Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 871 z 977

pedro

alawpr napisał(a):

Witaj Pedro,jak tam zabiegi? Widzisz jakąś poprawę po nich?

Zdecydowanie tak, po 30 min masażu dużo lepiej się chodzi staw skokowy jest bardziej ruchomy.
Zrobiłem nawet kilka kroków z jeną kulą, coraz bardziej obciążam, jeszcze bardzo ostrożnie. Pomału małymi krokami, ale do przodu....
witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie jakieś luzy robią sie w gipsie? Małpa jeszcze chudnie! Ale czasem jak sie uprze na puchnięcie to i jej tego luzu za mało.Co za złosliwa bestia.

Anorektyczka rośnie Ci pod gipsem 🙂

To ja zamiast do psychologa z nia to po ortopedach latam.Witch nie mogłas tak na poczatku a ja sie tyle czasu z prawa morduję ..ech...

Mea kulpa - przeoczyłam widocznie ten Twój problem 😉

alawpr
U mnie po 7 miesiacach gipsu,ze stawu bedzie beton zbrojony.To sie dopiero będzie dzialo!!!
witch

alawpr napisał(a):

U mnie po 7 miesiacach gipsu,ze stawu bedzie beton zbrojony.To sie dopiero będzie dzialo!!!

Będzie. Ale dasz radę. Nabierasz teraz sił do tej walki i wiesz czego się możesz spodziewać. Nie będzie rozczarowań. Oby tylko Ci tego sztywniaka z nogi już zdjęli.

a.

alawpr napisał(a):

U mnie po 7 miesiacach gipsu,ze stawu bedzie beton zbrojony.To sie dopiero będzie dzialo!!!

brak slow

pedro

sienio napisał(a):

pedro napisał(a):

sienio napisał(a):

Pedro to Cię też będzie czekała komisja lekarska by wrócić do pracy ?

raczej tak juz na jednej byłem, bo zostałem za wczesnie, nie potrzebnie skierowany. Teraz mam się pokazac za trzy mc, a potem to chyba przed upływem 12 mc od wypadku.

i jak oni na takiej komisji patrzą na takich jak my tzn. połamańców, dają szanse czy pieczątka i na rente

No mam nadzieje, że nie patrzą jak na kandydatów do służby tylko na pracowników którzy nieszczęsliwie sie połamali.

ojacie
Żabka Ty z Krakowa? Piąteczka 🙂 Najfajniejsze miasto w Polsce ;P
pedro

alawpr napisał(a):

U mnie po 7 miesiacach gipsu,ze stawu bedzie beton zbrojony.To sie dopiero będzie dzialo!!!

Na szczescie staw masz cały, a to bardzo ważne.

beatka

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja z Lilą, ona lewa piszczel ja prawa 😉

Hmmmm to musze piorunem poszukać dla siebie pary bo widzę że siedzieć pod ścianą będę. Kto ma lewą chorą kostkę i strzałkę - pilnie poszukuję do pary do mojej prawej. Tylko nie pchać się 🙂

Nieśmiało powiem że ja mam lewą z gatunku kulawików 🙂 moze bede sie do tańców w parze nadawć

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie po 7 miesiacach gipsu,ze stawu bedzie beton zbrojony.To sie dopiero będzie dzialo!!!

Będzie. Ale dasz radę. Nabierasz teraz sił do tej walki i wiesz czego się możesz spodziewać. Nie będzie rozczarowań. Oby tylko Ci tego sztywniaka z nogi już zdjęli.

Jak nie to sama cążkami prawą wydłubię. I to w szpitalu,żeby w chałupie nie bałaganic. Mam nadzieję,że lekarz wiedział co mówi,że to mój jest bój ostatni,bo inaczej nie ręcze za siebie.I moge zostac gwiazdą wiadomości...........

witch

ojacie napisał(a):

Żabka Ty z Krakowa? Piąteczka 🙂 Najfajniejsze miasto w Polsce ;P

Ejże ! Polemizowałabym 🙂

alawpr

ojacie napisał(a):

Żabka Ty z Krakowa? Piąteczka 🙂 Najfajniejsze miasto w Polsce ;P

E tylko bez takich..............Każde jest najfajniejsze 😉

witch

beat(k)a napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja z Lilą, ona lewa piszczel ja prawa 😉

Hmmmm to musze piorunem poszukać dla siebie pary bo widzę że siedzieć pod ścianą będę. Kto ma lewą chorą kostkę i strzałkę - pilnie poszukuję do pary do mojej prawej. Tylko nie pchać się 🙂

