Kasiek niech zgadnę - wymoczyłaś się w wannie a naokoło płonęły świece 🙂
zgadłam????
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 795 z 977
Kasiek niech zgadnę - wymoczyłaś się w wannie a naokoło płonęły świece 🙂
zgadłam????
alawpr napisał(a):
Marcheweczko,każdy ma strasznego cykora i to jest silniejsze od nas.Kazdy mówi ,że bedzie dobrze ale z tym diabelnym strachem zostajemy my a nie kto inny.Pomyśl że to juz końcówka twej wędrówki i niech juz robią co maja robic. Gdzie bedziesz wyjmowała złom?
zostaję w msw, niech się dzieje wola boża, zresztą nie potrzeba mi ponoć dodatkowych poprawiaczy typu komórki jak u Ciebie, więc myslę, że dadzą radę chłopaki 😉 oby tylko nie połamali i ładnie zszyli
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Na forum obok napisałam,że będę miała nogę w gipsie 7 miesięcy bez 3 dni i lekko mnie zadra zakuła czy ci lekarze nie przesadzili?????
Na jakim forum obok???? znowu jestem nie w temacie???
Forum ma kilka wątków a nawet kilkadziesiat,jak wejdziesz w watek rehabilitacja po wypadku, to tam tego jest ogrom.
alawpr napisał(a):
Kasia co ja ci moge powiedziec? Dla mnie i mojej rodzinki ten rok też nie był laskawy.To najgorszy rok dla nas,nie wspominając juz mej nogi.Jak nigdy będę sie cieszyła jak sie zakończy.
ja też rok ze złamniem mialam jeden z najgorszych w życiu, to się tak kumuluje, ale mam nadzieję, że potem jest za to duzo lepiej, trzymaj się Kasia walcz z US!
edziag napisał(a):
u nas leje praktycznie bez przerwy już 3 dzień, w zasadzie i tak siedzę ciurkiem w domu ale taka ponurość za oknem jest dołująca.
A na basenie już byłaś?
marchewka napisał(a):
alawpr napisał(a):
Marcheweczko,każdy ma strasznego cykora i to jest silniejsze od nas.Kazdy mówi ,że bedzie dobrze ale z tym diabelnym strachem zostajemy my a nie kto inny.Pomyśl że to juz końcówka twej wędrówki i niech juz robią co maja robic. Gdzie bedziesz wyjmowała złom?
zostaję w msw, niech się dzieje wola boża, zresztą nie potrzeba mi ponoć dodatkowych poprawiaczy typu komórki jak u Ciebie, więc myslę, że dadzą radę chłopaki 😉 oby tylko nie połamali i ładnie zszyli
Zszyja pięknie i będziesz jak nowa. Noga do góry 😉)
marchewka napisał(a):
alawpr napisał(a):
Marcheweczko,każdy ma strasznego cykora i to jest silniejsze od nas.Kazdy mówi ,że bedzie dobrze ale z tym diabelnym strachem zostajemy my a nie kto inny.Pomyśl że to juz końcówka twej wędrówki i niech juz robią co maja robic. Gdzie bedziesz wyjmowała złom?
zostaję w msw, niech się dzieje wola boża, zresztą nie potrzeba mi ponoć dodatkowych poprawiaczy typu komórki jak u Ciebie, więc myslę, że dadzą radę chłopaki 😉 oby tylko nie połamali i ładnie zszyli
Ale szybko Cię przyjęli, czy może już wcześniej byłaś zapisana na zabieg?
alawpr napisał(a):
Na forum obok napisałam,że będę miała nogę w gipsie 7 miesięcy bez 3 dni i lekko mnie zadra zakuła czy ci lekarze nie przesadzili?????
szacun, kurczę, czeka Cię walka z mięśniami i stawami, ale pewnie dasz radę, wszyscy dają, ja w sumie miałam 5 miesięcy bezruchu i jakoś większość rzeczy wróciła, oprócz skokowego i kolana, które jest bardzo niestabilne i się wykręca na boki, no ale to szczegół w tym wszystkim 😉 grunt że do przodu i masz świetnych lekarzy
ja w ramach poprawy nastroju kazałam mój wózek wywalić do piwnicy, jeszcze na nim śmigałam jak noga dawała popalić i jak coś chciałam szybko przewieżć w dwóch rękach. ale dziś powiedziałam sobie basta.
kasiek każdy US działa po swojemu i tak też interpretuje przepisy więc nie wszystko stracone a jakby co to odwołuj się do upadłego, wiem z własnego doświadczenia że można się wybronić jak się jest wystarczająco upartym.
Aurora napisał(a):
Alawpr, czy Ty nie zostaniesz przypadkiem naszym gipsowym rekordzistą?
