Aurora napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
Lilla, fotkę rtg będziesz też pstrykała?
Tak jest!
Jestem bardzo ciekawa, co wyjdzie. Będę trzymała kciuki z całej siły!!!!!
RTG jak lustereczko prawdę Ci powie!
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 839 z 977
Aurora napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
Lilla, fotkę rtg będziesz też pstrykała?
Tak jest!
Jestem bardzo ciekawa, co wyjdzie. Będę trzymała kciuki z całej siły!!!!!
RTG jak lustereczko prawdę Ci powie!
alawpr napisał(a):
Ale odwaliłam migusiem !! Nie oszukiwałam tylko troszke okroiłam,nadrobię następnym razem.
Pewnie, w końcu ćwiczenia nie zając...
Aurora ja myślę, że to bardziej chodzi o to, że to ortopedzi mnie prowadzą, zresztą to oni mnie poskładali, bo sama widziałam (przytomna w końcu byłam 🙂). Gdyby załóżmy lekarz rodzinny stwierdził, że mnie uleczy, kazałby mi kupić jakiś antybiotyk, a on by nie zadziałał to by była wina rodzinnego, że mnie nie wysłał do mojego lekarza tylko jeszcze spieprzył coś. Tym bardziej, że taki ortopeda siedzi w tym ,codziennie widzi takie przypadki i prędzej oceni czy to zakażenie czy nic groźnego. Tak sobie to tłumaczę, zresztą lepiej, że lekarz nie podejmuje próby leczenia, jeśli nie wie, niż gdyby udawał, że wie a próbował coś robić. Ja tam poszłam z nadzieją, że lekarz na tyle więcej wie, że przynajmniej oceni czy jest ryzyko i trzeba to natychmiast konsultować, jechać na SOR, czy na spokojnie mam się skonsultować ze swoim lekarzem i on mi coś przepisze jakiś antybiotyk czy coś.
Tylko oczywiście jest różnica spokojnie za 2,3 dni, a spokojnie za miesiąc...
ojacie napisał(a):
Hej dziewczyny, powiedzcie mi co mam zrobić, byłam dzisiaj z tą moją niezagojoną raną u rodzinnego. Niestety nic nie załatwiłam, pani doktor odesłała mnie do mojego ortopedy, ponieważ tylko on jest w stanie stwierdzić, jak powinna goić się tego typu rana, a raczej co zrobić żeby nie spieprzyć tego jeszcze bardziej, zrobiło mi się czerwone dookoła i piecze, przyznała, że nie wygląda to najlepiej. Nie dostałam żadnego antybiotyku jedynie maść bez recepty, nawet nie wiem czy ją wykupić. Problem polega na tym, że żebym się mogła dostać do mojego ortopedy musiałabym się teraz zapisać i czekać na termin, miesiąc, dwa, to po pierwsze. Po drugie, to na kogo trafię to czysta loteria, bo oni się tam wymieniają, a przecież nie znam wszystkich lekarzy (chociaż fakt, po moich przeżyciach większość jednak mnie kojarzy ;p). Tak na logikę, pomyślałam, że pójdę tam, zapukam i zapytam grzecznie czy mnie przyjmą jakby mieli trochę czasu pod koniec. Potem pomyślałam, że mogę się udać od razu na oddział i poprosić któregoś lekarza, że mam taki problem i nie wiem co zrobić. Nie wiem kompletnie co się robi w takich przypadkach, przecież na SOR się z takimi rzeczami nie chodzi. Macie jakieś pomysły?
Skierowanie od rodzinnego do chirurga i musi przyjąć, nie czekaj.
alawpr napisał(a):
Lilla ile czasu mineło od ostatniego RTG?
3 miechy
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Lilla ile czasu mineło od ostatniego RTG?
3 miechy
O kurka to sporo czasu!!! To na bank masz tam kostninkę jak ta lala....
jasmar napisał(a):
Prażynko dzięki! Ale Ty to jesteś lepsza niż lekarz-oni tyle nie tłumaczą(a szkoda). Pewnie życie Cię nauczyło tyle o tych smarowidłach.prazynka napisał(a):
Jeśli po rowerku masz mniej to nie są to obrzęki stawowe, gdyż one powiększają się po wysiłku, a widać mięśniami nieźle pompujesz i usprawniasz żyły 🙂 , co do maści, to jest to lek przeciwzapalny i antybakteryjny a nie maść na blizny, być może, gdy uporasz się z tym odczynem zapalnym, to wrócicie z lekarzem do klasycznych maści. Na blizny bardziej niż cepan czy contractubex polecane są przez chirurgów plastyków żele silikonowe. Są droższe ale znów ekonomiczniejsze, gdyż smaruje się nimi raz czy dwa razy na dobę cienką warstwą a cepanem kilka razy dziennie, no i mają potwierdzoną skuteczność.jasmar napisał(a):
Co do obrzęku to nie rozróżniam jaki to stawowy czy inny-jest opuchnięte i już, chociaż po rowerku jakby mniej.
