Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 846 z 977

edziag

alawpr napisał(a):

edziag napisał(a):

alawpr napisał(a):

Żadnej extremy. Nigdy...............

A jak się tylko będzie dało na narty wskakuje spowrotem. W końcu nowe jeszcze nieśmigane w piwnicy stoją(w kwietniu kupione)

O jezusie-oszalala............

nie mówię że już teraz ale na przyszły sezon to już mam nadzieję da radę tylko muszę zwiększyć ten cholerny kąt zgięcia stopy w górę bo od dwóch miesięcy ani drgnie - no może 1 cm

alawpr
Ja polamalam sie w lecie i gotowalam sie w ytym gipsie, a teraz jak mi go zdejma to bedzie zima i znając me szczescie napierniczy sniegu ,że hej.
jasmar

edziag napisał(a):

alawpr napisał(a):

edziag napisał(a):

wskoczysz od razu w buty narciarskie

Żadnej extremy. Nigdy...............

A jak się tylko będzie dało na narty wskakuje spowrotem. W końcu nowe jeszcze nieśmigane w piwnicy stoją(w kwietniu kupione)

No to Ty dobra jesteś. Mnie tam juz nikt nie namówi, tak jak ALa na żadne sporty ekstremalne przy których można rąbnąć i się połamać

alawpr

edziag napisał(a):

tak czy owak boje się tej zimy, zresztą zauważyłam że teraz ciągle i wciąż się czegos boję. wkurza mnie to niemiłosiernie!

Edziag ja też mam jakies durne lęki.Koszmar jakis.

jasmar

alawpr napisał(a):

Ja polamalam sie w lecie i gotowalam sie w ytym gipsie, a teraz jak mi go zdejma to bedzie zima i znając me szczescie napierniczy sniegu ,że hej.

Wypluj te słowa wystarczy 2 cm przez 1 dzień na cała zimę

edziag

dziewczyny moje drogie połamać można się WSZĘDZIE.

uciekam spać bo komp w sypialni i małż już grozi wyłączeniem korków. dobrej nocki wam życzę i do jutra. papapap

jasmar

alawpr napisał(a):

edziag napisał(a):

tak czy owak boje się tej zimy, zresztą zauważyłam że teraz ciągle i wciąż się czegos boję. wkurza mnie to niemiłosiernie!

Edziag ja też mam jakies durne lęki.Koszmar jakis.

Ja na razie boję się zacząć chodzić beż kul, a z drugiej strony już bym chciała. To tak jak z tym- tak się boję ale chcę

alawpr
Ja ani teraz ani nigdy nie założę nart na nogi.Bedę siedziec w ciepełku i pic grzańca, ale na jazde juz mnie nikt nie namówi.Za dużo sie wycierpialam .Koniec i już.
jasmar

edziag napisał(a):

dziewczyny moje drogie połamać można się WSZĘDZIE.
uciekam spać bo komp w sypialni i małż już grozi wyłączeniem korków. dobrej nocki wam życzę i do jutra. papapap

Do miłaego śpij dobrze i szybko
jasmar

alawpr napisał(a):

Ja ani teraz ani nigdy nie założę nart na nogi.Bedę siedziec w ciepełku i pic grzańca, ale na jazde juz mnie nikt nie namówi.Za dużo sie wycierpialam .Koniec i już.

A jeździłaś ostatniej zimy???

alawpr

edziag napisał(a):

dziewczyny moje drogie połamać można się WSZĘDZIE.
uciekam spać bo komp w sypialni i małż już grozi wyłączeniem korków. dobrej nocki wam życzę i do jutra. papapap

O tym wszystkie wiemy. Ale u mnie juz basta.Zanimta noga mi sie przebuduje to i może jużbedę miała wnuki..hi..hi. I nie bedę miala czasu na dyrdymały.Oczywiscie żartuje , ale obiecalam sobie ,że nie i juz .
alawpr

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja ani teraz ani nigdy nie założę nart na nogi.Bedę siedziec w ciepełku i pic grzańca, ale na jazde juz mnie nikt nie namówi.Za dużo sie wycierpialam .Koniec i już.

A jeździłaś ostatniej zimy???

Tak i to był moj ostatni sezon.Koniec,kropa.Mam juz chetnego na sprzęt i go oddaję.

jasmar
No wiesz obietnice też są po to żeby ich nie dotrzymywać. Jak jeszcze nie dawno śmigałaś, to pewnie nie tej zimy tylko następnej spróbujesz. Ta część Twojej kości będzie już super mocna
alawpr
No i kicha ,ze spaniem.Ale juz ide pa,pa.
jasmar

alawpr napisał(a):

Tak i to był moj ostatni sezon.Koniec,kropa.Mam juz chetnego na sprzęt i go oddaję.

