alawpr napisał(a):
Mi komórki podawano w pęłnej narkozie.Wszystko trwało około 45 min do godziny.
A Ty wiesz że połamałas sie w moje urodziny 🙂
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 836 z 977
alawpr napisał(a):
Mi komórki podawano w pęłnej narkozie.Wszystko trwało około 45 min do godziny.
A Ty wiesz że połamałas sie w moje urodziny 🙂
Motocyklista 84 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Mi komórki podawano w pęłnej narkozie.Wszystko trwało około 45 min do godziny.
A Ty wiesz że połamałas sie w moje urodziny 🙂
To na zdrowie...hi...hi.... A moje są 20-go...też ładny prezencik sobie zrobiłam na urodzinki.
alawpr napisał(a):
Motocyklista 84 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Mi komórki podawano w pęłnej narkozie.Wszystko trwało około 45 min do godziny.
A Ty wiesz że połamałas sie w moje urodziny 🙂
To na zdrowie...hi...hi.... A moje są 20-go...też ładny prezencik sobie zrobiłam na urodzinki.
Ładny ładny 🙂 to ja starszy jestem 🙂 Byki rządza 😉
Motocyklista 84 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Motocyklisto,wydaje mi sie ,że chyba ten twój lekarz jest spoko.Możesz sie pokonsultowac w innym miejscu i wtedy podejmowac decyzję. Dobrze ,że chca ci podac komórki, bo inni lekarze tego nie robią, a wielu tu by pomogły na zrost, a tak czekac każą na cud natury.
sam nie wiem co myslec....ciekawy jestem jak cholera jutrzejszego dnia 🙁 ale stres
Ja sie uwyłam, jak lekarz przyszedł i mi powiedział ,że nie jest tak jak mysleli i że jutro zabieg.Więc wiem jak to jest jak człowiek w szpitalu, idzie z innym nastawieniem a tu Zonk!!!
alawpr napisał(a):
Motocyklista 84 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Motocyklisto,wydaje mi sie ,że chyba ten twój lekarz jest spoko.Możesz sie pokonsultowac w innym miejscu i wtedy podejmowac decyzję. Dobrze ,że chca ci podac komórki, bo inni lekarze tego nie robią, a wielu tu by pomogły na zrost, a tak czekac każą na cud natury.
sam nie wiem co myslec....ciekawy jestem jak cholera jutrzejszego dnia 🙁 ale stres
Ja sie uwyłam, jak lekarz przyszedł i mi powiedział ,że nie jest tak jak mysleli i że jutro zabieg.Więc wiem jak to jest jak człowiek w szpitalu, idzie z innym nastawieniem a tu Zonk!!!
Czyli mnie doskonale rozumiesz....
alawpr napisał(a):
Staram sie teraz Jasmar więcej wychodzic w swiat,gdyż w domu siedze plackiem na tyłku i tak nie obciążam nogi, a w świecie nie ma bata,trzeba łazic.Ręce bolą od kul,to syn dał mi swoje rekawiczki od ciężarków i jest lepiej.
I tak trzymkaj Ala ja też miałam pęcherze na dłoniach, ale na rękawiczki nie wpadłam. Więc spaceruj jak najwięcej-a pogoda nam sprzyja do początku grudnia ma być ładnie i ciepło-byle nie podało.
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Staram sie teraz Jasmar więcej wychodzic w swiat,gdyż w domu siedze plackiem na tyłku i tak nie obciążam nogi, a w świecie nie ma bata,trzeba łazic.Ręce bolą od kul,to syn dał mi swoje rekawiczki od ciężarków i jest lepiej.
I tak trzymkaj Ala ja też miałam pęcherze na dłoniach, ale na rękawiczki nie wpadłam. Więc spaceruj jak najwięcej-a pogoda nam sprzyja do początku grudnia ma być ładnie i ciepło-byle nie podało.
Jasmar widze u ciebie niesamowite zmiany 😉 Bardzo z tego jestem rada. Trzymaj tak dziewczyno, bo to naprawde bardzo pomaga 😉)
No i pięta boli tak jak bolała. O kant rozbić ten zastrzyk. Tylko bólu mi narobił -czekałam kiedy w kość się wbije. Kopnęłabym go wtedy zdrową.
Dziś nie ćwiczę - strajkuję 🙂
Motocyklista 84 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Motocyklista 84 napisał(a):
A Ty wiesz że połamałas sie w moje urodziny 🙂
To na zdrowie...hi...hi.... A moje są 20-go...też ładny prezencik sobie zrobiłam na urodzinki.
Ładny ładny 🙂 to ja starszy jestem 🙂 Byki rządza 😉
Ej smarkacze ! Mój syn starszy bo z 5-go maja 🙂
witch napisał(a):
No i pięta boli tak jak bolała. O kant rozbić ten zastrzyk. Tylko bólu mi narobił -czekałam kiedy w kość się wbije. Kopnęłabym go wtedy zdrową.
