Aurora napisał(a):
witch napisał(a):
a. napisał(a):
tez jestem byk
A mówiłam, że bycze towarzystwo 🙂
Ja też byk.
łał...........mamy całe stado...
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 838 z 977
Aurora napisał(a):
witch napisał(a):
a. napisał(a):
tez jestem byk
A mówiłam, że bycze towarzystwo 🙂
Ja też byk.
łał...........mamy całe stado...
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Proletariusze wszystkich byków -łączcie się...... A miałam iśc cwiczyc.........
To ja jako waga - po wrzuceniu wszystkiego na szale, stwierdzam: strajkuj dziś jako i ja strajkuję. Poczęstowałbym bym Cię papierosem, ale podejrzewam, że tylko ja nie rzuciłam tego nałogu i nadal się truję 🙂
Mnie czasem bierze ochota, żeby znowu zajarać, ale się powstrzymuję i wmawiam sobie, że to jedyna dobra rzecz - to rzucenie palenia - jaka mi przyszła z tego złamania.
Aurora napisał(a):
witch napisał(a):
a. napisał(a):
tez jestem byk
A mówiłam, że bycze towarzystwo 🙂
Ja też byk.
Normalnie strach się bać 🙂
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Proletariusze wszystkich byków -łączcie się...... A miałam iśc cwiczyc.........
To ja jako waga - po wrzuceniu wszystkiego na szale, stwierdzam: strajkuj dziś jako i ja strajkuję. Poczęstowałbym bym Cię papierosem, ale podejrzewam, że tylko ja nie rzuciłam tego nałogu i nadal się truję 🙂
Miałam sraczkę i rzuciłam,że zrostu nie bedzie.I guzik i tak nie było.
Aurora napisał(a):
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Proletariusze wszystkich byków -łączcie się...... A miałam iśc cwiczyc.........
To ja jako waga - po wrzuceniu wszystkiego na szale, stwierdzam: strajkuj dziś jako i ja strajkuję. Poczęstowałbym bym Cię papierosem, ale podejrzewam, że tylko ja nie rzuciłam tego nałogu i nadal się truję 🙂
Mnie czasem bierze ochota, żeby znowu zajarać, ale się powstrzymuję i wmawiam sobie, że to jedyna dobra rzecz - to rzucenie palenia - jaka mi przyszła z tego złamania.
Mi nerwy nie pozwoliły na rzucenie. Prędzej mężą rzucę niż ten nałóg 🙂
ojacie napisał(a):
Nie no nie jest tak źle, aż tak mnie nie boli, zresztą nie bardzo mam jak teraz dojechać do szpitala, dlatego jutro pojadę, tylko właśnie nie wiem czy mogę tak od kopa iść na oddział ?alawpr napisał(a):
Ojacie powiedz ,że cie bardzo boli i już nie masz siły łazic od lekarza do lekarza.Jedz teraz bo to jest dobra pora.
a. napisał(a):
dzis uslyszalam "jeszcze? a ja myslam ze po zdjeciu gipsu to juz sie chodzi", mam nadzieje ze to wyolbrzymiam ale mam wrazenie ze cywile maja mnie za lenia, ktoremu nie chce sie chodzic..."bo kolezanka to juz w gipsie chodzila"
A nie miałaś czegoś na podorędziu ,żeby dopierniczyc???????
witch napisał(a):
Normalnie strach się bać 🙂Aurora napisał(a):
Ja też byk.witch napisał(a):
A mówiłam, że bycze towarzystwo 🙂
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Staram sie teraz Jasmar więcej wychodzic w swiat,gdyż w domu siedze plackiem na tyłku i tak nie obciążam nogi, a w świecie nie ma bata,trzeba łazic.Ręce bolą od kul,to syn dał mi swoje rekawiczki od ciężarków i jest lepiej.
Co Wy z tymi rękoma macie ? Dlaczego Was tak bolą ? Nie znam tego i dziwię się.
Moje ręce tzn. dłonie też wysiadały jak chodziłam z dwiema kulami. Po spacerze to miałam czerwoną pręgę między kciukiem a palcem wskazującym.
a. napisał(a):
dzis uslyszalam "jeszcze? a ja myslam ze po zdjeciu gipsu to juz sie chodzi", mam nadzieje ze to wyolbrzymiam ale mam wrazenie ze cywile maja mnie za lenia, ktoremu nie chce sie chodzic..."bo kolezanka to juz w gipsie chodzila"
Aurora napisał(a):
Spoko, wagi bardzo lubię 🙂witch napisał(a):
Normalnie strach się bać 🙂Aurora napisał(a):
Ja też byk.
A tak w ogóle, to nie wiem, gratulować Tobie kontroli, czy nie? Chyba generalnie - tak. Papiery załatwione, rehabilitacja przyznana, tylko ta pięta .... Ciekawe, kiedy się załapiesz na rehabilitację.
Aurora napisał(a):
Spoko, wagi bardzo lubię 🙂witch napisał(a):
Normalnie strach się bać 🙂Aurora napisał(a):
Ja też byk.
A tak w ogóle, to nie wiem, gratulować Tobie kontroli, czy nie? Chyba generalnie - tak. Papiery załatwione, rehabilitacja przyznana, tylko ta pięta .... Ciekawe, kiedy się załapiesz na rehabilitację.
