoja noga w kość choćby przez samo schodzenie po schodach i dzisiaj boli. Mnie tak z 1,5 m-ca po rozpoczęciu chodzenia bardzo bolała. Potem już było lepiej, ale nadal pobolewa.

no byc moze tzn pewnie tak Od piątku mam gości wiec dłuzsze stanie przy kuchni Obiady kolacje sniadania uroczyste potem dłuższe zmywanie. Do tego wypad. Czawrte pietra i u siebie i u rodzinki zaliczałam na własnych ngach Mysle że może to te znikome mięsnie inaczej pracowały dlatego etraz czuję taki ból. Ale nie to mnie martwi. Martwi mnie to że ta noga jest starsznie twarda jakby własnie limfa nie odchodziła bo mam twrade zgrubienia jakbym pod skóra miała kamienie. Wy tez tak macie Ta noga jest trwada czy taka normlana jak ta zdrowa

Też to miałam, jakby kamienie. Bardzo dużo mi pomogły masaże rehabilitantki i borowina.

o widzisz no to borowine mam ale nie wszędzie mogę sobie położyc bo mam rany Ale rahabilitacji zadnej nie mam

Aurora

kasiek79 napisał(a):

Staram się ćwiczyc chodzenie a nie kuśtykanie. przypomniałą sobie jak weszła kobita do poradni z gipsem marszowym o dwóch kulach bardzo ładnie szła ale.......... nie tak jak ja ćwiczyłam stawiajac normalnie nogę na wprost tylko tak lekko zarzucając ją w bok. Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi ale............ jak zaczelam tak próbowac to zaczeło mi wychodzić i jest dużo latwiej.Tylko ta cholerna osroga nie pozwala mi normalnie obciażyc nogi

Ta ostroga bardzo to utrudni, jestem tego pewna. Powinni Tobie tam jakąś dziurę zostawić.

Aurora

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

no byc moze tzn pewnie tak Od piątku mam gości wiec dłuzsze stanie przy kuchni Obiady kolacje sniadania uroczyste potem dłuższe zmywanie. Do tego wypad. Czawrte pietra i u siebie i u rodzinki zaliczałam na własnych ngach Mysle że może to te znikome mięsnie inaczej pracowały dlatego etraz czuję taki ból. Ale nie to mnie martwi. Martwi mnie to że ta noga jest starsznie twarda jakby własnie limfa nie odchodziła bo mam twrade zgrubienia jakbym pod skóra miała kamienie. Wy tez tak macie Ta noga jest trwada czy taka normlana jak ta zdrowa

Też to miałam, jakby kamienie. Bardzo dużo mi pomogły masaże rehabilitantki i borowina.

o widzisz no to borowine mam ale nie wszędzie mogę sobie położyc bo mam rany Ale rahabilitacji zadnej nie mam

Szkoda, bo mi po masażach przestała noga puchnąć. Ale nie wszyscy robią taki masaż, tylko każą od razu ćwiczyć.

kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Staram się ćwiczyc chodzenie a nie kuśtykanie. przypomniałą sobie jak weszła kobita do poradni z gipsem marszowym o dwóch kulach bardzo ładnie szła ale.......... nie tak jak ja ćwiczyłam stawiajac normalnie nogę na wprost tylko tak lekko zarzucając ją w bok. Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi ale............ jak zaczelam tak próbowac to zaczeło mi wychodzić i jest dużo latwiej.Tylko ta cholerna osroga nie pozwala mi normalnie obciażyc nogi

Ta ostroga bardzo to utrudni, jestem tego pewna. Powinni Tobie tam jakąś dziurę zostawić.

no własnie juz czuje że na pewno nie będe chodziła bez kul w gipsie tak jak lekarz myslał i mi zalecił bo to dl amnie zbyt wielki bół pięty. moze o jednej sie uda Za 3 tyg pwoeim mu jak jeszcze na dlugo będzie chciał mnie zostawi w gipsie ZObaczymy co on na to. Ni epowiem ze i te rany po wyciągu nie dokuczaja ale to jest pikus w porównaniu w ostroga. A rana pod kolanem swini się caly czas i peka przy chodzeniu. ALe to nic oby się noga zrastała a wszystko inne wytrzymam

kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

Też to miałam, jakby kamienie. Bardzo dużo mi pomogły masaże rehabilitantki i borowina.

o widzisz no to borowine mam ale nie wszędzie mogę sobie położyc bo mam rany Ale rahabilitacji zadnej nie mam

Szkoda, bo mi po masażach przestała noga puchnąć. Ale nie wszyscy robią taki masaż, tylko każą od razu ćwiczyć.

ja jak nie będzie mi mijało za tdzien pujde do rodzinnego zobaczymy co ona powie

kasiek79

dobra popra obiadowa sie zbliża ja mam jeszcze do jutra gości tak wieć do..................... garów

narazie

Aurora

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Staram się ćwiczyc chodzenie a nie kuśtykanie. przypomniałą sobie jak weszła kobita do poradni z gipsem marszowym o dwóch kulach bardzo ładnie szła ale.......... nie tak jak ja ćwiczyłam stawiajac normalnie nogę na wprost tylko tak lekko zarzucając ją w bok. Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi ale............ jak zaczelam tak próbowac to zaczeło mi wychodzić i jest dużo latwiej.Tylko ta cholerna osroga nie pozwala mi normalnie obciażyc nogi

