Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 740 z 977

jasmar
Ala nie obrzeraj się na noc-pomyśl, ze to szkodzi na woreczek a jeszcze go chyba masz. Ja tak myślę sobie-że mi szkodzi na to co z woreczka zostało i już mi się odechciewa zakazanych rzeczy
alawpr
A ja mam fantastycznych znajomych z Katowic. Przecudowni ludzie.
alawpr

jasmar napisał(a):

Ala nie obrzeraj się na noc-pomyśl, ze to szkodzi na woreczek a jeszcze go chyba masz. Ja tak myślę sobie-że mi szkodzi na to co z woreczka zostało i już mi się odechciewa zakazanych rzeczy

Masz racje, ale rączki jakoś same lecą ;-(

eliska

jasmar napisał(a):

eliska napisał(a):

jasmar napisał(a):

Chyba wszyscy trójkostkowcy tak mają-trzeba podpytać Aurorę
A Ty Eliska jak masz??

jezuniu,nie nadążam, bo przez zwisy komputera mam zaległości... 😉
u mnie poszły dwie kostki, ciecia z wewnętrznej strony mam aż trzy, z zewnętrznej jedno dłuugie podobne jak u Jasmar
Kurde jak to trzy cięcia na kostce przyśrodkowej, przecież tam nawet nie ma tyle miejsca na 3 cięcia-musisz koniecznie zrobić zdjęcia i wrzucić
coś w rodzaju niedokończonego trókąta, jakby to opisać... jedno cięcie takie jak u Ciebie, od niego idzie drugie w stronę piety, a to trzecie tak lekko do góry nieduże, może to było potrzebne do nastawiania czy cuś, bo na operacji stukali tam najwięcej młotkami i rzucali tekstami, "no jeszcze centymetr"............
jasmar
No z tym kaktusem to dobre. A dziecko im starsze tym mądrzejsze- mój najstarszy też drugiego kota nie chciał, ale młodsze obydwoje to tylko o tego Rudzika jęczeli. Polece im kaktusiki albo inne roślinki. Dobre!!!
alawpr
Eliska ,ja bym tam zeszła słysząc co oni tam robią.
jasmar

alawpr napisał(a):

A ja mam fantastycznych znajomych z Katowic. Przecudowni ludzie.

To zawitaj do nich a przy okazji nas odwiedzisz

alawpr
nic innego u mego dziecięcia starszego by sie nie uchowało, tylko kaktus. ale rosnie jak glupi. Syn mówi ,że nawet tej samej muzyki słuchają.Więc pełne dobranie hi..hi..
jasmar

eliska napisał(a):

]
coś w rodzaju niedokończonego trókąta, jakby to opisać... jedno cięcie takie jak u Ciebie, od niego idzie drugie w stronę piety, a to trzecie tak lekko do góry nieduże, może to było potrzebne do nastawiania czy cuś, bo na operacji stukali tam najwięcej młotkami i rzucali tekstami, "no jeszcze centymetr"............

No to też masz nieźle kurde jak tak można się połamać i jak oni to potem muszą poskładać jak rozsypane puzzle. A gdzie Ci to składali???
alawpr

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

A ja mam fantastycznych znajomych z Katowic. Przecudowni ludzie.

To zawitaj do nich a przy okazji nas odwiedzisz

Oczywistą rzeczą jest ,że dam cynk.

jasmar
Mnie musieli coś dać jeszcze w żyłe bo przysypiałam, ale nie czułam się tak źle jak po narkozie. I kojarze tylko początek operacji trochę rozmów, pytania czy coś czuję i troszkę stuków a potem jak już mi powiedzieli, ze to koniec i zapytałam tylko czy mi nie obcięli stopy.
alawpr

jasmar napisał(a):

Mnie musieli coś dać jeszcze w żyłe bo przysypiałam, ale nie czułam się tak źle jak po narkozie. I kojarze tylko początek operacji trochę rozmów, pytania czy coś czuję i troszkę stuków a potem jak już mi powiedzieli, ze to koniec i zapytałam tylko czy mi nie obcięli stopy.

Ha,ha to jeszcze żarty sie ciebie trzymały.

alawpr
Coś mnie wywaliło z forum na momencik. ???
jasmar
Pewnie dlatego tak ładnie rośnie, bo raczej nie od systematycznego podlewania. A może Syn mu stworzył naturalne warunki. Podlewa jak mu się wspomni i to jest jak deszcz w naturze??
alawpr

jasmar napisał(a):

Pewnie dlatego tak ładnie rośnie, bo raczej nie od systematycznego podlewania. A może Syn mu stworzył naturalne warunki. Podlewa jak mu się wspomni i to jest jak deszcz w naturze??

Bingo, wygrała Pani. właśnie to jest ten sekret. podlewa jak mu sie przypomni .

jasmar

alawpr napisał(a):

jasmar napisał(a):

Mnie musieli coś dać jeszcze w żyłe bo przysypiałam, ale nie czułam się tak źle jak po narkozie. I kojarze tylko początek operacji trochę rozmów, pytania czy coś czuję i troszkę stuków a potem jak już mi powiedzieli, ze to koniec i zapytałam tylko czy mi nie obcięli stopy.

Ha,ha to jeszcze żarty sie ciebie trzymały.

