Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 874 z 977

marchewka

LillaKorn napisał(a):

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Marcheweczko u mnie roboty na tarasie,może byś podrzuciła troszke srubek ,bo zbrakło???

jasne, ale jaki rozmiar bo mam kilka?

Marchewko trochę masz tych dziurek do zalania kostninką!

jeszcze mam dobry humor bo nie widziałam rtg, ale fakt, 26 to niemało, jak to pojdzie w takim tempie jak zrost to ze dwa lata zejdzie

marchewka

beat(k)a napisał(a):

alawpr napisał(a):

marchewka napisał(a):

jasne, ale jaki rozmiar bo mam kilka?

Luknęłam na twoje ,kolekcja przednia 😉 Śliczne błyskotki..hi..hi

Gratulacje dla ciebie Marchewko. Fajnie ze masz to juz za sobą. Dzieki Twojej fotce moge sobie wyobrazić jak wygladają rozmiarowo moje śrubki

możesz iśc do castoramy i tam takie są w dziale do mebli, wypisz wymaluj 😉

anita

LillaKorn napisał(a):

anita napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Anita żyjesz?

hejka:) jestem jestem, a co ty tu robisz??jak nóżka??

Ja tu straszę, bo jeszcze się zrastam. Mój zrost postępuję nieplanowo bo się opóźnia. Coś tam się zrosło ale słabo i niekompletnie. Udało mi się wrócić do pracy i kuśtykam do niej od 03.09 po 7,5 miesiacach (L4 + urlop) lenistwa. A co u Ciebie? Dziurki się zalały?

🙁, u mnie tez nie weseło;/ miałam isc do lekarza ustalac termin wyjecia gwoździa( 1 grudnia 2 rocznica) po czym lekarz stwierdził ze to ryzykowne bo dopatrzył sie braku kości wzdłuz gwoźdxia na dł ok 3 cm, wczesniej tego nie bylo widac, teraz przez przypadek zdjecie wyszlo pod takim katem ze widac;/ no. wiec lipa. nie wiem co dalej, tez pracuje, chodze, troche utykam, gwóźdź czasem doskwiera czasem nie, mialam miec dokladniejsze badanie kosci ale narazie stanelo na niczym;/ lekarz kaze dziecko sobie zrobic, wtedy kosc sie szybciej nabuduje, co powiesz na takie rozwiazanie???

LillaKorn

anita napisał(a):

🙁, u mnie tez nie weseło;/ miałam isc do lekarza ustalac termin wyjecia gwoździa( 1 grudnia 2 rocznica) po czym lekarz stwierdził ze to ryzykowne bo dopatrzył sie braku kości wzdłuz gwoźdxia na dł ok 3 cm, wczesniej tego nie bylo widac, teraz przez przypadek zdjecie wyszlo pod takim katem ze widac;/ no. wiec lipa. nie wiem co dalej, tez pracuje, chodze, troche utykam, gwóźdź czasem doskwiera czasem nie, mialam miec dokladniejsze badanie kosci ale narazie stanelo na niczym;/ lekarz kaze dziecko sobie zrobic, wtedy kosc sie szybciej nabuduje, co powiesz na takie rozwiazanie???

Wiesz, bylabym przekonana, że wyjęcie gwoździa masz już za sobą i trzymasz go na stoliku nocnym. Propozycja nabudowania kosci w postaci powiększenia rodziny bezcenna.....

beatka

Ja dzisiaj juz wylatuje z forum. Życze wszystkim zdrówka i wspaniałego samopoczucia.

Niech lawa kostniny bedzie z Wami!

anita
🙂
edziag

anita napisał(a):

🙂

/hej 🙂 chyba nikogo tu już nie znasz ale my namy ciebie 🙂 Pozdrowienia od połamanych później...

edziag
zapomniałam, że lila jeszcze się łapie 🙂
edziag

LillaKorn napisał(a):

anita napisał(a):

🙁, u mnie tez nie weseło;/ miałam isc do lekarza ustalac termin wyjecia gwoździa( 1 grudnia 2 rocznica) po czym lekarz stwierdził ze to ryzykowne bo dopatrzył sie braku kości wzdłuz gwoźdxia na dł ok 3 cm, wczesniej tego nie bylo widac, teraz przez przypadek zdjecie wyszlo pod takim katem ze widac;/ no. wiec lipa. nie wiem co dalej, tez pracuje, chodze, troche utykam, gwóźdź czasem doskwiera czasem nie, mialam miec dokladniejsze badanie kosci ale narazie stanelo na niczym;/ lekarz kaze dziecko sobie zrobic, wtedy kosc sie szybciej nabuduje, co powiesz na takie rozwiazanie???