A maść zapisał mi chirurg( jak byłam ściągać szwy z brzucha, to pokazałam mu nogę)- to jest na receptę FLUCINAR
A jeśli chodzi o obrzęk to po rowerku jest trochę lepiej, tylko trzeba regularnie pedałować!!!! Jeszcze raz dzięki!!!!
ojacie napisał(a):
Aurora ja myślę, że to bardziej chodzi o to, że to ortopedzi mnie prowadzą, zresztą to oni mnie poskładali, bo sama widziałam (przytomna w końcu byłam 🙂). Gdyby załóżmy lekarz rodzinny stwierdził, że mnie uleczy, kazałby mi kupić jakiś antybiotyk, a on by nie zadziałał to by była wina rodzinnego, że mnie nie wysłał do mojego lekarza tylko jeszcze spieprzył coś. Tym bardziej, że taki ortopeda siedzi w tym ,codziennie widzi takie przypadki i prędzej oceni czy to zakażenie czy nic groźnego. Tak sobie to tłumaczę, zresztą lepiej, że lekarz nie podejmuje próby leczenia, jeśli nie wie, niż gdyby udawał, że wie a próbował coś robić. Ja tam poszłam z nadzieją, że lekarz na tyle więcej wie, że przynajmniej oceni czy jest ryzyko i trzeba to natychmiast konsultować, jechać na SOR, czy na spokojnie mam się skonsultować ze swoim lekarzem i on mi coś przepisze jakiś antybiotyk czy coś.
Tylko oczywiście jest różnica spokojnie za 2,3 dni, a spokojnie za miesiąc...
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Lilla ile czasu mineło od ostatniego RTG?
3 miechy
O kurka to sporo czasu!!! To na bank masz tam kostninkę jak ta lala....
Też tak sądzę.
alawpr napisał(a):
Motocyklisto,pomogły mi bardzo komórki macierzyste,zrost ruszył z kopyta.Jak podziałała kalcytonina okaże sie dopiero 13.12.
alawpr napisał(a):
Motocyklista 84 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Motocyklisto,pomogły mi bardzo komórki macierzyste,zrost ruszył z kopyta.Jak podziałała kalcytonina okaże sie dopiero 13.12.
Ja jak dzis wspomniałem lekarzowi o kalcytoninie to powiedzial że to przeżytek i juz tego sie nie stosuje....wspominal mi cos o pobraniu krwi ode mnie,odwirowaniu jej i wpuszczeniu w miejsce złamania-o to chodzi z tymi komorkami macierzystymi?
Tak to sa te komorki.Pobiera sie je z krwi lub mostka ,.Ja miałam z tego i tego. A kalcytonina nie jest przeżytkiem.Poczytaj w necie, na zachodzie od dawna stosowana ,tylko u nas od niedawna.
a gdy o nią pytałam lekarzy to uśmiechali się tylko i nie polecali
pedro napisał(a):
Teraz na kontroli spytam lekarza o te komórki, ciekawe co mi powie.alawpr napisał(a):
Motocyklisto,pomogły mi bardzo komórki macierzyste,zrost ruszył z kopyta.Jak podziałała kalcytonina okaże sie dopiero 13.12.
Do tej pory zabraniał wszystkiego, kazał tylko czekać...
alawpr napisał(a):
Moja droga ,dziś pełen luzik. Może ten zastrzyk ma opóźniony start i jutro będziesz jak nowa? A co ci powiedział doktorek na temat tego specyfiku?witch napisał(a):
No i pięta boli tak jak bolała. O kant rozbić ten zastrzyk. Tylko bólu mi narobił -czekałam kiedy w kość się wbije. Kopnęłabym go wtedy zdrową.
Dziś nie ćwiczę - strajkuję 🙂
ojacie napisał(a):
Cholera, nie wzięłam skierowania! Ale ze mnie debil, byłoby prościej, macie racje. Chociaż z tego co wiem to na SOR nie ma skierowań. A skierowanie do chirurga to dobra myśl. Jejciu, jejciu jeszcze jak sobie pomyślę, że niby za 2 tyg mam normalnie ćwiczyć na wf-ie, a nawet do połowy przysiadu nie zrobię to aż się boję co to będzie. Próbuję się wzmocnić i chodzę na spacerki, ale o bieganiu nie ma mowy, nawet się nie da zejść normalnie po schodach...
