Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 791 z 977
A teraz opowiem wam fakt z życia. Moje starsze dziecię od 3 lat mieszka sam i kiedys na samym poczatku zadzwonił do mnie w dośc złym momencie ,że koniecznie musi ze mna porozmawiac bo sprawa jest niecierpiąca. Mówie gadaj szybko lub dzwon do taty a jak na dłużej to zadzwonie za 4 godz. okazało sie ,że sprawa bardzo pilna. I wiecie co ..... on mnie sie spytał kto u nas w domu mył kibelek lub co go myło, bo on nie ma zielonego pojewcia o co chodzi z tym kiblem ,ze taki jakis brudny jest jego.........
Co ja wychowalam.... Chcialam ,aby dzieci mialy dlugie dzieciństwo, i chyba LEKUTKO przedobrzyłam...
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
A ja nie ,jak lenistwo to pełną gębą..
No w końcu Ty to masz nogę w gipsie, to możesz, a ja..................................??????
A Ty masz śruby i blachę!
Ale tego nie widać i wielu ludziom wydaje się, że to nic takiego i często muszę tłumaczyć dlaczego nie obciążam nogi. I takie mam czasem wrażenie, że ludzie nie dowierzają. Ja wiem to ich problem, ale bywa to irytujące.
jasmar napisał(a):
Oj Alawpr ja Ci czasu Ćwiczeń nie liczę ale wyruszyłaś już 2 godzinki temu, ja obiecałam czekać I co nie ma Cię????
Bo po cwiczeniech była udawana kąpiel.
jasmar napisał(a):
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
No w końcu Ty to masz nogę w gipsie, to możesz, a ja..................................??????
A Ty masz śruby i blachę!
Ale tego nie widać i wielu ludziom wydaje się, że to nic takiego i często muszę tłumaczyć dlaczego nie obciążam nogi. I takie mam czasem wrażenie, że ludzie nie dowierzają. Ja wiem to ich problem, ale bywa to irytujące.
Wcale sie tym nie przejmuj, niech myśla i gadają co chcą.
alawpr napisał(a):
A teraz opowiem wam fakt z życia. Moje starsze dziecię od 3 lat mieszka sam i kiedys na samym poczatku zadzwonił do mnie w dośc złym momencie ,że koniecznie musi ze mna porozmawiac bo sprawa jest niecierpiąca. Mówie gadaj szybko lub dzwon do taty a jak na dłużej to zadzwonie za 4 godz. okazało sie ,że sprawa bardzo pilna. I wiecie co ..... on mnie sie spytał kto u nas w domu mył kibelek lub co go myło, bo on nie ma zielonego pojewcia o co chodzi z tym kiblem ,ze taki jakis brudny jest jego.........
Co ja wychowalam.... Chcialam ,aby dzieci mialy dlugie dzieciństwo, i chyba LEKUTKO przedobrzyłam...
alawpr napisał(a):
Ale nadmieniam,że zostal poinstruowany i kibel jak ta lala teraz.
Sól do zmywarki też już umie zapodać więc jest coraz lepiej-dobry kandydat na męża rośnie he he
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
Oj Alawpr ja Ci czasu Ćwiczeń nie liczę ale wyruszyłaś już 2 godzinki temu, ja obiecałam czekać I co nie ma Cię????
Bo po cwiczeniech była udawana kąpiel.
I znowu zaoszczędziłaś na żelu.
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ale nadmieniam,że zostal poinstruowany i kibel jak ta lala teraz.
Sól do zmywarki też już umie zapodać więc jest coraz lepiej-dobry kandydat na męża rośnie he he
Taak juz spełnia jakieś standarty 😉
jasmar napisał(a):
A Lilla urzęduje dziś długo, pewnie jutro ma wolne i nie wstaje rano do pracy he he, Budzik się ucieszy.
Bo jutro wszyscy leżą w domkach do góry kołami i leniuchują.
alawpr napisał(a):
U mnie po cwiczeniach zdecydowanie lepiej kolanko sie zachowuje .Jeszcze daleka droga,ale juz sie tak nie męczę i kolano tak nie boli przy cwiczeniach.
A Ty jak już się wykąpałaś, wymoczyłaś itp. to gotowa do spanka jesteś.
Chyba trza już się kłaść, bo ja to swoje muszę odespać, choć i tak śpię mniej z tym połamańcem.
jasmar napisał(a):
Czyli jesteś na właściwej-dobrej -drodze.alawpr napisał(a):
U mnie po cwiczeniach zdecydowanie lepiej kolanko sie zachowuje .Jeszcze daleka droga,ale juz sie tak nie męczę i kolano tak nie boli przy cwiczeniach.
A Ty jak już się wykąpałaś, wymoczyłaś itp. to gotowa do spanka jesteś.
