alawpr napisał(a):
Kurka,musze iśc cwiczyc prawa ,a jak mi sie nie chce.Moze dacie mi jakiegoś kopa na rozpęd.Bo jakis złosliwy leniwiec mnie opanował...... ;-(
idź, ja za Ciebie poleżę 😉
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 870 z 977
alawpr napisał(a):
Kurka,musze iśc cwiczyc prawa ,a jak mi sie nie chce.Moze dacie mi jakiegoś kopa na rozpęd.Bo jakis złosliwy leniwiec mnie opanował...... ;-(
idź, ja za Ciebie poleżę 😉
edziag napisał(a):
Lila ty kuśtykasz czy chodzisz już jak człowiek?
Kuśtykam przy wydłużaniu kroku. Pozostaje mi tempo żółwia i małe kroczki.
marchewka napisał(a):
Lilla, a daj jakieś lepsze zdjęcie zrostu z teraz to doświadczony brak zrostu obejrzy 😉
Marchewko moje nowe zdjątko RTG zamieściłam w galerii na photoblogu.
LillaKorn napisał(a):
marchewka napisał(a):
Lilla, a daj jakieś lepsze zdjęcie zrostu z teraz to doświadczony brak zrostu obejrzy 😉
Marchewko moje nowe zdjątko RTG zamieściłam w galerii na photoblogu.
Lilluś ,tylko marnie widac na zdjątku.
riviolla napisał(a):
Ja też tego nie robię od wielu miesięcy, ale żeby całe życie? Jak będę np. wychodzić na spacery z dzieckiem? Na smyczy żeby mi nie uciekło bo wtedy go nie dogonię? 🙁 Ok, bez kucania chyba dam radę, ale biegać trzeba umieć i już 😉
Riviollo ! Połamałyśmy się w podobnym czasie. Musimy sobie dać jeszcze trochę czasu. Następny rok upłynie niestety na nauce biegania!
LillaKorn napisał(a):
edziag napisał(a):
Lila ty kuśtykasz czy chodzisz już jak człowiek?
Kuśtykam przy wydłużaniu kroku. Pozostaje mi tempo żółwia i małe kroczki.
Lilla ,ale boli cie przy chodzeniu?
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
edziag napisał(a):
Lila ty kuśtykasz czy chodzisz już jak człowiek?
Kuśtykam przy wydłużaniu kroku. Pozostaje mi tempo żółwia i małe kroczki.
Lilla ,ale boli cie przy chodzeniu?
Niestety tak....
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
marchewka napisał(a):
Lilla, a daj jakieś lepsze zdjęcie zrostu z teraz to doświadczony brak zrostu obejrzy 😉
Marchewko moje nowe zdjątko RTG zamieściłam w galerii na photoblogu.
Lilluś ,tylko marnie widac na zdjątku.
Czy chodzi o jakość?
alawpr napisał(a):
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ja z Lilą, ona lewa piszczel ja prawa 😉
Hmmmm to musze piorunem poszukać dla siebie pary bo widzę że siedzieć pod ścianą będę. Kto ma lewą chorą kostkę i strzałkę - pilnie poszukuję do pary do mojej prawej. Tylko nie pchać się 🙂
Nie bój nic, jakis trójkącik zmontujemy.😉
kto ma dwie lewe?
marchewka napisał(a):
wyjęcie to bułka z masłem w porównaniu z wlozeniem przynajmniej dla pacjenta. najbardziej bolał strach 😉 znieczulenie lędźwiowe trochę bolalo, ale nie strasznie i trwało to krótko, potem po w miarę puszczania znieczulenia zaczęło boleć ale bardziej rany w mięsie niż kość. kość bolała mnie jak dotąd ze trzy razy i to krótko, taki ból jak reumatyzm. od operacji wzięłam dopiero raz procha. boli, ale do wytrzymania więc nic nie biorę. wiem jak banalnie to brzmi, ale nie bój się. a jedna śrubka to już w ogóle nie poczujesz, mi się trochę płyta przykleiła, ale śruby wylazły dość łatwo, przynajmniej nie słyszałam narzekania. jedna sruba to jak wizyta u dentysty 😉a. napisał(a):
Witaj lżejsza marchewko, balast imponujacy.
Nie mowiłaś nic czy bolalo? Wsawienie sprzety było gorsze? Podobne?
Czeka mnie srubka niebawem i bardzo sie boje.
alawpr napisał(a):
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Naprawde już lezę,ale z łbem spuszczonym,bo mam lenia i na dodatek ostatnio bez jednej przerwy bym coś przekąszała,morda głodna albo udaje.Dupa urośnie ,że hej.Chyba nadrabia czas braku apetytu.