Wiesz, bylabym przekonana, że wyjęcie gwoździa masz już za sobą i trzymasz go na stoliku nocnym. Propozycja nabudowania kosci w postaci powiększenia rodziny bezcenna.....

niezłe zalecenie lekarskie 😉

alawpr
Jak widac Anita przekazała bezcenna recepte na zrost. Nie mogli tak od razu ci lekarze,po co nam te srubki,gwoździe ,komórki i inne duperele jak tu tyle przyjemnosci i jaka lawina kostniny by była. Tylko co z chłopakami???
alawpr

Motocyklista 84 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Motocyklisto nic na siłę,tylko często. W szpitalu meczyli mnie co godzinę, w domku staram sie wykonywac co dwie.I efekt jest taki ,że nie dwa razy tyle tylko trzy razy tyle zginam kolano.Ale ja sie zawziełam.Co drugi dzień jeżdze na maszyne i cwicznia i d domu bez jednej przerwy tylko tym sie zajmuję. Zobaczysz ,że bedzie i u ciebie lepiej.Tylko cwicz.samo sie nie zrobi.

...mi pozwalają tylko raz dziennie na maszynie ale chyba zwieksze do dwóch...kłada wiekszy naciska na stawanie na tej nodze

Bo obciążanie ma wpływ na zrost.Więc dobrze robią.

prazynka

alawpr napisał(a):

U mnie jakieś luzy robią sie w gipsie? Małpa jeszcze chudnie! Ale czasem jak sie uprze na puchnięcie to i jej tego luzu za mało.Co za złosliwa bestia.

noga do góry bo będę miała sudeka do pary 😉 dzień dobry, chciałam zakomunikować, że tradycyjnie nie spałam 🙂 miłego dnia:)

prazynka

witch napisał(a):

beat(k)a napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Masaże zmniejszają sztywność nad kostką i opuchliznę ale po całym dniu mam opuchniętą swoją pęcinkę.

Ja sie zastanawiam kiedy mam zacząć sie marwić ta opuchlizna po całym dniu. Ile to moge miec? Miesiąc? Dwa? Kiedy z tego robi sie poważna sprawa?

Opuchlizna z tego co wiem może utrzymywać sie i ponad rok.

to prawda, u mnie teraz, po 16 miesiącach noga wygląda znacznie mniej jak pęcina konia

prazynka

alawpr napisał(a):

Chyba bedę musiała jakies walonki sobie załatwic??? Albo zimę przesiedzę w domu,a potem tylko laczki.

buty wiązane rozwiązują problem 🙂

prazynka

marchewka napisał(a):

beat(k)a napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Masaże zmniejszają sztywność nad kostką i opuchliznę ale po całym dniu mam opuchniętą swoją pęcinkę.

Ja sie zastanawiam kiedy mam zacząć sie marwić ta opuchlizna po całym dniu. Ile to moge miec? Miesiąc? Dwa? Kiedy z tego robi sie poważna sprawa?

dopóki nie sinieje i jest ciepla i nie boli to wydaje mi się, że nie ma stracha, po takim czasie bezruchu ona nie może być normalna, ja chodzę niemal od roku normalnie a caly czas wieczorem lekko puchnie, z każdym dniem mniej, pamiętaj o lodzie codziennie 20min. i będzie dobrze 😉

jestem zmuszona się nie zgodzić do końca z teorią, że jeśli nie sinieje to jest ok, u mnie nie siniała, była ciepła a jednak sudek wlazł, a wyszło to w rtg i w rezonansie, długotrwałe unieruchomienie sprawia, że mięśnie nie pompują krwi jak trzeba i krążenie jest upośledzone, dodatkowo podejrzewa się wpływ krążących katecholamin we krwi etc. więc nie jest regułą, że tylko niepokojący wygląd skóry na nodze świadczy o zaburzeniach. Dużo witaminy C, detralex i nogi w górę i to już 🙂

ojacie

prazynka napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie jakieś luzy robią sie w gipsie? Małpa jeszcze chudnie! Ale czasem jak sie uprze na puchnięcie to i jej tego luzu za mało.Co za złosliwa bestia.