Chyba trza już się kłaść, bo ja to swoje muszę odespać, choć i tak śpię mniej z tym połamańcem.
jasmar napisał(a):
Aurora napisał(a):
Złamałyście nogę i chcecie prasować, niby jak? 🙂 🙂 🙂
No złamałam już prawie 4 miesiące temu-będzie w niedzielę auuuuuuuuu. A chcę spróbować prasowania na siedząco, zobaczę jak się zdecyduję, bo też niespecjalnie lubię. Ale juz niektóre rzeczy mają bardzo pogniecione i nie chodzą w nich
Na siedząco to kicha,ręce bolą jak diabli.Raz miałam ambitny plan i na planach sie zakończyło.Starszy przyjechał w odwiedziny i poprasował, a żeby było weselej założył fartuszek i myslałam że popadamy ze smiechu.
jasmar napisał(a):
No to cieńko. Bo moja priwat masuje mi aż do tyłka i to obie nogi bo stwierdziła, że ta zdrowa jest też zmęczona bo musi pracować za dwie i jej też się należy masaż rozluźniający.edziag napisał(a):
prywatnie niestety 🙁 nie, masuje mi tylko stopę.Aurora napisał(a):
Normalka. Spoko,
A teraz masz rehabilitację prywatnie?
I czy ta kobieta masowała Tobie łydkę?
jasmar napisał(a):
Ja też zaraz spadam-w końcu miałam dziś TAAAAKI dzień. Kurczę czemu normalne życie tak męczy na początku????? Pewnie organizm za bardzo się rozleniwił.
I każda normalna czynnośc sprawia zadyszkę.
jasmar napisał(a):
Akurat Ciebie TO raczej nie ominęło, tylko nas i zazdrościmy-przynajmniej jaalawpr napisał(a):
Kurcze poczytam ,bo widze ,że mnie cos omineło.jasmar napisał(a):
Masz szczęście i jak masaż???????-jak nie wiesz o co chodzi to doczytaj powyżej
To jednak jeszcze pobędę
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
No i dlatego darowuję mu to prasowanie i kibelek-sprzątam już sama i zostawiam mu tylko podłogę.
A ja nie ,jak lenistwo to pełną gębą..
No w końcu Ty to masz nogę w gipsie, to możesz, a ja..................................??????
W gipsie w nie gipsie ,ale boli i stac nie bardzo możesz. Chyba ,że ci jakoś pójdzie na siedząco 😉
kasiek79 napisał(a):
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
a ja zawsze wszystko prasuję po praniu jak skąłdam do garderoby i potem z reguły dzieciowych rzeczy juz nie msuze chyba ze jakieś koszule Ola. A nasze....... tot ez tlyko jak na jakies wyjście to usze jescze przeprasowac tak biorę z garderoby i mam spokój. A prasować.................... lubir tak samo jak gotować zmywać sprzatać i robić zakupy
Idealna gospodyni. Jak ty to robisz? Ty sypiasz w ogóle? Ja to nigdy na wszystko czasu nie miałam, no ale sama robota to u mnie 9-10 godzin (z dojazdami)
ja codzinnie wychodziłą o 7 rano i wracałąm po 15 czasami jak miałą wywiadówki albo rady to póxniej. W zeszłym roku codzinnie jakies 2 godzinki przygotowywaął sie do pracy plus sparwdziany kartkówki. mąz prawie nic nie robił wiec ja musiaął obleciec sklep (zakupki) gotowanie pranie sprzatanie prasowanie . Poniewaz nie lubie siedzieć w domu to jescze do kumeli szłą z dzieciakami. Lubiłą życie na pełnych obrotach. W wekendy wyjeżdżałam w Polskę na zawody i wracałą w niedziele w nocy i leciałą do roboty. Ale uwielbiałąm to. Mam nadzieję ze szybko do tego wórce. Lubiłą jak nie miałą zcasu zeby na pupe uisąść
Matko Kasia to oszalec można . Ty dziewczyno odpoczywałaś kiedyś?
alawpr napisał(a):
Dziewczyny możecie mnie zamordowac, ale ja nie prasuje , nie gotuje ,nie sprzatam itd.... Rodzina ma dalej fiola i wszystko sprawnie -no w miare- robi. Więc ja sie lenie nieprzyzwoicie.
CO kto woli. Ja bym nie dała rady tak cały zcas bezczynnie siedzieć. Ja te wszystkei roboty robie z przyjemnością (narazie póki mam wiecej zcasu) potem pewnie będe na pełnych obrotach znowu zeby to wszystko z pracą pogodzieć, ale....... ja to uwielbiam
alawpr napisał(a):
U mnie po cwiczeniach zdecydowanie lepiej kolanko sie zachowuje .Jeszcze daleka droga,ale juz sie tak nie męczę i kolano tak nie boli przy cwiczeniach.
wiesz co ja kompletnie nie ma dwuglowego uda i nie ejstem w stanie zrobic gięcia podudzia w leżeniu na brzuchu. A w siadzie kolano zgina się do 90 stopni.