Nieśmiało powiem że ja mam lewą z gatunku kulawików 🙂 moze bede sie do tańców w parze nadawć

Noooooooooo i ochotniczka się znalazła. No to Beatka razem "walcujemy" na balu sylwestrowym 🙂

sienio

pedro napisał(a):

sienio napisał(a):

pedro napisał(a):

raczej tak juz na jednej byłem, bo zostałem za wczesnie, nie potrzebnie skierowany. Teraz mam się pokazac za trzy mc, a potem to chyba przed upływem 12 mc od wypadku.

i jak oni na takiej komisji patrzą na takich jak my tzn. połamańców, dają szanse czy pieczątka i na rente

No mam nadzieje, że nie patrzą jak na kandydatów do służby tylko na pracowników którzy nieszczęsliwie sie połamali.

to fakt może spojrzą na nas trochę łagodniej. Przypominam sobie na komisji lekarskiej przed przyjęciem do służby ortopeda się spytał czy miałem coś kiedyś złamane.

alawpr
Witaj Beatko,co u ciebie?
witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie po 7 miesiacach gipsu,ze stawu bedzie beton zbrojony.To sie dopiero będzie dzialo!!!

Będzie. Ale dasz radę. Nabierasz teraz sił do tej walki i wiesz czego się możesz spodziewać. Nie będzie rozczarowań. Oby tylko Ci tego sztywniaka z nogi już zdjęli.

Jak nie to sama cążkami prawą wydłubię. I to w szpitalu,żeby w chałupie nie bałaganic. Mam nadzieję,że lekarz wiedział co mówi,że to mój jest bój ostatni,bo inaczej nie ręcze za siebie.I moge zostac gwiazdą wiadomości...........

Masz parcie na szkło ?????? Daj spokój. Nie pij może tyle wapna bo zaczynasz buzować 🙂

alawpr
To muszę sie Witch u ciebie na kozetke położyc 😉
alawpr
W sprawie mego gipsowego buta,trzymam sie tego ,ze mi go wywalA precz tak jak powiedzieli i nie ma innej opcji. Tylko,że oni to tacy mali blagierzy,więc wiary nie dam,czy mówili serio,serio? Ale sie nie dam.
pedro
Dokładnie Sienio na komisji pytali o wszystko. Czas pokaże jak to bedzie, jestem dobrej mysli
witch

alawpr napisał(a):

To muszę sie Witch u ciebie na kozetke położyc 😉

Zostało łóżko polowe i materac ale jak chcesz to dawaj - będziemy się wspólnie analizować 😉

beatka

alawpr napisał(a):

Witaj Beatko,co u ciebie?

Zaczęlam pracowac i brakuje mi czasu. Staram sie codziennie poczytac co u Was slychać ale na napisanie paru slów zwykle brakuje sił. Zasypiam na stojąco. Noga sprawuje sie dzielnie. Chodze juz bez kul. Mam jedną w samochodzie na wszelki wypadek ale jej nie uzywam. Jak chodze wolno i sie pilnuje to jest ok ale jak juz próbuje szybciej to utykam. Dodam ze noga wcale mnie nie boli ale puchnie okropnie. Udaje mi sie tez płynnie schodzić po schodach wiec staw skokowy sie po naturalnym chodzeniu sam sie rozciaga. Stwierdzam ze ten tydzien na normalnych obrotach dał mi dużo więcej niż 3tyg rehabilitacja.

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

To muszę sie Witch u ciebie na kozetke położyc 😉

Zostało łóżko polowe i materac ale jak chcesz to dawaj - będziemy się wspólnie analizować 😉

Poczekaj tylko wciągnę mojego fantastycznego-seksownego buta na gips,odpalę rakietę,światełka-mryg,mryg i doczłapię sie na pas startowy tzn mąż kopnie w zadek i wystartuję.Będzie dużo huku ale nie bój nic tylko szeroko okno otwórz.

sienio

pedro napisał(a):

Dokładnie Sienio na komisji pytali o wszystko. Czas pokaże jak to bedzie, jestem dobrej mysli

będzie dobrze tzn musi być heh

alawpr

beat(k)a napisał(a):

alawpr napisał(a):

Witaj Beatko,co u ciebie?