Niestety ale tak. I cyk w brzuch też pnie mnie na lidera ;-(
LillaKorn napisał(a):
marchewka napisał(a):
Aurora napisał(a):
Marchewko, doszłaś już do siebie po dobrych wiadomościach?
tak 😉 teraz zaczynam węszyć podstęp w tej diagnozie, nie może być chyba tak super skoro mój lekarz długoterminowy nie jest taki zachwycony, ale nie wpędzam się w jakieś schizy, czekam na odzłomowanie po niedzieli 😉
Marchewko z tego co pamiętam to Twój lekarz prowadzący również skłaniał się do wyjęcia żelastwa z Twojej nogi. Więc ocena zrostu owszem inna ale to samo działanie a dalej....sama zobaczysz. Napewno wyjęcie zespolenia spowoduje "coś" (dobrego albo mniej dobrego). Trzymam kciuki tylko za dobre rokowania!
dziękuję 😉 fakt, że nie mam wyjścia, mogę albo wyjąć żelastwo i nie złamie się albo wyjąć żelastwo i złamie się 😉 taki wybór szeroki 😉
marchewka napisał(a):
alawpr napisał(a):
Na forum obok napisałam,że będę miała nogę w gipsie 7 miesięcy bez 3 dni i lekko mnie zadra zakuła czy ci lekarze nie przesadzili?????
szacun, kurczę, czeka Cię walka z mięśniami i stawami, ale pewnie dasz radę, wszyscy dają, ja w sumie miałam 5 miesięcy bezruchu i jakoś większość rzeczy wróciła, oprócz skokowego i kolana, które jest bardzo niestabilne i się wykręca na boki, no ale to szczegół w tym wszystkim 😉 grunt że do przodu i masz świetnych lekarzy
Nie poddam się nawet nie myślę inaczej.Czekam tylko na uwolnienie nogi.Lekarze najbardziej właśnie obawiają sie o kolano i jego rotacje.Ten gips ze stabilizatorami ma je zabezpieczac i cwiczenia na tej czodziejskiej maszynie. Marchewko jak ty dałaś rade to wiem ze i ja mogę 🙂
jasmar napisał(a):
marchewka napisał(a):
Aurora napisał(a):
Marchewko, doszłaś już do siebie po dobrych wiadomościach?
tak 😉 teraz zaczynam węszyć podstęp w tej diagnozie, nie może być chyba tak super skoro mój lekarz długoterminowy nie jest taki zachwycony, ale nie wpędzam się w jakieś schizy, czekam na odzłomowanie po niedzieli 😉
Bądź dobrej myśli. Na pewno wszystko już jet na dobrej drodze. I koniecznie daj znać po. Ja jestem ciekawa jak długo potem się człowiek kuruje-wiem indywidualna sprawa, ale wyciągnę średnią z kilku przypadków. Bo zastanawiam się ,czy 2 tygodnie ferii zimowych mi starczą. A na ferie są plany mojego orto, co do wyjęcia śrubek-oczywiście jak teraz, w grudniu, wszystko będzie dobrze (co kilka razy podkreślał)
ostatnio spotkałam panią, której wyjęto śruby 6 sztuk i plytkę z ręki więc to pewnie trochę inaczej, ale mówiła, że dochodzi się do siebie bez porównania szybciej niż po wkladaniu, ja myślę, że dwa tygodnie na takie pierwsze rany i bóle wystarczy, no a z resztą to się pewni czlowiek buja dłużej...
Aurora napisał(a):
edziag napisał(a):
u nas leje praktycznie bez przerwy już 3 dzień, w zasadzie i tak siedzę ciurkiem w domu ale taka ponurość za oknem jest dołująca.
A na basenie już byłaś?
jeszcze nie, ale szykuje się na piątek albo w weekend, zakupiłam okularki basenowe - korekcyjne bo ślepa jak kret jestem i przystępuję do operacji wieloryb w basenie
jasmar napisał(a):
Marcheweczko każdy się boi szpitala i zabiegu. Ja jak leżałam już na sali operacyjnej, ręce podłączone do aparatów, to zaczęłam płakać-łzy jak grochy mi leciały. Aż się anestezjolog zapytał co mi się dzieje czy coś boli. A ja na to, że to ze strachu, Ani nie moglłam oczek wytrzeć. Więc każdy ma swojego stracha którego musi opanować i nie dać mu się. Bądź dzielna( czego i sobie życzę)marchewka napisał(a):
tak wiem, tylko pękam ze strachu, widzę, że tu odważniejsze osoby ode mnie są, a dla mnie to pierwszy kontakt z polskim szpitalem, boję się tych wszystkich bonusów, które można dostać niechcący...
ale nieważne, to takie małe strachy, obyśmy wszyscy tylko takie mieli 😉
Aurora napisał(a):
A Prezesowa ale musiała zabalować wczoraj, fju, fju...
Może gdzieś leży w kącie i dogorywa??
alawpr napisał(a):
Aurora napisał(a):
Alawpr, czy Ty nie zostaniesz przypadkiem naszym gipsowym rekordzistą?
