Proszę trzymajcie za mnie kciuki jutro ok. 7.40 mam kontrolę w ZUS. Brrrr nie oszukuje nikogo a i tak mam stresa 🙁
a za tydzień znowu w ZUSie komisję na świadczenie rehabilitacyjne. coś mnie ta instytucja polubiła......
siedzę właśnie z nogą owiniętą zimnym okładem, boli jak cholera a babka od rehabilitacji chce mi jakieś ciężarki na nogi wieszać bo wnerwia ją brak postępów. Strasznie to jest frustrujące jak po ćwiczeniach jest już 1 cm dalej a na drugi dzień 2 cm mniej 🙁 i znowu wszystko od poczatku.