Ta ostroga bardzo to utrudni, jestem tego pewna. Powinni Tobie tam jakąś dziurę zostawić.

no własnie juz czuje że na pewno nie będe chodziła bez kul w gipsie tak jak lekarz myslał i mi zalecił bo to dl amnie zbyt wielki bół pięty. moze o jednej sie uda Za 3 tyg pwoeim mu jak jeszcze na dlugo będzie chciał mnie zostawi w gipsie ZObaczymy co on na to. Ni epowiem ze i te rany po wyciągu nie dokuczaja ale to jest pikus w porównaniu w ostroga. A rana pod kolanem swini się caly czas i peka przy chodzeniu. ALe to nic oby się noga zrastała a wszystko inne wytrzymam

Przemywaj ją rivanolem, taką żółtą wodą, którą się uzyskuje po rozpuszczeniu tabletki, bardzo pomaga!

Aurora

kasiek79 napisał(a):

dobra popra obiadowa sie zbliża ja mam jeszcze do jutra gości tak wieć do..................... garów
narazie

pa i smacznego.
ojacie

Aurora napisał(a):

ojacie napisał(a):

Dzięki Lilla 🙂 Po prostu wkurza mnie jak ktoś mówi, że jak się złamie to się zrośnie i po sprawie. Ja się zrosłam, a wcale nie jest po sprawie, nie było dnia jeszcze żeby mnie noga nie bolała, mam już tego dość po prostu.

Ojacie, rozumiem Ciebie!!!!!!!!!!! Ja też się boję, że moje problemy z nogą na tym złamaniu się nie skończą. Obawiam się bólu, zwichnięć, itp. Czytałam gdzieś, że po takim czymś, przy uprawianiu sportów, czy dalszych wędrówkach dobrze jest nosić opaskę elastyczną na kostkę, ale nie na co dzień bo się mięśnie osłabiają.
Po różnych rozmowach z różnymi osobami wiem jedno, dopóki ktoś sobie czegoś nie złamie albo nie miał w najbliższym otoczeniu (domu) osoby ze złamaniem, ten tego nigdy nie zrozumie. I też mnie wkurza, jak ktoś to lekceważy i pier.... głupoty, choć nie ma zielonego pojęcia o tym wszystkim, co musieliśmy, musimy i będziemy musieli jeszcze przejść.
No dokładnie ja sobie myślałam, że już do zimy to się na pewno zagoi i pojadę na narty i w ogóle, a tu dupa skręciłam i od nowa gips. Nie wiem, boje się robić z tą nogą cokolwiek w tym momencie. Myślałam, że mam problem z głowy, że z dnia na dzień będzie lepiej, że muszę ćwiczyć żeby wzmocnić staw, a tu taki numer, zaczynam się bać po prostu. Nie wiem co mi wolno, jeszcze lekarz mi nie dał żadnego skierowania na rehabilitacje, ja w tym momencie nie wiem nic, co mi wolno, co może stanowić zagrożenie. Wszystko odpuszczę, wszystkiego odmówię byleby to się wreszcie zagoiło jak trza i żebym nie musiała chodzić w gipsie więcej... To mój 6 w karierze 🙁 mam dość i jestem załamana 🙁
a.
Kasiek super masz "potwory".
alawpr
Halo,wróciliśmy dzień wcześniej ,gdyż dziecko ma obowiązki szkolne i nie dało sie zostac do jutra. Wyjechalismy wczesniej ,więc jechało sie w miarę przyzwoicie,ale już nigdy nie będziemy wracali w taki dzień bo ogrom samochodów na drogach.
alawpr
Kasiek mi przepisano jeszcze zastrzyki do domu ,bardzo małą dawke mimo ,że mam obciążac noge a co za tym idzie chodzic na niej.Może rzeczywiście wykup sobie coś w aptece. Strzeżonego -strzeże!! w szpitalu powiedziano mi że juz nie będą mi potrzebne, więc sie ucieszyłam,że to juz koniec i pewnie wróce bez gipsu.Ale stało sie inaczej i zastrzyki jak i szyna wróciły. Na wypisie mam napisane Fragmin 46 szt + 7 dni. Więc po zdjęciu gipsu jeszcze 7 dni trzeba je brac. Dawke mam0,25.
alawpr

eliska napisał(a):

Aurora napisał(a):

A Jasmar wciąż milczy (wczoraj była na kontroli), a Alawpr pewnie się wygina na gimnastyce.

Widzę, ze u Ali super wyniki,
Alu, toś Ty prekursorka w zastosowaniu różnych metod leczenia polamańców 😉
Bo ja jak ten królik doświadczalny w tym szpitalu kicam 😉