Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 847 z 977

witch

edziag napisał(a):

jurto jadę do Zusu zawieźć wnosek o świadczenie reh. bhpowiec napisał że pracę mam siedzącą, chyba nigdy u nas nie był , latamy po pięrtach jak wariatki żeby klientowi sprawę załatwić, kiedyś wystarczył telefon a teraz jak nie pójdziesz i nad głową nie stoisz to nikt się nawet nie ruszy, ech takie życie 🙁

No to składamy tego samego dnia papiery do ZUS-u i o to samo. Zobaczymy co dalej z nami będzie. Bardzo ciekawe. 🙂

witch

alawpr napisał(a):

Ku zdrowotności bedę jeździc na rowerku w sypialni, a reszta won.Przysiegam nie chce niczego uprawiac-chyba że piertuszke na dzialce.Ale nie narty, nie łyzwy itp....

Zostają jeszcze szachy i bierki 🙂 Przy uprawie pietruszki można wpaść w poślizg na trawie albo mokrej ziemi. Odpada.

witch

prazynka napisał(a):

Kurcze od tygodnia mam jak w piosence "Czarny blues o czwartej nad ranem...", budzę się o tej porze i mam po spaniu a potem w ciągu dnia ledwo żyję. Już dziś przetrzymałam tą mękę cały dzień, nie ucięłam drzemki, nawet zmusiłam się aby film obejrzeć, choć tak bardzo chciało mi się już spać, z myślą, że padnę jak mucha do przynajmniej 8 rano, wzięłam nawet tabletkę na spanie i co? I d**a, znów włączył mi się blues o czwartej nad ranem, Przynajmniej Was trochę poczytałam i zalałam moimi wiadomościami. Normalnie pełnię tu już nocny dyżur 🙂

Współczuję tej niemożności spania. Sama wstaję wcześnie między 5.00 a 6.00 ale o 4.00 to jeszcze środek nocy. Również nie mam sposobu aby pospać sobie zdrowo do 7.00 czy 8.00. Dłużej to już marzenia ściętej głowy ( a może połamanej psychiki? )

witch
Poczytałam, popisałam, kawę wypiłam i zbieram się do wyjazdu. Zacznę od poradni rehabilitacyjnej, później ZUS i pewnie :poprawa humoru". Pogoda po złamaną nogą,(tzn to co one lubią najbardziej) mokro, dżdżysto i mglisto. Trudno jednak wyjść trzeba. Miłego dnia 🙂
prazynka

witch napisał(a):

prazynka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Moja droga ,dziś pełen luzik. Może ten zastrzyk ma opóźniony start i jutro będziesz jak nowa? A co ci powiedział doktorek na temat tego specyfiku?

Bardzo prawdopodobne, że podał Ci sterdyd, weź coś przeciwbólowego lepiej dodatkowo

Mamy już ranek a pięta boli jak bolała. Czyli albo się nie poznał albo za mała dawka (powinna być jak dla konia) albo boli dziś po wstrzyknięciu. Nie mam pojęcia ale boli.

Jeśli to steryd, to on swoje robi, miejsce ukłucia pewnie boli,weź coś przeciwbólowego

Do**ta

witch napisał(a):

edziag napisał(a):

jurto jadę do Zusu zawieźć wnosek o świadczenie reh. bhpowiec napisał że pracę mam siedzącą, chyba nigdy u nas nie był , latamy po pięrtach jak wariatki żeby klientowi sprawę załatwić, kiedyś wystarczył telefon a teraz jak nie pójdziesz i nad głową nie stoisz to nikt się nawet nie ruszy, ech takie życie 🙁

No to składamy tego samego dnia papiery do ZUS-u i o to samo. Zobaczymy co dalej z nami będzie. Bardzo ciekawe. 🙂
Wezwanie na komisję dostałam po 36 dniach od złożenia tzw. "papierów".
Jeśli i w Waszym przypadku ZUS się wyrobi w podobnym terminie to komisja byłaby tuż przed Wigilią.
Do**ta

witch napisał(a):

Poczytałam, popisałam, kawę wypiłam i zbieram się do wyjazdu. Zacznę od poradni rehabilitacyjnej, później ZUS i pewnie :poprawa humoru". Pogoda po złamaną nogą,(tzn to co one lubią najbardziej) mokro, dżdżysto i mglisto. Trudno jednak wyjść trzeba. Miłego dnia 🙂

Na północy pogoda się poprawia, może i na Mazowszu zrobi się znośnie 🙂

Do**ta

prazynka napisał(a):

jasmar napisał(a):

No tak problem z przymierzeniem takich butów. Chociaż ja mam w pracy koleżankę, która kupuje buty na alegro-ale tylko z ryłko-twierdzi, że mają dobrą rozmiarówkę

dziewczyny teraz po przejściach nie kupujcie butów w ciemno, jak ostatnio wybrałam się do obuwniczego to przymierzyłam 15 par kozaków i ŻADNE nie nadawały się

