Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 869 z 977

witch

alawpr napisał(a):

Nawet moja psina poszła spac.Co za czasy nastały hm..............

To przez tą pogodę. Sprawdź może i noga śpi. Wtedy radzę jej nie budzić na te ćwiczenia 😉

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja z Lilą, ona lewa piszczel ja prawa 😉

Hmmmm to musze piorunem poszukać dla siebie pary bo widzę że siedzieć pod ścianą będę. Kto ma lewą chorą kostkę i strzałkę - pilnie poszukuję do pary do mojej prawej. Tylko nie pchać się 🙂

Nie bój nic, jakis trójkącik zmontujemy.😉

Hahaha to się nam szykuje połamana perwersja 😉

Irko

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

Irko napisz na niebiesko co ci się stało i kiedy.

O to samo miałam właśnie prosić 🙂 Zamiast danych z dowodu osobistego poprosimy o te dane 🙂

Kurna szukam gdzie dodać opis mojej choroby i jakoś nie moge się wgłębić pomoże ktoś zaćmiło mnie czy co

prazynka

witch napisał(a):

prazynka napisał(a):

witch napisał(a):

Ten jeż już dawno wyleniał. Stracił wszystkie kolce. A TY nauczona tym doświadczeniem nie tul się więcej do jeży. Kup sobie misia 🙂

Mam lepszą opcję, wraca do mnie moja jedyna, ukochana, włochata, śliczna psina, już nie mogę się jej doczekać, ale nie dawałam rady jej wyprowadzać, nawet pozwolę jej wejść do łóżka z radości w tę pierwszą noc 😉

Dasz jej "prawo pierwszej nocy" ? Na pewno będzie zachwycona, też się stęskniła.

Oj tak, kiedy jestem u mamy nie odstępuje mnie na krok a ja mam wyrzuty sumienia. Jak te kości nam zatruwają życie, dziś złamania, na starość osteoporoza a po śmierci przetrwają całą resztę 😉 uciekam, rozpisałam się nieprzyzwoicie, przepraszam 🙂

alawpr
Naprawde już lezę,ale z łbem spuszczonym,bo mam lenia i na dodatek ostatnio bez jednej przerwy bym coś przekąszała,morda głodna albo udaje.Dupa urośnie ,że hej.Chyba nadrabia czas braku apetytu.
prazynka

Irko napisał(a):

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

Irko napisz na niebiesko co ci się stało i kiedy.

O to samo miałam właśnie prosić 🙂 Zamiast danych z dowodu osobistego poprosimy o te dane 🙂

Kurna szukam gdzie dodać opis mojej choroby i jakoś nie moge się wgłębić pomoże ktoś zaćmiło mnie czy co

u góry klikasz w "profil" a potem wpisujesz tekst w awatar

witch

Irko napisał(a):

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

Irko napisz na niebiesko co ci się stało i kiedy.

O to samo miałam właśnie prosić 🙂 Zamiast danych z dowodu osobistego poprosimy o te dane 🙂

Kurna szukam gdzie dodać opis mojej choroby i jakoś nie moge się wgłębić pomoże ktoś zaćmiło mnie czy co

Kliknij w swój login (po lewej) następnie po prawej stronie najedź na "sygnatura/avatar"i tam wpisz co i kiedy Ci się stało.

witch

prazynka napisał(a):

witch napisał(a):

prazynka napisał(a):

Mam lepszą opcję, wraca do mnie moja jedyna, ukochana, włochata, śliczna psina, już nie mogę się jej doczekać, ale nie dawałam rady jej wyprowadzać, nawet pozwolę jej wejść do łóżka z radości w tę pierwszą noc 😉

Dasz jej "prawo pierwszej nocy" ? Na pewno będzie zachwycona, też się stęskniła.

Oj tak, kiedy jestem u mamy nie odstępuje mnie na krok a ja mam wyrzuty sumienia. Jak te kości nam zatruwają życie, dziś złamania, na starość osteoporoza a po śmierci przetrwają całą resztę 😉 uciekam, rozpisałam się nieprzyzwoicie, przepraszam 🙂

A chcesz lanie za takie pierdzielenie ?????????????????? Jesteś niemozliwa. Siedź i pisz 🙂

witch

alawpr napisał(a):

Naprawde już lezę,ale z łbem spuszczonym,bo mam lenia i na dodatek ostatnio bez jednej przerwy bym coś przekąszała,morda głodna albo udaje.Dupa urośnie ,że hej.Chyba nadrabia czas braku apetytu.

To jak Ty piszesz jak głowę masz spuszczoną ????Co do apetytu to i ja mam wilczy. Wstaję nawet w nocy wrzucic "coś na ruszt"

Irko
No teraz już chyba będzie ok
Irko
Tak kuśtykam i po trzech miechach mam już dość tego ograniczenia
Do**ta

Irko napisał(a):

No teraz już chyba będzie ok

Tak, teraz od razu wiadomo jaką i kiedy poniosłes kontuzję.

witch

Irko napisał(a):

No teraz już chyba będzie ok

Jak najbardziej. Widzę, że złamanie weekendowe. Potwierdzasz regułę 🙂

Do**ta

Irko napisał(a):

Tak kuśtykam i po trzech miechach mam już dość tego ograniczenia

Wspomagasz organizm jakąś dietą albo farmakologicznie ?

Do**ta

witch napisał(a):

Irko napisał(a):

No teraz już chyba będzie ok

Jak najbardziej. Widzę, że złamanie weekendowe. Potwierdzasz regułę 🙂

Ale 25 sierpnia to wtorek.