Aurora napisał(a):
Skąd my znamy to "jeszcze?"...a. napisał(a):
dzis uslyszalam "jeszcze? a ja myslam ze po zdjeciu gipsu to juz sie chodzi", mam nadzieje ze to wyolbrzymiam ale mam wrazenie ze cywile maja mnie za lenia, ktoremu nie chce sie chodzic..."bo kolezanka to juz w gipsie chodzila"
A koleżanka to pewnie rąbniętą strzałkę tylko miała. Niestety dla ludzi złamanie = złamanie.
witch napisał(a):
Ejże dam Ci zaraz rąbniętą strzałkę 🙂Aurora napisał(a):
Skąd my znamy to "jeszcze?"...a. napisał(a):
dzis uslyszalam "jeszcze? a ja myslam ze po zdjeciu gipsu to juz sie chodzi", mam nadzieje ze to wyolbrzymiam ale mam wrazenie ze cywile maja mnie za lenia, ktoremu nie chce sie chodzic..."bo kolezanka to juz w gipsie chodzila"
A koleżanka to pewnie rąbniętą strzałkę tylko miała. Niestety dla ludzi złamanie = złamanie.
a. napisał(a):
hahha taak...Ci ze strzalkami to symulanci..witch napisał(a):
Ejże dam Ci zaraz rąbniętą strzałkę 🙂Aurora napisał(a):
Skąd my znamy to "jeszcze?"...
A koleżanka to pewnie rąbniętą strzałkę tylko miała. Niestety dla ludzi złamanie = złamanie.
witch napisał(a):
Idę posymulować do łazienki 🙂 Miłego wieczoru wszystkim. Pa
LillaKorn napisał(a):
A. nie czaj się tylko zeznawaj!
a. napisał(a):
Lila u mnei zaraza zapanowała i wizytę musialam przełożyć, na czwartek.LillaKorn napisał(a):
A. nie czaj się tylko zeznawaj!
Jak miło że ktoś pamięta..
Moi znajomi za kazdym razem po "jeszcze" pytaja i co dalej..tak ciezko zapamietac ze teraz sruba a za pol roku reszta..
Aurora napisał(a):
Lilla, fotkę rtg będziesz też pstrykała?
Tak jest!
Dota napisał(a):
Nie zastanawiaj się długo tylko idź. Tu chodzi o Twoje zdrowie i spokój.ojacie napisał(a):
Nie no nie jest tak źle, aż tak mnie nie boli, zresztą nie bardzo mam jak teraz dojechać do szpitala, dlatego jutro pojadę, tylko właśnie nie wiem czy mogę tak od kopa iść na oddział ?alawpr napisał(a):
Ojacie powiedz ,że cie bardzo boli i już nie masz siły łazic od lekarza do lekarza.Jedz teraz bo to jest dobra pora.
Ja, gdy mnie w lipcu dopadły jakieś schizy, że już nigdy nie będę chodzić telefonicznie wybłagałam spotkanie z lekarzem z oddziału. Kazał mi następnego dnia przyjść do przychodni a jakbym go tam nie zastała to pójść bezpośrednio na oddział. Przyszłam, odszukałam faceta a ten ani mnie nie zjadł ani nie nawrzeszczał tylko popatrzył na rtg i zapytał "czego ja chcę, wszystko idzie w dobrym kierunku a kości się zrastają a ja chodzić będę".
Właściwie całe to zamieszanie było nie potrzebne ale wtedy byłam w takim stanie, że chyba bardziej niż ortopeda przydałby mi specjalista od psyche.
ojacie napisał(a):
No, generalnie domyślam się, że mnie nikt nie zje nawet jak się okaże, że się nic nie dzieje,zresztą jak coś powie to sobie po prostu pójdę, ale ja jestem taka płochliwa, że się wstydzę strasznie tak zrobić i nawet jak skręciłam tą nogę to mnie tata siłą wepchał na ten SOR, bo ja twierdziłam, że się nic nie stało i mi zaraz przejdzie byle bym tylko nie musiała tam wchodzić i gadać co znowu nabroiłam.
Ja się dziwię, że Ciebie lekarz rodzinny odesłał, naprawdę. Przecież wiadomo, jakie są terminy do ortopedy i chyba takie coś leży w gestii lekarza rodzinnego, bo co ma ortopeda do niegojącej się rany, to już chirurg prędzej.
ojacie napisał(a):
No, generalnie domyślam się, że mnie nikt nie zje nawet jak się okaże, że się nic nie dzieje,zresztą jak coś powie to sobie po prostu pójdę, ale ja jestem taka płochliwa, że się wstydzę strasznie tak zrobić i nawet jak skręciłam tą nogę to mnie tata siłą wepchał na ten SOR, bo ja twierdziłam, że się nic nie stało i mi zaraz przejdzie byle bym tylko nie musiała tam wchodzić i gadać co znowu nabroiłam.
Ja bardzo dobrze Ciebie rozumiem, sama też nie lubię zwracać na siebie uwagę. Ale jesteś w takiej a nie innej sytuacji i musisz iść po poradę do kogoś kompetentnego.
LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
Lilla, fotkę rtg będziesz też pstrykała?
Tak jest!
Jestem bardzo ciekawa, co wyjdzie. Będę trzymała kciuki z całej siły!!!!!