Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 895 z 977

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

A z pociagu zamówimy ci lektykę,co byś nie musiała nózi forsowac 😉

Chyba "som" w stolicy taksówki ????? 🙂

No może jakąś ci znajdziemy.Ale lekko nie będzie 😉

To śmignę rowerem. Wyjadę w środę - na sobotę dojadę. Spokojna Wasza rozczochrana - dam radę 🙂

alawpr
Acha...i chcialam zameldowac,że nózie trzymam juz bez jednej przerwy na podłodze. Przetrzymałam cholerę.
witch

alawpr napisał(a):

Muszę rodzinę pogonic aby nastepna ture prania wywiesiła.Matko i córko czego w tym praniu nie ma?! To jakas masakra z tymi chłopami.Znalazłam rzeczy jeszcze z wakacji!!

Znaczy się "chomikowali". Ciekawe kto to wszystko poprasuje ?

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Chyba "som" w stolicy taksówki ????? 🙂

No może jakąś ci znajdziemy.Ale lekko nie będzie 😉

To śmignę rowerem. Wyjadę w środę - na sobotę dojadę. Spokojna Wasza rozczochrana - dam radę 🙂

Kochana ,ty po takiej zaprawie jaką odstwiasz to i w piatek możesz zawitac.Daj tylko znaka ,to popędzimy na metę z pucharem.

witch

alawpr napisał(a):

Acha...i chcialam zameldowac,że nózie trzymam juz bez jednej przerwy na podłodze. Przetrzymałam cholerę.

Niech wie kto rządzi 🙂

marchewka

alawpr napisał(a):

wracajac do rehabilitacji,ciekawa jestem jak to bedzie jak mi uwolnia noge.Na łzy bólu juz sie przygotowałam,ale mam taka nadzieje ,że jak bede przykładnie cwiczyła to może pójdzie jak z kolanem.Tak sobie myslę ,że jak po takim długim trzymaniu kolana w gipsie szybko rozcwiczyłam kolano to może nie bedzie tak okropnie ze skokowym.O mamuniu ale bym chciała.

nie chcę Ci psuć humoru, ale ja po 4,5 miesiącach unieruchomienia miałam ze skokowym problem. kolano rzeczywiście tydzień i po strachu, ale skokowy to była długa historia. od zdjęcia gipsu do rzucenia kul czyli 5 miesięcy to codzienna walka. pierwsze dwa to prawie zero efektu, jakies lekkie drgnięcia. a rehabilitacja trzy razy w tygodniu po 1-2 czasem 3h, plus w domu codziennie. długi czas cholera nie chciała się ruszyc, ale dzięki mękom rehabilitantki ruszyła. niestety 100% sprawności nie osiągnęłam, a teraz to nie wiem, pewnie się cofam...nastaw się, że lekko nie będzie to sie najwyżej miło zdziwisz. kup już taką gumę do ćwiczeń, najlepiej niebieską, to będzie Twoja najlepsza zabawka na najbliższy czas 😉

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Muszę rodzinę pogonic aby nastepna ture prania wywiesiła.Matko i córko czego w tym praniu nie ma?! To jakas masakra z tymi chłopami.Znalazłam rzeczy jeszcze z wakacji!!

Znaczy się "chomikowali". Ciekawe kto to wszystko poprasuje ?

O nie ,niech nikt na mnie nie liczy. Nie ma mowy j-jestem bardzo...bardzo...niedysponowana 😉

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

No może jakąś ci znajdziemy.Ale lekko nie będzie 😉

To śmignę rowerem. Wyjadę w środę - na sobotę dojadę. Spokojna Wasza rozczochrana - dam radę 🙂

Kochana ,ty po takiej zaprawie jaką odstwiasz to i w piatek możesz zawitac.Daj tylko znaka ,to popędzimy na metę z pucharem.

Lepiej jak byście od Łomianek korek "rozpychały" a na wysokości Placu Bankowego szampana odkorkowywały 🙂

alawpr
Marchewko..litości... No i masz babo placek ;-( Czy ta gumę kupie w rehabilitacyjnym?
marchewka

alawpr napisał(a):

Wydaje mi sie ,ze moja noga juz sie buntuje przeciwko unieruchomieniu,bo zaczyna mnie bolec stopa.Bój jest taki jak przy ustawianiu stopy przy przegipsowaniach.mam nadzieje że to nic złego i wytrwam do grudnia jakoś.Moze za bardzo łażę na tej nodze?

pewnie nie za bardzo, skoro możesz, jakby za bardzo to bys wtedy wyła, już niedługo 😉

alawpr
Witch ,trasę ci wyczyścimy.Zajedziesz jak VIP. Nawet wiechec powitalny będzie-a co 😉
alawpr

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Wydaje mi sie ,ze moja noga juz sie buntuje przeciwko unieruchomieniu,bo zaczyna mnie bolec stopa.Bój jest taki jak przy ustawianiu stopy przy przegipsowaniach.mam nadzieje że to nic złego i wytrwam do grudnia jakoś.Moze za bardzo łażę na tej nodze?

pewnie nie za bardzo, skoro możesz, jakby za bardzo to bys wtedy wyła, już niedługo 😉

Tak,tak, nadejdzie ma chwila prawdy. Nastepny bój będzie czekał. Nikt nit mówił ,że będzie lekko!

