Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 865 z 977

prazynka

edziag napisał(a):

to idż do lekarza po jakieś prochy na sen, musisz odpoczywać!

Byłam, brałam ale ta cholerna skacząca noga obudziłaby nawet z wiecznego snu umarłego, czekam na cud

edziag
i jedź do tego lekarza od sudecka, koniecznie!!!!!
marchewka

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

prazynka napisał(a):

niemożliwe, brałam magnez, skakanie jest bardzo silne i tylko chorej nogi dotyczy 🙁 i tylko wieczorem i nocą

bardzo Ci współczuję, w tym chorowaniu to gorszy od bólu jest brak diagnozy i metody leczenia, nie wiem jak Ty nie zwariowałaś

Jestem Marchewko bliska temu, w ciągu tego miesiąca z powodu wyczerpania bólem, bezsennością i tą całą resztą schudłam chyba z 7 kilo

musisz trafić do dobrego doktora, takie chyba chyba to do niczego...

alawpr
Prazynko,Edziag ma racje. Zadbaj o siebie koniecznie 😉
edziag
ale ona ci skacze całą noc? i boli wtedy? to jakiś skurcz mięśni jest? a jak nie chodzisz dużo w dzień to też ci skacze?
prazynka

edziag napisał(a):

i jedź do tego lekarza od sudecka, koniecznie!!!!!

chyba odwiedzę, aż dziw, że tylko dwóch lekarzy na całą Polskę polecano mi, Gdańsk i Kraków

alawpr

prazynka napisał(a):

edziag napisał(a):

i jedź do tego lekarza od sudecka, koniecznie!!!!!

chyba odwiedzę, aż dziw, że tylko dwóch lekarzy na całą Polskę polecano mi, Gdańsk i Kraków

To granda,zeby nikt nie potrafił ci pomóc. A kto ci polecał tych lekarzy w Gdańsku i Krakowie?

prazynka

edziag napisał(a):

ale ona ci skacze całą noc? i boli wtedy? to jakiś skurcz mięśni jest? a jak nie chodzisz dużo w dzień to też ci skacze?

No właśnie w dzień nie skacze, czasem jedynie odczuwam takie skurcze albo drżenia ale delikatne, do zniesienia, jak zdarzy się, że Wam noga zdrętwieje. A jak się położę i leżę, to mnie to diabelstwo dopada, najczęściej w nocy, gdy rozluźniają się mięśnie podczas zasypiania albo o słynnej czwartej nad ranem, wczoraj o dziwo dopadło mnie o 21 wieczorem,przez jakieś 15 minut noga nie leżała w spokoju przez większość czasu. To jakby połączenie zaburzeń ukrwienia i jakiś spraw mięśniowych czy nerwowych, nie wiem bo jednoznacznie nikt mi nie powiedział. Wzmożony niepokój aż do wyładowań w postaci rzucania stopą.

marchewka

alawpr napisał(a):

Marcheweczko,bardzo sie ciesze ,ze jestes juz po!!! W związku z tym mogłam juz odsupłac chałupę 😉) .Dobrze ,ze juz sie pozrastałas i pozbyłaś żelaza, bo jeszcze troche i byś straszyła na forum długością swych przejśc ze służbą zdrowia. Wypoczywaj w domku,temperatura sie nie matrw bo czesto takowa wystepuje po. Ściskam cie mocno i pogłaszcz swą nózię czule 😉

jeszcze nie mogę jej dotknąć bo zaraza boli 😉 ale nie znikam z forum, nie dostalam kwitu koniec leczenia 😉
za supły bardzo dziękuję, musiało ich być strasznie dużo skoro tak wszystko dobrze poszło!!! co do służby zdrowia to na tle wszystkich tu doświadczonych połamaniem to chyba trafiłam całkiem dobrze, ostatnie diagnozy się potwierdziły, moj lekarz wszystko zrobił dobrze, a myslę ze to, ze tak późno zaczęłam obciążać to była indywidualna sprawa i mój własny strach, opóźnienie zrostu to znowu sprawa francji i moich kości, więc nie moge złego słowa powiedzieć o leczeniu, a przynajmniej o końcowej rundzie. bo początki z lażeniem od doktora do doktora i wyciąganiem średniej z tych wszystkich diagnoz było koszmarem. no i 20 miesięcy to koszmar, ale już konczący się. mam nadzieję, że wszyscy pójdą moim sladem 😉
prazynka

alawpr napisał(a):

prazynka napisał(a):

edziag napisał(a):

i jedź do tego lekarza od sudecka, koniecznie!!!!!

chyba odwiedzę, aż dziw, że tylko dwóch lekarzy na całą Polskę polecano mi, Gdańsk i Kraków

To granda,zeby nikt nie potrafił ci pomóc. A kto ci polecał tych lekarzy w Gdańsku i Krakowie?