Niestety ale tak. I cyk w brzuch też pnie mnie na lidera ;-(
No tak, przecież Ty jeszcze się nakłuwasz cały czas 🙁
Aurora napisał(a):
alawpr napisał(a):
Aurora napisał(a):
Alawpr, czy Ty nie zostaniesz przypadkiem naszym gipsowym rekordzistą?
Niestety ale tak. I cyk w brzuch też pnie mnie na lidera ;-(
No tak, przecież Ty jeszcze się nakłuwasz cały czas 🙁
A juz naprawde mam tego dosyc. Jakoś mnie ostatnio dopada jakis nerw na to wszystko.
Aurora napisał(a):
marchewka napisał(a):
alawpr napisał(a):
Marcheweczko,każdy ma strasznego cykora i to jest silniejsze od nas.Kazdy mówi ,że bedzie dobrze ale z tym diabelnym strachem zostajemy my a nie kto inny.Pomyśl że to juz końcówka twej wędrówki i niech juz robią co maja robic. Gdzie bedziesz wyjmowała złom?
zostaję w msw, niech się dzieje wola boża, zresztą nie potrzeba mi ponoć dodatkowych poprawiaczy typu komórki jak u Ciebie, więc myslę, że dadzą radę chłopaki 😉 oby tylko nie połamali i ładnie zszyli
Ale szybko Cię przyjęli, czy może już wcześniej byłaś zapisana na zabieg?
wcześniej, w październiku miałam ustalony termin na luty, ale mi doktor od ręki przesunął na teraz, jakos tak się udało 😉
alawpr napisał(a):
Aurora napisał(a):
Alawpr, czy Ty nie zostaniesz przypadkiem naszym gipsowym rekordzistą?
Niestety ale tak. I cyk w brzuch też pnie mnie na lidera ;-(
no nie kochana, chyba nie doganiasz moich 350 iluś tam?
marchewka napisał(a):
wcześniej, w październiku miałam ustalony termin na luty, ale mi doktor od ręki przesunął na teraz, jakos tak się udało 😉Aurora napisał(a):
Ale szybko Cię przyjęli, czy może już wcześniej byłaś zapisana na zabieg?marchewka napisał(a):
zostaję w msw, niech się dzieje wola boża, zresztą nie potrzeba mi ponoć dodatkowych poprawiaczy typu komórki jak u Ciebie, więc myslę, że dadzą radę chłopaki 😉 oby tylko nie połamali i ładnie zszyli
alawpr napisał(a):
marchewka napisał(a):
alawpr napisał(a):
Na forum obok napisałam,że będę miała nogę w gipsie 7 miesięcy bez 3 dni i lekko mnie zadra zakuła czy ci lekarze nie przesadzili?????
szacun, kurczę, czeka Cię walka z mięśniami i stawami, ale pewnie dasz radę, wszyscy dają, ja w sumie miałam 5 miesięcy bezruchu i jakoś większość rzeczy wróciła, oprócz skokowego i kolana, które jest bardzo niestabilne i się wykręca na boki, no ale to szczegół w tym wszystkim 😉 grunt że do przodu i masz świetnych lekarzy
Nie poddam się nawet nie myślę inaczej.Czekam tylko na uwolnienie nogi.Lekarze najbardziej właśnie obawiają sie o kolano i jego rotacje.Ten gips ze stabilizatorami ma je zabezpieczac i cwiczenia na tej czodziejskiej maszynie. Marchewko jak ty dałaś rade to wiem ze i ja mogę 🙂
jasne, choć ja to tyle dołów zaliczyłam, że strach, te ciągłe niepewności to coś co wykańcza powoli ale skutecznie, jakby nie to forum to leczyłabym się jeszcze na głowę, choć i to niewykluczone 😉
marchewka napisał(a):
alawpr napisał(a):
Aurora napisał(a):
Alawpr, czy Ty nie zostaniesz przypadkiem naszym gipsowym rekordzistą?
Niestety ale tak. I cyk w brzuch też pnie mnie na lidera ;-(
no nie kochana, chyba nie doganiasz moich 350 iluś tam?
O kurka...... co ty ...marchewka??? Czemu ci tyle tego zapodali jak nie miałaś tyle nogi w gipsie. Przeciez po pewnym czasie polamańcom po ze złomem odstawiaja?
alawpr napisał(a):
Aurora napisał(a):
alawpr napisał(a):
Niestety ale tak. I cyk w brzuch też pnie mnie na lidera ;-(
No tak, przecież Ty jeszcze się nakłuwasz cały czas 🙁
A juz naprawde mam tego dosyc. Jakoś mnie ostatnio dopada jakis nerw na to wszystko.
Bo już wiesz, że końcówka i jak już będziesz bez gipsu, to stwierdzisz, że dłużej byś tego nie wytrzymała.
alawpr napisał(a):
Marcheweczko nie wiem jak ty,ale ja na lędzwiowe absolutnie sie nie nadaję. I bardzo was wszystkie podziwiam.