Zaczęlam pracowac i brakuje mi czasu. Staram sie codziennie poczytac co u Was slychać ale na napisanie paru slów zwykle brakuje sił. Zasypiam na stojąco. Noga sprawuje sie dzielnie. Chodze juz bez kul. Mam jedną w samochodzie na wszelki wypadek ale jej nie uzywam. Jak chodze wolno i sie pilnuje to jest ok ale jak juz próbuje szybciej to utykam. Dodam ze noga wcale mnie nie boli ale puchnie okropnie. Udaje mi sie tez płynnie schodzić po schodach wiec staw skokowy sie po naturalnym chodzeniu sam sie rozciaga. Stwierdzam ze ten tydzien na normalnych obrotach dał mi dużo więcej niż 3tyg rehabilitacja.

Czyli potwierdzasz moje przypuszczenia,że jak człowiek tylko zacznie poruszac sie to natura swoje też czyni.

beatka
Niedawno czytałam o butach.... Powiem Wam ze wczoraj przeżyłam w tym zakresie horror i niebezpiecznie zbizałam sie do depresjii 🙂 Pojechałam kupić sobie buty. Świadoma ze szału nie bedzie zaczęłam od Deichmanna. Przymierzyłam WSZYSTKIE buty na płaskim obcasie i noga nie chciała sie do niczego zmieścić. Po kilku parach siadłam sobie a moj syn mi donosił nowe egzemplarze. Bylo mi wszystko jedno jak beda wygladać. Liczylo sie tylko to zeby wsunęły sie na stope. W końcu udało sie i kupiłam pare o numer za duże (tzn na zdrową noge za duże:)) Apeluje wiec; nie kupujcie butów w necie. W naszym stanie trzeba wszystko mierzyc bo numeracja jednak zwodzi
LillaKorn

marchewka napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Lilla ,ale boli cie przy chodzeniu?

Niestety tak....

jak boli to znak że się jeszcze nie zrosło, ale też znak, że nie ma stawu rzekomego 😉 na pewno coś się zroslo bo chodzisz, to wiadomo, mi jak lekarz we wrocławiu badal noge to powiedział, że odrzucenie kul oznacza zrost. to dobry znak, mam nadzieję, że wczorajszy zalamanie nastroju Ci miinęło 😉

Moj też tak powiedział jak zobaczył mnie bez kul. Zmienił zdanie jak zobaczył zdjątko RTG.

alawpr

beat(k)a napisał(a):

Niedawno czytałam o butach.... Powiem Wam ze wczoraj przeżyłam w tym zakresie horror i niebezpiecznie zbizałam sie do depresjii 🙂 Pojechałam kupić sobie buty. Świadoma ze szału nie bedzie zaczęłam od Deichmanna. Przymierzyłam WSZYSTKIE buty na płaskim obcasie i noga nie chciała sie do niczego zmieścić. Po kilku parach siadłam sobie a moj syn mi donosił nowe egzemplarze. Bylo mi wszystko jedno jak beda wygladać. Liczylo sie tylko to zeby wsunęły sie na stope. W końcu udało sie i kupiłam pare o numer za duże (tzn na zdrową noge za duże:)) Apeluje wiec; nie kupujcie butów w necie. W naszym stanie trzeba wszystko mierzyc bo numeracja jednak zwodzi

No to pięknie.Myslalam ze tylko skokowcy maja takie problemy. Może pomierze jakies męskie,męża albo mej męskiej dzieciarni..

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Lilla Jak masaże,pomagają?.Puchnie ci jeszcze lewa?

Masaże zmniejszają sztywność nad kostką i opuchliznę ale po całym dniu mam opuchniętą swoją pęcinkę.

witch
Ląduj na dachu. Z niego ino mik na balkon i już jesteś 🙂
beatka

alawpr napisał(a):

beat(k)a napisał(a):

Niedawno czytałam o butach.... Powiem Wam ze wczoraj przeżyłam w tym zakresie horror i niebezpiecznie zbizałam sie do depresjii 🙂 Pojechałam kupić sobie buty. Świadoma ze szału nie bedzie zaczęłam od Deichmanna. Przymierzyłam WSZYSTKIE buty na płaskim obcasie i noga nie chciała sie do niczego zmieścić. Po kilku parach siadłam sobie a moj syn mi donosił nowe egzemplarze. Bylo mi wszystko jedno jak beda wygladać. Liczylo sie tylko to zeby wsunęły sie na stope. W końcu udało sie i kupiłam pare o numer za duże (tzn na zdrową noge za duże:)) Apeluje wiec; nie kupujcie butów w necie. W naszym stanie trzeba wszystko mierzyc bo numeracja jednak zwodzi

No to pięknie.Myslalam ze tylko skokowcy maja takie problemy. Może pomierze jakies męskie,męża albo mej męskiej dzieciarni..

Ja mam właśnie problemy tylko ze stawem skokowym 🙂 po trójkostkowym połamaniu jestem