Dziś nie ćwiczę - strajkuję 🙂
alawpr napisał(a):
Staram sie teraz Jasmar więcej wychodzic w swiat,gdyż w domu siedze plackiem na tyłku i tak nie obciążam nogi, a w świecie nie ma bata,trzeba łazic.Ręce bolą od kul,to syn dał mi swoje rekawiczki od ciężarków i jest lepiej.
Co Wy z tymi rękoma macie ? Dlaczego Was tak bolą ? Nie znam tego i dziwię się.
witch napisał(a):
Motocyklista 84 napisał(a):
alawpr napisał(a):
To na zdrowie...hi...hi.... A moje są 20-go...też ładny prezencik sobie zrobiłam na urodzinki.
Ładny ładny 🙂 to ja starszy jestem 🙂 Byki rządza 😉
Ej smarkacze ! Mój syn starszy bo z 5-go maja 🙂
O cholercia.......
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Staram sie teraz Jasmar więcej wychodzic w swiat,gdyż w domu siedze plackiem na tyłku i tak nie obciążam nogi, a w świecie nie ma bata,trzeba łazic.Ręce bolą od kul,to syn dał mi swoje rekawiczki od ciężarków i jest lepiej.
Co Wy z tymi rękoma macie ? Dlaczego Was tak bolą ? Nie znam tego i dziwię się.
To czego ciebie nie bolą?? Zaatakowało mnie 60 sekund
alawpr napisał(a):
Moja droga ,dziś pełen luzik. Może ten zastrzyk ma opóźniony start i jutro będziesz jak nowa? A co ci powiedział doktorek na temat tego specyfiku?witch napisał(a):
No i pięta boli tak jak bolała. O kant rozbić ten zastrzyk. Tylko bólu mi narobił -czekałam kiedy w kość się wbije. Kopnęłabym go wtedy zdrową.
Dziś nie ćwiczę - strajkuję 🙂
alawpr napisał(a):
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Staram sie teraz Jasmar więcej wychodzic w swiat,gdyż w domu siedze plackiem na tyłku i tak nie obciążam nogi, a w świecie nie ma bata,trzeba łazic.Ręce bolą od kul,to syn dał mi swoje rekawiczki od ciężarków i jest lepiej.
Co Wy z tymi rękoma macie ? Dlaczego Was tak bolą ? Nie znam tego i dziwię się.
To czego ciebie nie bolą?? Zaatakowało mnie 60 sekund
Nie bolały mnie nigdy ręce (dłonie).Z początku przez jakieś 4-5 dni tylko ramiona ale szybko przeszło.
alawpr napisał(a):
Ja miałam identycznie,leżąc jak kłoda z gipsem nr.1 ciężkim po sam tyłek,bałam sie ze jak rodziny nie bedzie to spłonę razem z łóżkiem. Obłęd totalny!!!
alawpr napisał(a):
Witch ,to jak ty chodzisz z tymi kulami,że dłonie cie nie bolały. Mnie napierniczają okrutnie! Wredne jakieś.Nie to ,że wredna trafiła mi sie prawa to i lapy też. A na dodatek zdrowa pieta napiernicza.Nic tylko sie upic z rozpaczy.Mało jednego to jeszcze jakies duperele sie doczepiły!!!
Może to sprawka kul -jaki model ? Zdrowa noga też mi częściej dokuczała od chorej. Po pierwszych jazdach na rowerze to zdrowa miała zakwasy,to przy zdrowej napierdzielały mięśnie (zwłaszcza łydki) po pierwszych 5 km. Chora zachowywała się jakby nie brała udziału w tych wyprawach.
jasmar napisał(a):
Kurczę czyli nie tylko ja miałam takie głupie myśli. A już myślałam, że z moją głową coś było nie tak-wtedy.alawpr napisał(a):
Ja miałam identycznie,leżąc jak kłoda z gipsem nr.1 ciężkim po sam tyłek,bałam sie ze jak rodziny nie bedzie to spłonę razem z łóżkiem. Obłęd totalny!!!
Ale fajnie to miała Witch- z tą bombą.(czytam zaległości!!!!)
jasmar napisał(a):
Kurczę czyli nie tylko ja miałam takie głupie myśli. A już myślałam, że z moją głową coś było nie tak-wtedy.alawpr napisał(a):
Ja miałam identycznie,leżąc jak kłoda z gipsem nr.1 ciężkim po sam tyłek,bałam sie ze jak rodziny nie bedzie to spłonę razem z łóżkiem. Obłęd totalny!!!
Ale fajnie to miała Witch- z tą bombą.(czytam zaległości!!!!)