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Muszę rodzinę pogonic aby nastepna ture prania wywiesiła.Matko i córko czego w tym praniu nie ma?! To jakas masakra z tymi chłopami.Znalazłam rzeczy jeszcze z wakacji!!

Znaczy się "chomikowali". Ciekawe kto to wszystko poprasuje ?

O nie ,niech nikt na mnie nie liczy. Nie ma mowy j-jestem bardzo...bardzo...niedysponowana 😉

W razie potrzeby napiszemy stosowne pismo-usprawiedliwienie. Dla ważności - znaczek i kilka zdjęć również załączymy.

alawpr
A tak na marginesie.ja chcę aby było ciepło.Nie cierpie zimy w miescie.
alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Znaczy się "chomikowali". Ciekawe kto to wszystko poprasuje ?

O nie ,niech nikt na mnie nie liczy. Nie ma mowy j-jestem bardzo...bardzo...niedysponowana 😉

W razie potrzeby napiszemy stosowne pismo-usprawiedliwienie. Dla ważności - znaczek i kilka zdjęć również załączymy.

I jakas pieczatka,tylko tobie zapierniczyli ;-(

marchewka

alawpr napisał(a):

Marchewko..litości... No i masz babo placek ;-( Czy ta gumę kupie w rehabilitacyjnym?

wszędzie, w rehabilitacyjnym ,decathlonie, w necie np
link zewnętrzny zablokowany
kup sobie taka średnią to Ci nadługo starczy, ale jak chcesz wypas to kup trzy, zresztą poczekaj do rehabilitacji tam Ci mądrze poradzą, ja ćwiczyłam od początku na niebieskiej a potem jak mi się poprawiło to już były bardziej skomplikowane ćwiczenia bez tasmy albo na czarnej co się prawie nie rozciągała, nie bój nic w porównaniu z czasem unieruchomienia to będzie super czas, każdy dzień to bedzie krok do rzodu, może nie od razu, ale do przodu, nie wystraszaj się
alawpr
dzieki Marchewko.😉
alawpr
No tak,poprosiłam synusia o kawkę,bom zajęta bardzo 😉 A ta zaraza podała kawkę z ...Prince Polo.
a.

alawpr napisał(a):

No tak,poprosiłam synusia o kawkę,bom zajęta bardzo 😉 A ta zaraza podała kawkę z ...Prince Polo.

kawke, pranie.. tej to dobrze

witch

alawpr napisał(a):

No tak,poprosiłam synusia o kawkę,bom zajęta bardzo 😉 A ta zaraza podała kawkę z ...Prince Polo.

Mi zaserwowano zieloną herbatę bez żadnego dodatku (herbata też gorzka) 🙁 Ot żywot człowieka połamanego.

witch
Zapomniałam z tego wszystkiego napisać, że rehabilitację mam od 15-go grudnia. W" mojej" poradni rehabilitacyjnej jak się okazało - nie wykonują masażu wirowego. W związku z tym, że nie bardzo uśmiechało mi się jeżdżenie w dwa przeciwległe krańce miasta na zabiegi, zabrałam skierowanie na pozostałe i zapisałam się na wszystkie ale już gdzie indziej i w terminie jak wyżej.
alawpr

a. napisał(a):

alawpr napisał(a):

No tak,poprosiłam synusia o kawkę,bom zajęta bardzo 😉 A ta zaraza podała kawkę z ...Prince Polo.

kawke, pranie.. tej to dobrze

Ej,ej...kawka ok,ale pranie od wakacji sie wala ;-( Mam w domu pralnię jak cholera , ta czynnośc jakoś im jakoś nie przypadła do gustu.Dobrze że zajrzałam bo by za chwilę cała rodzina chodziła poowijana w szmaty 😉

LillaKorn

marchewka napisał(a):

ja to nie na pogodę, ale te bóle ciągną się za człowiekiem nieustannie i pewnie nie ma co sie każdym przejmować, tyle tylko, że czasem zaczyna brakować sil na znoszenie tego wszystkiego...

Marchewko nie dziwię się Twojej chwili słabości. Noga niestety musi trochę boleć! Te 26 dziurek brrr do zalania kostninką to nie ma tak hop siup. życzę istnego tsunami ożywczej kostniny i krótkiego unieruchomienia w kolejnej edycji. trzymaj się, pa, pa!