noga do góry bo będę miała sudeka do pary 😉 dzień dobry, chciałam zakomunikować, że tradycyjnie nie spałam 🙂 miłego dnia:)

też bym chciała nie spać, zaoszczędziłabym na kawie....

prazynka

ojacie napisał(a):

prazynka napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie jakieś luzy robią sie w gipsie? Małpa jeszcze chudnie! Ale czasem jak sie uprze na puchnięcie to i jej tego luzu za mało.Co za złosliwa bestia.

noga do góry bo będę miała sudeka do pary 😉 dzień dobry, chciałam zakomunikować, że tradycyjnie nie spałam 🙂 miłego dnia:)

też bym chciała nie spać, zaoszczędziłabym na kawie....

podobno herbata pobudza na dłużej a kawa wypłukuje wapno 🙂 włączył mi się mega stres, jutro mam kolokwium a stan wiedzy zerowy nadal

ojacie

prazynka napisał(a):

podobno herbata pobudza na dłużej a kawa wypłukuje wapno 🙂 włączył mi się mega stres, jutro mam kolokwium a stan wiedzy zerowy nadal

Ja mam w środę i już się stresuję, gdybym mogłam nie spać miałabym o 1/3 więcej czasu na naukę 🙂

prazynka

ojacie napisał(a):

prazynka napisał(a):

podobno herbata pobudza na dłużej a kawa wypłukuje wapno 🙂 włączył mi się mega stres, jutro mam kolokwium a stan wiedzy zerowy nadal

Ja mam w środę i już się stresuję, gdybym mogłam nie spać miałabym o 1/3 więcej czasu na naukę 🙂

widać marnuję czas próbując zasnąć 🙂

witch

beat(k)a napisał(a):

Ja dzisiaj juz wylatuje z forum. Życze wszystkim zdrówka i wspaniałego samopoczucia.
Niech lawa kostniny bedzie z Wami!

A cóż to znaczy ????? Wyleciałaś tylko na chwil kilka czy pożegnałaś się już na zawsze ???? Jeżeli to ma być pożegnanie to nie podpisano Ci obiegówki i najnormalniej dokonałaś dezercji. Ot i moja "para" na balety porzuciła mnie w iście angielski sposób 🙁
witch

prazynka napisał(a):

ojacie napisał(a):

prazynka napisał(a):

noga do góry bo będę miała sudeka do pary 😉 dzień dobry, chciałam zakomunikować, że tradycyjnie nie spałam 🙂 miłego dnia:)

też bym chciała nie spać, zaoszczędziłabym na kawie....

podobno herbata pobudza na dłużej a kawa wypłukuje wapno 🙂 włączył mi się mega stres, jutro mam kolokwium a stan wiedzy zerowy nadal

Spokojnie dziewczyny. Zaliczycie wszystko jak należy !!!! Wywróżyłam to z bąbelków wapna 🙂

witch

prazynka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Chyba bedę musiała jakies walonki sobie załatwic??? Albo zimę przesiedzę w domu,a potem tylko laczki.

buty wiązane rozwiązują problem 🙂

To moja girka widocznie nie puchnie aż tak bardzo skoro mogę nosić buty na suwak i wsuwane 🙂 Owszem zdarzyło się, że kilka razy nie mieściła się - wtedy za karę zostawał w domu.

witch

prazynka napisał(a):

ojacie napisał(a):

prazynka napisał(a):

podobno herbata pobudza na dłużej a kawa wypłukuje wapno 🙂 włączył mi się mega stres, jutro mam kolokwium a stan wiedzy zerowy nadal

Ja mam w środę i już się stresuję, gdybym mogłam nie spać miałabym o 1/3 więcej czasu na naukę 🙂

widać marnuję czas próbując zasnąć 🙂

Może faktycznie za bardzo chcesz zasnąć a wtedy sen jeszcze bardziej się oddala. Łomotanie serca, poty itp. Czytanie nie usypia Cię ?

prazynka
Gdyby nie to skakanie to usnęłabym, całą noc skubana jedna mnie męczyła,właśnie wzięłam drugą kalcytoninę i trochę się boję tych powikłań o których pisaliście.
marchewka