To jak Ty piszesz jak głowę masz spuszczoną ????Co do apetytu to i ja mam wilczy. Wstaję nawet w nocy wrzucic "coś na ruszt"
Laptop na kolanach,to i łepetyna może byc spuszczona.A co do apetytu to mnie pocieszyłaś,bo ja juz w strachu,że mnie jakieś powikłanie dopadło ha..ha...
to normalne przy złamaniu a zwlaszcza nogi
alawpr napisał(a):
Ja z Lilą, ona lewa piszczel ja prawa 😉
Damy radę strzelić chołupce!
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Marchewko moje nowe zdjątko RTG zamieściłam w galerii na photoblogu.
Lilluś ,tylko marnie widac na zdjątku.
Czy chodzi o jakość?
Oczywiście;-)
Witaj Irko
Musieli Cie dobrze skreciic skoro gipsu nie założyli i bardzo dobrze, szybciej wrócisz do zdrowia. Ja tez jestem zespolony, do tego jeszcze 15 tyg w gipsie musiałem chodzic. Moim zdaniem, zreszta nie tylko moim za długo byłem w tym gipsie, przez co mam teraz problem ze stawem skokowym.
Cwicz w miare możliwosci, dla poprawy krążenia i tak jak dziewczyny podpowiadają uzbrój się w cierpliwość.
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ja z Lilą, ona lewa piszczel ja prawa 😉
Damy radę strzelić chołupce!
I na tą okolicznośc jakieś kierpce będę musiała zadobyc?
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Kuśtykam przy wydłużaniu kroku. Pozostaje mi tempo żółwia i małe kroczki.
Lilla ,ale boli cie przy chodzeniu?
Niestety tak....
jak boli to znak że się jeszcze nie zrosło, ale też znak, że nie ma stawu rzekomego 😉 na pewno coś się zroslo bo chodzisz, to wiadomo, mi jak lekarz we wrocławiu badal noge to powiedział, że odrzucenie kul oznacza zrost. to dobry znak, mam nadzieję, że wczorajszy zalamanie nastroju Ci miinęło 😉
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ja z Lilą, ona lewa piszczel ja prawa 😉
Damy radę strzelić chołupce!
I na tą okolicznośc jakieś kierpce będę musiała zadobyc?
A jak ! a do tego gorsecik ornamentowy i haftowany serdak 🙂
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Damy radę strzelić chołupce!
I na tą okolicznośc jakieś kierpce będę musiała zadobyc?
A jak ! a do tego gorsecik ornamentowy i haftowany serdak 🙂
I jakis wianuszek na główkę,tylko nie wiem czy mi przystoi?????????
sienio napisał(a):
Pedro to Cię też będzie czekała komisja lekarska by wrócić do pracy ?
raczej tak juz na jednej byłem, bo zostałem za wczesnie, nie potrzebnie skierowany. Teraz mam się pokazac za trzy mc, a potem to chyba przed upływem 12 mc od wypadku.
alawpr napisał(a):
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
I na tą okolicznośc jakieś kierpce będę musiała zadobyc?
A jak ! a do tego gorsecik ornamentowy i haftowany serdak 🙂
I jakis wianuszek na główkę,tylko nie wiem czy mi przystoi?????????
Poprzestań na kolorowej chustce. Wianuszek to przesada - no chyba, że cierniowa korona (po tylu miesiącach w gipsie)
alawpr napisał(a):
U mnie jakieś luzy robią sie w gipsie? Małpa jeszcze chudnie! Ale czasem jak sie uprze na puchnięcie to i jej tego luzu za mało.Co za złosliwa bestia.
Anorektyczka rośnie Ci pod gipsem 🙂
pedro napisał(a):
sienio napisał(a):
Pedro to Cię też będzie czekała komisja lekarska by wrócić do pracy ?
raczej tak juz na jednej byłem, bo zostałem za wczesnie, nie potrzebnie skierowany. Teraz mam się pokazac za trzy mc, a potem to chyba przed upływem 12 mc od wypadku.
i jak oni na takiej komisji patrzą na takich jak my tzn. połamańców, dają szanse czy pieczątka i na rente
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
U mnie jakieś luzy robią sie w gipsie? Małpa jeszcze chudnie! Ale czasem jak sie uprze na puchnięcie to i jej tego luzu za mało.Co za złosliwa bestia.
Anorektyczka rośnie Ci pod gipsem 🙂
To ja zamiast do psychologa z nia to po ortopedach latam.Witch nie mogłas tak na poczatku a ja sie tyle czasu z prawa morduję ..ech...