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Witch ,to jak ty chodzisz z tymi kulami,że dłonie cie nie bolały. Mnie napierniczają okrutnie! Wredne jakieś.Nie to ,że wredna trafiła mi sie prawa to i lapy też. A na dodatek zdrowa pieta napiernicza.Nic tylko sie upic z rozpaczy.Mało jednego to jeszcze jakies duperele sie doczepiły!!!
Może to sprawka kul -jaki model ? Zdrowa noga też mi częściej dokuczała od chorej. Po pierwszych jazdach na rowerze to zdrowa miała zakwasy,to przy zdrowej napierdzielały mięśnie (zwłaszcza łydki) po pierwszych 5 km. Chora zachowywała się jakby nie brała udziału w tych wyprawach.
U mnie w trakcie cwiczeń, bo nakazano mi wiczyc zdrowa tak samo jak polamaną, napiernicza zdrowa-wlasnie mięśnie i okrutne zakwasy, a prawa identiko jak u ciebie ,jej to nie dotyczy ,-no tylko kolano nawalało,bo teraz juz wcale.
alawpr napisał(a):
Jasmar widze u ciebie niesamowite zmiany 😉 Bardzo z tego jestem rada. Trzymaj tak dziewczyno, bo to naprawde bardzo pomaga 😉)
Ala dzięki-bo rodzinka nie traktuje tego jako czegoś WIELKIEGO i tylko Wy wiecie ile to kosztuje siły i itp...... A ja jutro wybieram się do szkoły na zebranie do dzieci-oczywiście nie sama tylko ze ślubnym-ja do córy, on do syna. W środę jadę na studia-jakieś dodatkowe zajęcia. W czwartek jest rocznica urodzin i śmierci mojego kochanego Dziadka-zmarł w swoje urodziny, więc wybieram się na cmentarz. W piątek........... nie już nie nudze ale co dzień mam coś i tak prawie do końca listopada. Więc odżywam i bardzo się z tego cieszę. I mam nadzieję, że nie drażnię innych tą swoją radością.
alawpr napisał(a):
Eeee...Witch to jutro będzie cud -malina!!
Raczej siniak wielkości śliwki. Tak podobno może być.
witch napisał(a):
Głupi dowcip smarkaterii dla połamanej matki kolegi. Może czekali na parterze uchachani i czekali kiedy będę spadać ze schodów z tym gipsem ? Nie udało im się mnie wystraszyć. Nie takie bomby rozbrajałam 🙂jasmar napisał(a):
Kurczę czyli nie tylko ja miałam takie głupie myśli. A już myślałam, że z moją głową coś było nie tak-wtedy.alawpr napisał(a):
Ja miałam identycznie,leżąc jak kłoda z gipsem nr.1 ciężkim po sam tyłek,bałam sie ze jak rodziny nie bedzie to spłonę razem z łóżkiem. Obłęd totalny!!!
Ale fajnie to miała Witch- z tą bombą.(czytam zaległości!!!!)
alawpr napisał(a):
Ha,ha,ha,ha....Laptop wpadł w telepot bo trzymam go na pokłutym.witch napisał(a):
Głupi dowcip smarkaterii dla połamanej matki kolegi. Może czekali na parterze uchachani i czekali kiedy będę spadać ze schodów z tym gipsem ? Nie udało im się mnie wystraszyć. Nie takie bomby rozbrajałam 🙂jasmar napisał(a):
Kurczę czyli nie tylko ja miałam takie głupie myśli. A już myślałam, że z moją głową coś było nie tak-wtedy.
Ale fajnie to miała Witch- z tą bombą.(czytam zaległości!!!!)
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Jasmar widze u ciebie niesamowite zmiany 😉 Bardzo z tego jestem rada. Trzymaj tak dziewczyno, bo to naprawde bardzo pomaga 😉)
Ala dzięki-bo rodzinka nie traktuje tego jako czegoś WIELKIEGO i tylko Wy wiecie ile to kosztuje siły i itp...... A ja jutro wybieram się do szkoły na zebranie do dzieci-oczywiście nie sama tylko ze ślubnym-ja do córy, on do syna. W środę jadę na studia-jakieś dodatkowe zajęcia. W czwartek jest rocznica urodzin i śmierci mojego kochanego Dziadka-zmarł w swoje urodziny, więc wybieram się na cmentarz. W piątek........... nie już nie nudze ale co dzień mam coś i tak prawie do końca listopada. Więc odżywam i bardzo się z tego cieszę. I mam nadzieję, że nie drażnię innych tą swoją radością.
Super ,jak są zajęcia i obowiązki ,nie myśli sie o palamanej i innych przypadłosciach. Aby tak dalej....
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Eeee...Witch to jutro będzie cud -malina!!
Raczej siniak wielkości śliwki. Tak podobno może być.
To też jakaś atrakcja..............