To nie był żart ja się naprawdę tego bałam-ale byłam głupia. Potem jak widziałam tę nogę cała siną to też zapytałam czy mi jej nie obetną

jasmar
Chyba tzra iść do łóżka. Czy Ty Ala przypadkiem nie musisz rano wstać na rehabilitację???
alawpr

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

jasmar napisał(a):

Mnie musieli coś dać jeszcze w żyłe bo przysypiałam, ale nie czułam się tak źle jak po narkozie. I kojarze tylko początek operacji trochę rozmów, pytania czy coś czuję i troszkę stuków a potem jak już mi powiedzieli, ze to koniec i zapytałam tylko czy mi nie obcięli stopy.

Ha,ha to jeszcze żarty sie ciebie trzymały.

To nie był żart ja się naprawdę tego bałam-ale byłam głupia. Potem jak widziałam tę nogę cała siną to też zapytałam czy mi jej nie obetną

a oni co na to?

jasmar
Codziennie tam chodzisz??? Jak często masz te kroplówki i zastrzyk w pupcię z te kal..... coś tam
alawpr

jasmar napisał(a):

Chyba tzra iść do łóżka. Czy Ty Ala przypadkiem nie musisz rano wstać na rehabilitację???

Ja śmigam w poniedziałki ,środy i piątki,. Więc jutro mam wolne.Ale pora zrobiła sie nieprzyzwoita.

jasmar

alawpr napisał(a):

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ha,ha to jeszcze żarty sie ciebie trzymały.

To nie był żart ja się naprawdę tego bałam-ale byłam głupia. Potem jak widziałam tę nogę cała siną to też zapytałam czy mi jej nie obetną

a oni co na to?

Oni oczywiście rechotali ze śmiechu, ale potem uspokajali, że ja to jeszcze strasznej nogi chyba nie widziałam

alawpr

jasmar napisał(a):

Codziennie tam chodzisz??? Jak często masz te kroplówki i zastrzyk w pupcię z te kal..... coś tam

Co drugi dzień, tak jak rehabilitacja. Najpierw kroplówka w żyłę,potem zastrzyk w pupę. odpoczywam około 15-20 min i idę na rehabilitację.

jasmar

alawpr napisał(a):

jasmar napisał(a):

Chyba tzra iść do łóżka. Czy Ty Ala przypadkiem nie musisz rano wstać na rehabilitację???

Ja śmigam w poniedziałki ,środy i piątki,. Więc jutro mam wolne.Ale pora zrobiła sie nieprzyzwoita.

No to dobrej nocki i do miłego....

jasmar

alawpr napisał(a):

jasmar napisał(a):

Codziennie tam chodzisz??? Jak często masz te kroplówki i zastrzyk w pupcię z te kal..... coś tam

Co drugi dzień, tak jak rehabilitacja. Najpierw kroplówka w żyłę,potem zastrzyk w pupę. odpoczywam około 15-20 min i idę na rehabilitację.

To sobie w czwartek odpoczniesz. Teraz to juz spadam, do jutra

eliska
a mnie znowu wywalił złom, odlicza kolejne etapy aktualizacji jakiegoś badziewia jak Kaszpirowski : adin, dwa, tri i robi wykop...
alawpr

eliska napisał(a):

a mnie znowu wywalił złom, odlicza kolejne etapy aktualizacji jakiegoś badziewia jak Kaszpirowski : adin, dwa, tri i robi wykop...

Może cię tzn. laptopika cos zawirusowało?? Nie daj Boże!!!

alawpr
Lecę do łózia bo szanowny ukazał sie rozczochrany i pyta sie czy ma mi zatargac laptopa do sypialni. Więc ide lulu,choc i tak wymorduję sie zanim usnę. ach żeby tak nie miec juz tego gipsu. Pa,pa.
eliska

alawpr napisał(a):

eliska napisał(a):

a mnie znowu wywalił złom, odlicza kolejne etapy aktualizacji jakiegoś badziewia jak Kaszpirowski : adin, dwa, tri i robi wykop...

Może cię tzn. laptopika cos zawirusowało?? Nie daj Boże!!!

robił jakies automatyczne aktualizacje systemu i po tym sie "butuje", ale zawisa za bardzo... zaraz sobie uruchomię narzędzie do szczególowego sprawdzenia wszystkich robali, szkodników i innych badziewi... i zobacze co jest grane

eliska

alawpr napisał(a):

Lecę do łózia bo szanowny ukazał sie rozczochrany i pyta sie czy ma mi zatargac laptopa do sypialni. Więc ide lulu,choc i tak wymorduję sie zanim usnę. ach żeby tak nie miec juz tego gipsu. Pa,pa.

🙂))))))))) dobrej nocki i kolorowych snów bez gipsu 🙂
ps.
a mnie się kiedyś śniło, że śmigałam bez kul...eh
kasiek79

alawpr napisał(a):

o mamuniu wróciłam, troszke dzis zaniedbalam cwiczenia i było troszke ciężej. tak więc trzeba cwiczyc systematycznie bo inaczej boli bardziej i przykurcz wraca. Sama po sobie widze ,ze nie tylko profesjonalna rehabilitacja w domu ale i systematyczne cwiczenia są niezbędne ;-(

tak jak we wszystkim tylko i wyłącznie systematycznośc przynosi efekty