Ani się waż-będziesz potem kupować nowy?? Ten masz już sprawdzony i w ogóle

alawpr

jasmar napisał(a):

No wiesz obietnice też są po to żeby ich nie dotrzymywać. Jak jeszcze nie dawno śmigałaś, to pewnie nie tej zimy tylko następnej spróbujesz. Ta część Twojej kości będzie już super mocna

Ja z tych zawzietych.Nigdy juz nie bede jeżdzic i wcale mi z tym nie jest źle. Po prostu mam takiego cykora,ze znowu cos moge sobie narobic,ze jestem w stanie walnąc wszystko w kąt. i nie myslec o tym nic a nic.

jasmar

alawpr napisał(a):

No i kicha ,ze spaniem.Ale juz ide pa,pa.

No pa- poleżymy w łóżku to może sen nadejdzie

prazynka

alawpr napisał(a):

może jakieś przyssawki na kule zorganizowac.Jak są kolce to może i jakieś cudo tez jest...hi..hi..

mam taki komplet: kolce i grubsze gumy na zimę i one nieźle hamują poślizg w porównaniu do tych standardowych 🙂 a i tak basen to nic w porównaniu do wchodzenia o kulach i na jednej nodze do pociągu, bywało różnie, nawet na kolanach 🙂 a najgorsze było zejście na peron, za każdym razem miałam zawał, że wpadnę z tymi kijami między wagon a peron i całkiem już się połamię a przez jakieś dwa miesiące jeździłam tak raz w tygodniu 😠 później to już bicepsy miałam jak Pudzian i unosiłam się na kulach jak piórko 🙂 jedna korzyść to taka, że miałam tak zbolałą minę, iż ludzie kilkakrotnie przesiadali się abym mogła położyć nogę na całych 3 miejscach, to była wielka ulga, gdyż po jednej 3 godzinnej trasie z nogą w dół kostkę miałam grubszą jak kolano. A basen to cudowna sprawa, pierwszy raz bałam się pójść z obawy, że nie dam rady z tą nogą pływać. Gdy okazało się, że dam to popłakałam się ze szczęścia, mam choć jeden sport, który mi wolno uprawiać 🙂

prazynka

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

edziag napisał(a):

myślisz że to coś da? poz tym ze już wogóle nogi do żadnego buta nie dam rady wcisnąć. jakieś mam mieszane uczucia i nie wiem czy jest sens kasę wydawać.....

Ja gdzies w necie jeszcze inne ustrojstwa poznajdowalam. Ten lekarz rehabilitacji w szpitalu zaleca wkladanie takich wkladek pod chorą.Oni maja tam jakies podtrzymujące pięte lub palce.

I pewnie amotryzując drgania chronią nasze pourazowe stawy skokowe. Koleżanki córka trenuje siatkówkę i musi mieć jakieś specjalne adidasy z amortyzującą podeszwą-drogie dziadostwo. Może to jest nam też potzrebne

pewnie większości tak, mamy przecież zaburzony stereotyp chodu 🙂

prazynka
Kurcze od tygodnia mam jak w piosence "Czarny blues o czwartej nad ranem...", budzę się o tej porze i mam po spaniu a potem w ciągu dnia ledwo żyję. Już dziś przetrzymałam tą mękę cały dzień, nie ucięłam drzemki, nawet zmusiłam się aby film obejrzeć, choć tak bardzo chciało mi się już spać, z myślą, że padnę jak mucha do przynajmniej 8 rano, wzięłam nawet tabletkę na spanie i co? I d**a, znów włączył mi się blues o czwartej nad ranem, Przynajmniej Was trochę poczytałam i zalałam moimi wiadomościami. Normalnie pełnię tu już nocny dyżur 🙂
prazynka

edziag napisał(a):

alawpr napisał(a):

edziag napisał(a):

na kontroli móg orto-guru poradził mi kupić sobie coś takiego:
link zewnętrzny zablokowany

No dobra sprawa!!
myślisz że to coś da? poz tym ze już wogóle nogi do żadnego buta nie dam rady wcisnąć. jakieś mam mieszane uczucia i nie wiem czy jest sens kasę wydawać.....
Ja kupiłam w ubiegłym roku takie sportowo-zimowe w ecco, wydałam się, ale to jedyna marka, w której teraz mogę chodzić. Buty mają regulację, bo są wiązane od przodu i wyprofilowane doskonale
coś z takich: link zewnętrzny zablokowany tylko, że ja mam czerwone, naprawdę miód na nogę
prazynka

edziag napisał(a):

link zewnętrzny zablokowany
prażynko znalazłam coś lepszego niż dla mleczarki z czasów głębokiego PRLu
Edziag, one jeszcze nie są takie złe !!! to są buty zdrowotne, a najlepsze to są te na nogi z problemami link zewnętrzny zablokowany o zgrozo ! 🙂
prazynka

jasmar napisał(a):