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

beat(k)a napisał(a):

Ja sie zastanawiam kiedy mam zacząć sie marwić ta opuchlizna po całym dniu. Ile to moge miec? Miesiąc? Dwa? Kiedy z tego robi sie poważna sprawa?

dopóki nie sinieje i jest ciepla i nie boli to wydaje mi się, że nie ma stracha, po takim czasie bezruchu ona nie może być normalna, ja chodzę niemal od roku normalnie a caly czas wieczorem lekko puchnie, z każdym dniem mniej, pamiętaj o lodzie codziennie 20min. i będzie dobrze 😉

jestem zmuszona się nie zgodzić do końca z teorią, że jeśli nie sinieje to jest ok, u mnie nie siniała, była ciepła a jednak sudek wlazł, a wyszło to w rtg i w rezonansie, długotrwałe unieruchomienie sprawia, że mięśnie nie pompują krwi jak trzeba i krążenie jest upośledzone, dodatkowo podejrzewa się wpływ krążących katecholamin we krwi etc. więc nie jest regułą, że tylko niepokojący wygląd skóry na nodze świadczy o zaburzeniach. Dużo witaminy C, detralex i nogi w górę i to już 🙂

przeraża mnie Twoja historia, jak w takim razie człowiek ma szansę z takimi powiklaniami, sam nie wykryje bo się nie zna lekarz nie wykryje bo nie wiem co, masakra jakaś

prazynka

marchewka napisał(a):

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

dopóki nie sinieje i jest ciepla i nie boli to wydaje mi się, że nie ma stracha, po takim czasie bezruchu ona nie może być normalna, ja chodzę niemal od roku normalnie a caly czas wieczorem lekko puchnie, z każdym dniem mniej, pamiętaj o lodzie codziennie 20min. i będzie dobrze 😉

jestem zmuszona się nie zgodzić do końca z teorią, że jeśli nie sinieje to jest ok, u mnie nie siniała, była ciepła a jednak sudek wlazł, a wyszło to w rtg i w rezonansie, długotrwałe unieruchomienie sprawia, że mięśnie nie pompują krwi jak trzeba i krążenie jest upośledzone, dodatkowo podejrzewa się wpływ krążących katecholamin we krwi etc. więc nie jest regułą, że tylko niepokojący wygląd skóry na nodze świadczy o zaburzeniach. Dużo witaminy C, detralex i nogi w górę i to już 🙂

przeraża mnie Twoja historia, jak w takim razie człowiek ma szansę z takimi powiklaniami, sam nie wykryje bo się nie zna lekarz nie wykryje bo nie wiem co, masakra jakaś

no nie pozostaje nic innego jak radzenie sobie ze skutkami, czytanie, korzystanie z doświadczeń innych, no i trochę szczęścia aby akurat nas ominęło najgorsze

Do**ta

Dziś, pierwszy raz w tym, roku wybrałam się na rower. Pogoda iście wiosenna, doskonała widoczność z plaży na sopockie molo i gdyńskie Sea Towers. Jeśli pogoda się utrzyma będę kontynuować tą moją rowerową self-rehabilitacje.

Muszę przyznać, że łatwiej mi się jechało na rowerze niż chodzi.

prazynka

Dota napisał(a):

Dziś, pierwszy raz w tym, roku wybrałam się na rower. Pogoda iście wiosenna, doskonała widoczność z plaży na sopockie molo i gdyńskie Sea Towers. Jeśli pogoda się utrzyma będę kontynuować tą moją rowerową self-rehabilitacje.
Muszę przyznać, że łatwiej mi się jechało na rowerze niż chodzi.

Podziwiam Twoją odwagę, ja mam psychiczną blokadę że będę musiała tą nogą hamować i może źle ją postawię i coś mi się w niej stanie
Irko
Witam was dziś się postarałem i mam już zdjęcia co mi o tym powiecie. Mogę liczyć na szczerość 😉 .
prazynka

Irko napisał(a):

Witam was dziś się postarałem i mam już zdjęcia co mi o tym powiecie. Mogę liczyć na szczerość 😉 .

w tym temacie to Ci nie odpowiem bo doświadczenie mam tylko w obrębie stawu skokowego ale nieźle się połamałeś, spróbuję zrobić moje