Po złamaniach zaczęłam nosić wygodne buty firm: Ecco (półbuty na rzepy), Rieker (wiązane sandały) i Hotter (baleriny na rzep). Są bardzo wygodne choć nie jest to tzw. "obuwie ortopedyczne". Teraz noga już mi nie puchnie ale na zimę mam wygodne kozaczki prawie na płaskim obcasie Rieker.

prazynka
Zaintrygowałaś mnie tymi balerinkami na rzepy, mam tak wąską stopę, że buty spadają, rozejrzę się za nimi, no i oczywiście Ecco kolejny raz się sprawdziło. Uwaga dla nowych, nie zraźcie się wchodząc do sklepu, część modeli jest rzeczywiście brzydka ale są też i perełki 🙂
witch

Dota napisał(a):

witch napisał(a):

edziag napisał(a):

jurto jadę do Zusu zawieźć wnosek o świadczenie reh. bhpowiec napisał że pracę mam siedzącą, chyba nigdy u nas nie był , latamy po pięrtach jak wariatki żeby klientowi sprawę załatwić, kiedyś wystarczył telefon a teraz jak nie pójdziesz i nad głową nie stoisz to nikt się nawet nie ruszy, ech takie życie 🙁

No to składamy tego samego dnia papiery do ZUS-u i o to samo. Zobaczymy co dalej z nami będzie. Bardzo ciekawe. 🙂
Wezwanie na komisję dostałam po 36 dniach od złożenia tzw. "papierów".
Jeśli i w Waszym przypadku ZUS się wyrobi w podobnym terminie to komisja byłaby tuż przed Wigilią.
Mi pani powiedziała, że dostanę wezwanie wciągu 3 tyg. czyli początek grudnia. Podobno teraz czeka się tylko tyle. Mam dostarczyć ale już na komisję - świadectwo pracy. Reszta była w porządku. No to czekam teraz na wezwanie 🙂
a.

prazynka napisał(a):

jasmar napisał(a):

edziag napisał(a):

nie ma mowy! ja 40 noszę, a 41 to chyba tylko męskie.....

damskie są do 42 już, bo kiedyś nie

A i 43 są, koleżanka miała robione na zamówienie, ale to już noga jak kajak

ja mam 35 🙂

alawpr
Prazynko,a ja myslałam ,ze tylko ja mam takie pokręcone spanie.Współczuję bo wiem co to znaczy.
alawpr
Prażynko ,też mam takie buty,polecam wszystkim,są rewelacyjne,stopa leży jak na podusi,nic nie boli,noga oddycha.
alawpr
Teraz bedę poszukiwała takich butów tylko wysokich do kolana,aby jakos osłonic moją piszczel.Bo te ktore mam okurat kończą sie pod złamaniem i obawiam sie lekkiej schizy ,że jak je założę i złamanie bedzie nad wiązaniem takie gołe. Nawet nie wiem jak to wytłumaczyc.To pewnie znowu jakis fiś plącze mi sie po łbie!! ;-(
alawpr

Dota napisał(a):

prazynka napisał(a):

jasmar napisał(a):

No tak problem z przymierzeniem takich butów. Chociaż ja mam w pracy koleżankę, która kupuje buty na alegro-ale tylko z ryłko-twierdzi, że mają dobrą rozmiarówkę

dziewczyny teraz po przejściach nie kupujcie butów w ciemno, jak ostatnio wybrałam się do obuwniczego to przymierzyłam 15 par kozaków i ŻADNE nie nadawały się

Po złamaniach zaczęłam nosić wygodne buty firm: Ecco (półbuty na rzepy), Rieker (wiązane sandały) i Hotter (baleriny na rzep). Są bardzo wygodne choć nie jest to tzw. "obuwie ortopedyczne". Teraz noga już mi nie puchnie ale na zimę mam wygodne kozaczki prawie na płaskim obcasie Rieker.

Extra sa tez buty z kolekcji damskiej Timberland. Mają buty wysokie i na takie własnie mam ochotę,ale najpierw musza mi noge uwolnic.

alawpr

prazynka napisał(a):

edziag napisał(a):

link zewnętrzny zablokowany
prażynko znalazłam coś lepszego niż dla mleczarki z czasów głębokiego PRLu
Edziag, one jeszcze nie są takie złe !!! to są buty zdrowotne, a najlepsze to są te na nogi z problemami link zewnętrzny zablokowany o zgrozo ! 🙂
O mamuniu KASZMAR!!! Jak za czasów PRLu kiedy panie sklepowe w takowych chadzały brrrr..
alawpr

witch napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Lilla ile czasu mineło od ostatniego RTG?

3 miechy

Kurdek to mi jak nic grozi choroba popromienna - 4 m-ce od złamania i 4 rtg. W grudniu kolejne.

U mnie 6 miesiecy od zlamania i 13 zdjec RTG i jeszcze mnie czekają teraz w grudniu 2, a ile jeszcze później?

alawpr

witch napisał(a):

prazynka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Moja droga ,dziś pełen luzik. Może ten zastrzyk ma opóźniony start i jutro będziesz jak nowa? A co ci powiedział doktorek na temat tego specyfiku?