No tak problem z przymierzeniem takich butów. Chociaż ja mam w pracy koleżankę, która kupuje buty na alegro-ale tylko z ryłko-twierdzi, że mają dobrą rozmiarówkę

dziewczyny teraz po przejściach nie kupujcie butów w ciemno, jak ostatnio wybrałam się do obuwniczego to przymierzyłam 15 par kozaków i ŻADNE nie nadawały się

prazynka

edziag napisał(a):

ja obawiam się ze z tymi silikonowymi wkładkami to już nic na nogę nie wcisnę, teraz ledwo co mogę na chama wciskam mimo że boli. a jak pod spód dojdzie ta wkładka tochyba będę na boso chodzić i plastrem stopę okręce żeby mi nie człapała po panelach

Jeśli chcesz, mogę przywieźć te buty w sobotę, to sobie przymierzysz jak w takim fasonie by Ci się chodziło, masz 40 tak?

prazynka

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

edziag napisał(a):

ja obawiam się ze z tymi silikonowymi wkładkami to już nic na nogę nie wcisnę, teraz ledwo co mogę na chama wciskam mimo że boli. a jak pod spód dojdzie ta wkładka tochyba będę na boso chodzić i plastrem stopę okręce żeby mi nie człapała po panelach

Obawiam sie że nie masz innego wyjscia i bedziesz musiala kupic o rozmiar wieksze butki.

Nie wiem jak Edziag ale ja zimowe mam 41 więc to już jeden z największych rozmiarów I co najpierw będzie zza zakrętu widac mój but a dopiero potem mnie. Już myślałam, że na starość noga nie rośnie. A tu po ciążach też zwiększyło mi się o rozmiar. Albo już się rozczłapuję

no i kompleksów się przy Was pozbywam, bo żyję w świecie małych ludzi jak Szrek a tu takie same nóżki jak ja:D ale super uczucie 🙂

prazynka

jasmar napisał(a):

edziag napisał(a):

alawpr napisał(a):

Obawiam sie że nie masz innego wyjscia i bedziesz musiala kupic o rozmiar wieksze butki.

nie ma mowy! ja 40 noszę, a 41 to chyba tylko męskie.....

damskie są do 42 już, bo kiedyś nie

A i 43 są, koleżanka miała robione na zamówienie, ale to już noga jak kajak

witch

Aurora napisał(a):

Witch, ja bym się chętnie z Tobą wybrała do tego sanatorium, tylko podaj gdzie i kiedy.

Jak tylko będę wiedziała to dam znać. I wtedy zobaczymy kto mocniejszy porąbana strzałka (zapominasz o kostce) czy podudzie 🙂

witch

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Lilla ile czasu mineło od ostatniego RTG?

3 miechy

Kurdek to mi jak nic grozi choroba popromienna - 4 m-ce od złamania i 4 rtg. W grudniu kolejne.

witch

prazynka napisał(a):

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

No i pięta boli tak jak bolała. O kant rozbić ten zastrzyk. Tylko bólu mi narobił -czekałam kiedy w kość się wbije. Kopnęłabym go wtedy zdrową.
Dziś nie ćwiczę - strajkuję 🙂

Moja droga ,dziś pełen luzik. Może ten zastrzyk ma opóźniony start i jutro będziesz jak nowa? A co ci powiedział doktorek na temat tego specyfiku?
Bardzo prawdopodobne, że podał Ci sterdyd, weź coś przeciwbólowego lepiej dodatkowo
Mamy już ranek a pięta boli jak bolała. Czyli albo się nie poznał albo za mała dawka (powinna być jak dla konia) albo boli dziś po wstrzyknięciu. Nie mam pojęcia ale boli.
witch

alawpr napisał(a):

edziag napisał(a):

pochwale się że udało mi się w końcu dotrzeć na ten basen, co prawda nie tam gdzie chciałam(czyli mały osiadlowy i tani basen) tylko do aqaparku. mój małż spietrał że będzie mnie musiał jak wieloryba na brzeg wyciągać jak nie dam rady po drabinkach i porwał mnie tam gdzie do basenu wchodzi się po normalnych schodach i nawet poręcze są.
Było bosko, po raz pierwszypoczułam się jak "normalny" człowiek i mogłam chodzić bez kul i nawet sobie w tej wodzie poskakałam, śmiałam się jak głupi do sera. teraz bede na basenie stałym bywalcem.

Gratulacje,super,super!!!!! Mąż przeżył?
Mąz jak mąż ale czy woda się nie zagotowała jak Edziag rzuciła się ze swoim wigorem, zapałem w jej czeluście ? 🙂