A na tym wfie to pozwolili Tobie już ćwiczyć? Szok.
ojacie napisał(a):
Cholera, nie wzięłam skierowania! Ale ze mnie debil, byłoby prościej, macie racje. Chociaż z tego co wiem to na SOR nie ma skierowań. A skierowanie do chirurga to dobra myśl. Jejciu, jejciu jeszcze jak sobie pomyślę, że niby za 2 tyg mam normalnie ćwiczyć na wf-ie, a nawet do połowy przysiadu nie zrobię to aż się boję co to będzie. Próbuję się wzmocnić i chodzę na spacerki, ale o bieganiu nie ma mowy, nawet się nie da zejść normalnie po schodach...
Weź z w-f zwolnienie.
Aurora napisał(a):
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
3 miechy
O kurka to sporo czasu!!! To na bank masz tam kostninkę jak ta lala....
Też tak sądzę.
Przydałaby się bo już mam po kokardę tego boksu ze służbą zdrowia!
alawpr napisał(a):
ojacie napisał(a):
Cholera, nie wzięłam skierowania! Ale ze mnie debil, byłoby prościej, macie racje. Chociaż z tego co wiem to na SOR nie ma skierowań. A skierowanie do chirurga to dobra myśl. Jejciu, jejciu jeszcze jak sobie pomyślę, że niby za 2 tyg mam normalnie ćwiczyć na wf-ie, a nawet do połowy przysiadu nie zrobię to aż się boję co to będzie. Próbuję się wzmocnić i chodzę na spacerki, ale o bieganiu nie ma mowy, nawet się nie da zejść normalnie po schodach...
Weź z w-f zwolnienie.
Narazie zapomnij o W-f-ie!
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
ojacie napisał(a):
Cholera, nie wzięłam skierowania! Ale ze mnie debil, byłoby prościej, macie racje. Chociaż z tego co wiem to na SOR nie ma skierowań. A skierowanie do chirurga to dobra myśl. Jejciu, jejciu jeszcze jak sobie pomyślę, że niby za 2 tyg mam normalnie ćwiczyć na wf-ie, a nawet do połowy przysiadu nie zrobię to aż się boję co to będzie. Próbuję się wzmocnić i chodzę na spacerki, ale o bieganiu nie ma mowy, nawet się nie da zejść normalnie po schodach...
Weź z w-f zwolnienie.
Narazie zapomnij o W-f-ie!
Pewnie, bo za chwilę znów coś skręcisz.
ojacie napisał(a):
Aurora ja myślę, że to bardziej chodzi o to, że to ortopedzi mnie prowadzą, zresztą to oni mnie poskładali, bo sama widziałam (przytomna w końcu byłam 🙂). Gdyby załóżmy lekarz rodzinny stwierdził, że mnie uleczy, kazałby mi kupić jakiś antybiotyk, a on by nie zadziałał to by była wina rodzinnego, że mnie nie wysłał do mojego lekarza tylko jeszcze spieprzył coś. Tym bardziej, że taki ortopeda siedzi w tym ,codziennie widzi takie przypadki i prędzej oceni czy to zakażenie czy nic groźnego. Tak sobie to tłumaczę, zresztą lepiej, że lekarz nie podejmuje próby leczenia, jeśli nie wie, niż gdyby udawał, że wie a próbował coś robić. Ja tam poszłam z nadzieją, że lekarz na tyle więcej wie, że przynajmniej oceni czy jest ryzyko i trzeba to natychmiast konsultować, jechać na SOR, czy na spokojnie mam się skonsultować ze swoim lekarzem i on mi coś przepisze jakiś antybiotyk czy coś.
Tylko oczywiście jest różnica spokojnie za 2,3 dni, a spokojnie za miesiąc...
prazynka napisał(a):
[
Zawsze jest ryzyko zapalenia kości. Moją ranę zakazili mi podczas operacji, dostawałam kilka antybiotyków, kilka było nieskutecznych, dawki dostawałam końskie aż pewnego tygodnia o połowę wyłysiałam, a lekarz jak mnie widział to bladł, teraz wiem, że mogła mi grozić nawet amputacja. Także pędź do chirurga, a najlepiej to łap lekarza w miejscu pracy czy to telefonicznie czy nawet na oddziale i niech obejrzy, na pewno nie odmówi.