Irko
No to na chwilę muszę odpłynąć poczytam póżniej nara może coś podpowiecie co porabiać aby się szybciej zrosło
witch

Irko napisał(a):

Tak kuśtykam i po trzech miechach mam już dość tego ograniczenia

Każdy to przechodził albo będzie. Ale uwierz, że te 3 m-ce to jest naprawdę krótki okres. Są tu osoby kustykające po kilkanaście miesięcy. Niecierpliwości to wyjątkowo kiepska wada przy złamaniach 🙂

witch

Dota napisał(a):

witch napisał(a):

Irko napisał(a):

No teraz już chyba będzie ok

Jak najbardziej. Widzę, że złamanie weekendowe. Potwierdzasz regułę 🙂

Ale 25 sierpnia to wtorek.

Sorry -pomyliło mi się z lipcem 🙂 Nie wiem dlaczego każde złamanie kojarzy mi się z lipcem 😉

Irko
No tylko jeszcze to że połykam tebletki w dwóch rodzajach, lece nara
Do**ta

Irko napisał(a):

No tylko jeszcze to że połykam tebletki w dwóch rodzajach, lece nara

to pa

Do**ta

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

witch napisał(a):

Jak najbardziej. Widzę, że złamanie weekendowe. Potwierdzasz regułę 🙂

Ale 25 sierpnia to wtorek.

Sorry -pomyliło mi się z lipcem 🙂 Nie wiem dlaczego każde złamanie kojarzy mi się z lipcem 😉

Z tego wynika, że połamał się 2 dni po Kasiek79

witch
Tak. A Kasiek zawzięcie milczy. To niepodobne do niej. Aż tak się zawzięła ???? Szkoda.
Do**ta

witch napisał(a):

Tak. A Kasiek zawzięcie milczy. To niepodobne do niej. Aż tak się zawzięła ???? Szkoda.

Skrajności. A pamiętam jak czekała na kogoś połamanego po niej aby nie być tą z najkrótszym stażem.

marchewka

a. napisał(a):

Witaj lżejsza marchewko, balast imponujacy.

Nie mowiłaś nic czy bolalo? Wsawienie sprzety było gorsze? Podobne?
Czeka mnie srubka niebawem i bardzo sie boje.

wyjęcie to bułka z masłem w porównaniu z wlozeniem przynajmniej dla pacjenta. najbardziej bolał strach 😉 znieczulenie lędźwiowe trochę bolalo, ale nie strasznie i trwało to krótko, potem po w miarę puszczania znieczulenia zaczęło boleć ale bardziej rany w mięsie niż kość. kość bolała mnie jak dotąd ze trzy razy i to krótko, taki ból jak reumatyzm. od operacji wzięłam dopiero raz procha. boli, ale do wytrzymania więc nic nie biorę. wiem jak banalnie to brzmi, ale nie bój się. a jedna śrubka to już w ogóle nie poczujesz, mi się trochę płyta przykleiła, ale śruby wylazły dość łatwo, przynajmniej nie słyszałam narzekania. jedna sruba to jak wizyta u dentysty 😉
marchewka

Dota napisał(a):

Gratuluję Marchewko. Finiszujesz. Dbaj o swoją natkę.

dbam dbam, na razie tyko jej kibicuję, bo leży odłogiem na poduszce 😉

alawpr
Powróciłam na łono forum..uf..
alawpr
Irko nie raz będziesz miał dosyc.Głowa do góry ,bo kazdy dzień przybliż do tego dnia ,że będzie już PO.
alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Naprawde już lezę,ale z łbem spuszczonym,bo mam lenia i na dodatek ostatnio bez jednej przerwy bym coś przekąszała,morda głodna albo udaje.Dupa urośnie ,że hej.Chyba nadrabia czas braku apetytu.

To jak Ty piszesz jak głowę masz spuszczoną ????Co do apetytu to i ja mam wilczy. Wstaję nawet w nocy wrzucic "coś na ruszt"

Laptop na kolanach,to i łepetyna może byc spuszczona.A co do apetytu to mnie pocieszyłaś,bo ja juz w strachu,że mnie jakieś powikłanie dopadło ha..ha...

alawpr

witch napisał(a):

Tak. A Kasiek zawzięcie milczy. To niepodobne do niej. Aż tak się zawzięła ???? Szkoda.

Ja myslałam ,że nas przetrzyma troche i powróci,a tu patrzcie państwo,,nie....a szkoda.Kazdy z nas ma dobre i gorsze dni,ale żeby aż tak nas pozostawic?

marchewka

Irko napisał(a):

Witam a miał ktoś złamanie z przemieszczeniem kości piszczelowej i strzałkowej 5 cm nad stawem skokowym jestem już 3 m-ce po operacji. Po dwóch m-cach byłem nakontroli i nic się nie zrosło jeszcze . Jak długo się kości zrastają wie ktoś. Operacje miałem w Piekarach 🙂

teoretycznie czy praktycznie? bo to wielka różnica
teoretycznie 3-6 miesięcy, praktycznie bez ograniczeń np ja ok 20 miesięcy, ale żebyś nie zemdlał to jest tu kolega co się zrósł w dwa. nie wiem czy mowi prawdę 😉 na poważnie, po dwóch miesiącach masz prawo nie mieć zrostu i jeszcze się tym nie denerwować, czekaj cierpliwie, jakie masz zespolenie?