Na jednym z forów: link zewnętrzny zablokowany , to niewdzięczna choroba ignorowana przez lekarzy a dająca w tyłek bardziej niż samo złamanie

alawpr
Bardzo ci współczuje! Ja tylko nie moge spac,a ty mordujesz sie jeszcze z takimi przypadłosciami.Zeby jeszcze nie bolało...
marchewka

prazynka napisał(a):

edziag napisał(a):

ale ona ci skacze całą noc? i boli wtedy? to jakiś skurcz mięśni jest? a jak nie chodzisz dużo w dzień to też ci skacze?

No właśnie w dzień nie skacze, czasem jedynie odczuwam takie skurcze albo drżenia ale delikatne, do zniesienia, jak zdarzy się, że Wam noga zdrętwieje. A jak się położę i leżę, to mnie to diabelstwo dopada, najczęściej w nocy, gdy rozluźniają się mięśnie podczas zasypiania albo o słynnej czwartej nad ranem, wczoraj o dziwo dopadło mnie o 21 wieczorem,przez jakieś 15 minut noga nie leżała w spokoju przez większość czasu. To jakby połączenie zaburzeń ukrwienia i jakiś spraw mięśniowych czy nerwowych, nie wiem bo jednoznacznie nikt mi nie powiedział. Wzmożony niepokój aż do wyładowań w postaci rzucania stopą.

a może coś na coś naciska? czy ten twój uraz nie poprzestawiał Ci nerwu czy czegoś takiego, nie uszkodził mięśnia? bo to wygląda na jakieś zaburzenia w przewodzeniu?

alawpr
Czytałam juz o tym lekarzu.
prazynka

alawpr napisał(a):

Bardzo ci współczuje! Ja tylko nie moge spac,a ty mordujesz sie jeszcze z takimi przypadłosciami.Zeby jeszcze nie bolało...

Właśnie najlepsze jest to, że samo skakanie nie boli, to takie mega zdrętwienie kończące się szarpaniem, ale doskwiera bardziej niż ból. Początkowo myślałam, że to na skutek naruszenia nerwu podczas operacji ale raczej nie, bo chyba byłoby to stale a nie tylko w momencie nieruchomości. Normalnie nobla przyznać za dobrą diagnozę

zabka

prazynka napisał(a):

edziag napisał(a):

i jedź do tego lekarza od sudecka, koniecznie!!!!!

chyba odwiedzę, aż dziw, że tylko dwóch lekarzy na całą Polskę polecano mi, Gdańsk i Kraków

Jestem z Krakowa napisz jaki lekarz ,moze się czegoś dowiem blizej.Albo w jakim szpitalu przyjmuje

alawpr
To straszne,zeby człowiek musiał się bląkac jak zwierzyna we mgle,bo lekarze nie wiedzą co robic.Najprościej operowac,a dalej mysl człowieku sam,bo na tym juz sie nie znamy.
marchewka
prażynko, musisz jak najszybciej dostać się do własciwego lekarza, nie ma rady
Aurora

Marchewko, gratuluję, że w końcu dotarłaś do mety.

Niezły złom miałaś w sobie.

Zdrowiej szybko!

Aurora
De-Mode widzę, że jesteś online. Jak w sanatorium?
zabka

korel napisał(a):

Anita, ja znowu jestem, chociaż na chwilę 🙂 Ostatnio nie było czasu ani okazji żeby usiąść i pogadać. 😠

Dzisiaj słyszałem lekarską opinię, że chodząc zbyt wcześnie (i zbyt długo) o jednej kuli połamańcy robią sobie krzywdę. Bo i tak obciążamy głównie zdrową nogę, zdrową kostkę, staw biodrowy, kręgosłup, oszczędzając złamaną nogę. Niedługo to odczujemy na zdrowej nodze, w kręgosłupie i w biodrze 🙁 To niestety może być prawda, bo sam wiem że próbując kuśtykać na jednej kuli staję nierówno i mój kręgosłup ma kształt eSki. Receptą na to jest chodzenie jak najdłużej o dwóch kulach (i to pod pachy, a nie łokciowe, bo w pachowych odciąża się staw biodrowy, a od łokciowych robią się w łokciach kulki 😉 ) i szybkie przejście do chodzenia bez kul.
Może to wszystko i racja, ale po 7 miesiącach chodzenia z 2 laskami trzeba się w końcu zdecydować na jedną 😉 Dwie laski na długą metę mogą wykończyć człowieka 😉

Zgadzam się jak chodzić to od razu bez kul.
marchewka

Aurora napisał(a):

Marchewko, gratuluję, że w końcu dotarłaś do mety.
Niezły złom miałaś w sobie.
Zdrowiej szybko!

dziękuję dziekuję, metę osiągnę jak się przebiegnę i przykucnę 😉 ale już wystartowałam
prazynka

marchewka napisał(a):

prazynka napisał(a):

edziag napisał(a):

ale ona ci skacze całą noc? i boli wtedy? to jakiś skurcz mięśni jest? a jak nie chodzisz dużo w dzień to też ci skacze?