Bardzo prawdopodobne, że podał Ci sterdyd, weź coś przeciwbólowego lepiej dodatkowo

Mamy już ranek a pięta boli jak bolała. Czyli albo się nie poznał albo za mała dawka (powinna być jak dla konia) albo boli dziś po wstrzyknięciu. Nie mam pojęcia ale boli.

Kurka ,ciekawe co on tam ci wstrzyknął?

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ku zdrowotności bedę jeździc na rowerku w sypialni, a reszta won.Przysiegam nie chce niczego uprawiac-chyba że piertuszke na dzialce.Ale nie narty, nie łyzwy itp....

Zostają jeszcze szachy i bierki 🙂 Przy uprawie pietruszki można wpaść w poślizg na trawie albo mokrej ziemi. Odpada.

To ja mam to w nosie, od dzis nie uprawiam nic!!!

alawpr
Opitoliłam pączka,do kawy.Czuję ,że dupka rośnie ;-( Ale pączek był smaczny!
alawpr
Witch daj znac co pozałatwiałas??
eliska
Dziewczyny, ale zapitalacie z tymi postami 😉 no i znowu kilkanascie stron zaległości w czytaniu. A przyczyna nieobecności ? śmieszno-oczywista 🙂 wieczorkiem sobie poczytam, co się u was/nas dzieje. Gorące pozdrowionka.
Do**ta

witch napisał(a):

Mi pani powiedziała, że dostanę wezwanie wciągu 3 tyg. czyli początek grudnia. Podobno teraz czeka się tylko tyle. Mam dostarczyć ale już na komisję - świadectwo pracy. Reszta była w porządku. No to czekam teraz na wezwanie 🙂

To bardzo szybko, zaraz po Mikołaju będziesz wiedziała "na czym stoisz".

witch

alawpr napisał(a):

Witch daj znac co pozałatwiałas??

O sprawie z ZUS-em napisałam wyżej. Co zaś do zabiegów to jest tak: oni nie wykonują wszystkich, które mam zlecone (konkretnie masażu wirowego). Pani kazała jechać do poradni rehabilitacyjnej w szpitalu wojewódzkim ale uprzedziła, że z tego co się orientuje to tam zapisy są już na marzec przyszłego roku. Poza tym powiedziała, że ja za swoje zabiegi będę płaciła bo zlecenie jest z prywatnego gabinetu. No i pupa blada. W związku, że brak jakiegokolwiek tu związku a rehabilitację sama wymusiłam na lekarzu (dał mi dla świętego spokoju) postanowiłam tak jak mi on radził - dalej śmigać na rowerku, na tej mojej pochylni oraz dużo chodzić. Dodatkowo zalecił moczenie nogi w soli bocheńskiej czy iwonickiej więc zakupiłam takową i będę "kąpać" cholernicę.
Dodatkowo na poprawę humoru wstąpiłam do Triumpha i jest w porządeczku. Teraz idę pobawić się w Matejkę (kuźwa kto wymyślił takie zadania domowe dla dzieci ?) 🙂
witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ku zdrowotności bedę jeździc na rowerku w sypialni, a reszta won.Przysiegam nie chce niczego uprawiac-chyba że piertuszke na dzialce.Ale nie narty, nie łyzwy itp....

Zostają jeszcze szachy i bierki 🙂 Przy uprawie pietruszki można wpaść w poślizg na trawie albo mokrej ziemi. Odpada.

To ja mam to w nosie, od dzis nie uprawiam nic!!!

Mi podobno najlepiej w ostatnim czasie wychodzi uprawianie zrzędzenia 🙂

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

3 miechy

Kurdek to mi jak nic grozi choroba popromienna - 4 m-ce od złamania i 4 rtg. W grudniu kolejne.

U mnie 6 miesiecy od zlamania i 13 zdjec RTG i jeszcze mnie czekają teraz w grudniu 2, a ile jeszcze później?

Nie świecisz jeszcze jak neon ?

witch

eliska napisał(a):

Dziewczyny, ale zapitalacie z tymi postami 😉 no i znowu kilkanascie stron zaległości w czytaniu. A przyczyna nieobecności ? śmieszno-oczywista 🙂 wieczorkiem sobie poczytam, co się u was/nas dzieje. Gorące pozdrowionka.

Jaka przyczyna ????? Nie podałaś a chcesz się usprawiedliwić ? Nie ma tak. Droga do sprawności kosztuje, nawet na forum.

Aurora
Ojacie, załatwiłaś coś???!!!
riviolla
Witajcie drodzy Połamańcy i Połamanki! Chciałam tylko powiedzieć że od wczoraj na rehablitacji trenuję skoki 😉 3majcie kciuki żeby moja nóżka przetrwała to w jednym kawałku...
Do**ta

riviolla napisał(a):

Witajcie drodzy Połamańcy i Połamanki! Chciałam tylko powiedzieć że od wczoraj na rehablitacji trenuję skoki 😉 3majcie kciuki żeby moja nóżka przetrwała to w jednym kawałku...

Uprawiasz konurencje olimpijskie. To przygotowania do najbliższej letniej Olimpiady.