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

No tak,poprosiłam synusia o kawkę,bom zajęta bardzo 😉 A ta zaraza podała kawkę z ...Prince Polo.

Mi zaserwowano zieloną herbatę bez żadnego dodatku (herbata też gorzka) 🙁 Ot żywot człowieka połamanego.

Tupnij nogą,tylko pamietaj-zdrową 😉

LillaKorn

alawpr napisał(a):

No tak,poprosiłam synusia o kawkę,bom zajęta bardzo 😉 A ta zaraza podała kawkę z ...Prince Polo.

Za karę niech prasuje!

alawpr

witch napisał(a):

Zapomniałam z tego wszystkiego napisać, że rehabilitację mam od 15-go grudnia. W" mojej" poradni rehabilitacyjnej jak się okazało - nie wykonują masażu wirowego. W związku z tym, że nie bardzo uśmiechało mi się jeżdżenie w dwa przeciwległe krańce miasta na zabiegi, zabrałam skierowanie na pozostałe i zapisałam się na wszystkie ale już gdzie indziej i w terminie jak wyżej.

To sie będzie działo!!

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Zapomniałam z tego wszystkiego napisać, że rehabilitację mam od 15-go grudnia. W" mojej" poradni rehabilitacyjnej jak się okazało - nie wykonują masażu wirowego. W związku z tym, że nie bardzo uśmiechało mi się jeżdżenie w dwa przeciwległe krańce miasta na zabiegi, zabrałam skierowanie na pozostałe i zapisałam się na wszystkie ale już gdzie indziej i w terminie jak wyżej.

To sie będzie działo!!

Oj będzie. Tym bardziej, że od przyszłego tygodnia zaczynam zaległe wizyty u lekarzy różnej maści. Począwszy od alergologa a na stomatologu skończywszy. Czas laby się skończył definitywnie.

marchewka

witch napisał(a):

Zapomniałam z tego wszystkiego napisać, że rehabilitację mam od 15-go grudnia. W" mojej" poradni rehabilitacyjnej jak się okazało - nie wykonują masażu wirowego. W związku z tym, że nie bardzo uśmiechało mi się jeżdżenie w dwa przeciwległe krańce miasta na zabiegi, zabrałam skierowanie na pozostałe i zapisałam się na wszystkie ale już gdzie indziej i w terminie jak wyżej.

to wirowki mozna zastąpić w domu prysznicem ciepło/zimno pod dużym cisnieniem, słuchawka do prysznica 15zł jak nie masz takiej co sieka ostro 😉

zabka

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

wracajac do rehabilitacji,ciekawa jestem jak to bedzie jak mi uwolnia noge.Na łzy bólu juz sie przygotowałam,ale mam taka nadzieje ,że jak bede przykładnie cwiczyła to może pójdzie jak z kolanem.Tak sobie myslę ,że jak po takim długim trzymaniu kolana w gipsie szybko rozcwiczyłam kolano to może nie bedzie tak okropnie ze skokowym.O mamuniu ale bym chciała.

nie chcę Ci psuć humoru, ale ja po 4,5 miesiącach unieruchomienia miałam ze skokowym problem. kolano rzeczywiście tydzień i po strachu, ale skokowy to była długa historia. od zdjęcia gipsu do rzucenia kul czyli 5 miesięcy to codzienna walka. pierwsze dwa to prawie zero efektu, jakies lekkie drgnięcia. a rehabilitacja trzy razy w tygodniu po 1-2 czasem 3h, plus w domu codziennie. długi czas cholera nie chciała się ruszyc, ale dzięki mękom rehabilitantki ruszyła. niestety 100% sprawności nie osiągnęłam, a teraz to nie wiem, pewnie się cofam...nastaw się, że lekko nie będzie to sie najwyżej miło zdziwisz. kup już taką gumę do ćwiczeń, najlepiej niebieską, to będzie Twoja najlepsza zabawka na najbliższy czas 😉
Jezuniu ,jak rozćwiczyć wredne kolano w tydzień ,ja juz od 29 września usiłuje nagiąc je do 130 stopni i buntuje sie że hej
A rehabilitanta mam private i dobrego
marchewka

LillaKorn napisał(a):

marchewka napisał(a):

ja to nie na pogodę, ale te bóle ciągną się za człowiekiem nieustannie i pewnie nie ma co sie każdym przejmować, tyle tylko, że czasem zaczyna brakować sil na znoszenie tego wszystkiego...

Marchewko nie dziwię się Twojej chwili słabości. Noga niestety musi trochę boleć! Te 26 dziurek brrr do zalania kostninką to nie ma tak hop siup. życzę istnego tsunami ożywczej kostniny i krótkiego unieruchomienia w kolejnej edycji. trzymaj się, pa, pa!

dziękuję dobra kobieto za dobre słowo 😉