No właśnie w dzień nie skacze, czasem jedynie odczuwam takie skurcze albo drżenia ale delikatne, do zniesienia, jak zdarzy się, że Wam noga zdrętwieje. A jak się położę i leżę, to mnie to diabelstwo dopada, najczęściej w nocy, gdy rozluźniają się mięśnie podczas zasypiania albo o słynnej czwartej nad ranem, wczoraj o dziwo dopadło mnie o 21 wieczorem,przez jakieś 15 minut noga nie leżała w spokoju przez większość czasu. To jakby połączenie zaburzeń ukrwienia i jakiś spraw mięśniowych czy nerwowych, nie wiem bo jednoznacznie nikt mi nie powiedział. Wzmożony niepokój aż do wyładowań w postaci rzucania stopą.

a może coś na coś naciska? czy ten twój uraz nie poprzestawiał Ci nerwu czy czegoś takiego, nie uszkodził mięśnia? bo to wygląda na jakieś zaburzenia w przewodzeniu?

Tak początkowo myślałam, brałam vit. B12 w zastrzykach i nivalin. Jakby było trochę lepiej. Doczytałam jeszcze, że blokery kanałów wapniowych są skuteczne w sudeku, poproszę lekarza przy najbliższej wizycie

a.

Witaj lżejsza marchewko, balast imponujacy.

Nie mowiłaś nic czy bolalo? Wsawienie sprzety było gorsze? Podobne?

Czeka mnie srubka niebawem i bardzo sie boje.

prazynka

żabka napisał(a):

prazynka napisał(a):

edziag napisał(a):

i jedź do tego lekarza od sudecka, koniecznie!!!!!

chyba odwiedzę, aż dziw, że tylko dwóch lekarzy na całą Polskę polecano mi, Szczecin i Kraków
Jestem z Krakowa napisz jaki lekarz ,moze się czegoś dowiem blizej.Albo w jakim szpitalu przyjmuje
Dr Czerwiński, Krakowskie Centrum Medyczne ul. Kopernika 32 ale chyba prywatnie 🙁

tu dokładny opis choroby link zewnętrzny zablokowany
prazynka
A jak często dostajecie zastrzyki z kalcytoniny?
alawpr

prazynka napisał(a):

A jak często dostajecie zastrzyki z kalcytoniny?

Co drugi dzień.

prazynka

alawpr napisał(a):

prazynka napisał(a):

A jak często dostajecie zastrzyki z kalcytoniny?

Co drugi dzień.

A w jakiej dawce dostajesz? Tej mocniejszej?

witch

prazynka napisał(a):

edziag napisał(a):

ale ona ci skacze całą noc? i boli wtedy? to jakiś skurcz mięśni jest? a jak nie chodzisz dużo w dzień to też ci skacze?

No właśnie w dzień nie skacze, czasem jedynie odczuwam takie skurcze albo drżenia ale delikatne, do zniesienia, jak zdarzy się, że Wam noga zdrętwieje. A jak się położę i leżę, to mnie to diabelstwo dopada, najczęściej w nocy, gdy rozluźniają się mięśnie podczas zasypiania albo o słynnej czwartej nad ranem, wczoraj o dziwo dopadło mnie o 21 wieczorem,przez jakieś 15 minut noga nie leżała w spokoju przez większość czasu. To jakby połączenie zaburzeń ukrwienia i jakiś spraw mięśniowych czy nerwowych, nie wiem bo jednoznacznie nikt mi nie powiedział. Wzmożony niepokój aż do wyładowań w postaci rzucania stopą.
Prazynko czytam o tych Twoich dolegliwościach nogi i przypomina mi to objawy Zespołu Niespokojnych Nóg.
Piszesz, że wcinasz magnez ale może ten, który zażywasz nie jest przyswajany przez Twój organizm.
Kurde do czego to dochodzi, żeby żaden lekarz nie był w stanie pomóc pacjentowi. Szlag by trafił taką służbę zdrowia. To nie służba a jakaś jałmużna.
Do**ta
Prażynko a możesz podać jak się nazywa ten lekarz z Gdańska. Lepiej wiedzieć w razie czego, zwłkaszcza, że tak mało specjalistów zna się na tym problemie.
Do**ta
Też pomyślałam o Zespole Niespokojnych Nóg.