Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 912 z 977

jasmar

alawpr napisał(a):

Potwierdzam słowa Marchewki,mi absolutnie nie wyrazono zgody na orteze przy mym złamaniu,powiedziano mi to co Marchewce,nie do kazdego zlamania orteza jest wskazana.One sa zdecydowanie do skokowych ;-(

To ciekawe, że tych ze skokowymi zapakowują też do gipsu a nie do ortez. Przemieszane to jakieś w tej naszej służbie zdrowia. Nie kapuję tego. A apropos leczenia - mój mąż rozmawiał kilka dni temu ze swoim kolegą ze szkoły, który jest w Niemczech. W zeszłym roku zwichnął nogę-tylko!!!! Miał kilkakrotnie robione USG stawu skokowego i dostał albo ortezę albo jakiś stabilizator-nie wiedział jak się to po polsku nazywa. A nam po złamaniach nie chcą dawać na USG czy na rehabilitację( on miał kilka zabiegów i ćwiczenia z rehabilitantem na sali gimnastycznej). Cóż tam stawiają na szybkie i całościowe przywrócenie pacjenta do pełnej sprawności a u nas.................................................bez komentarza płakać się chce

jasmar
Kasiu książek takowych nie posiadam za pomysły zabaw-dzięki wprawdzie nie wszystkie wiem jak zrobić ale jeszcze coś poszukam w necie. A w ogóle są już duże panny niech się bawią częściowo same
kasiek79

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Potwierdzam słowa Marchewki,mi absolutnie nie wyrazono zgody na orteze przy mym złamaniu,powiedziano mi to co Marchewce,nie do kazdego zlamania orteza jest wskazana.One sa zdecydowanie do skokowych ;-(

To ciekawe, że tych ze skokowymi zapakowują też do gipsu a nie do ortez. Przemieszane to jakieś w tej naszej służbie zdrowia. Nie kapuję tego. A apropos leczenia - mój mąż rozmawiał kilka dni temu ze swoim kolegą ze szkoły, który jest w Niemczech. W zeszłym roku zwichnął nogę-tylko!!!! Miał kilkakrotnie robione USG stawu skokowego i dostał albo ortezę albo jakiś stabilizator-nie wiedział jak się to po polsku nazywa. A nam po złamaniach nie chcą dawać na USG czy na rehabilitację( on miał kilka zabiegów i ćwiczenia z rehabilitantem na sali gimnastycznej). Cóż tam stawiają na szybkie i całościowe przywrócenie pacjenta do pełnej sprawności a u nas.................................................bez komentarza płakać się chce

Ja po wczorajszej wizycie u sportowych uwierzyłam że i w Polsce sa tacy co to szybko na nogi potarfią pstawic, tlyko szkoda ze ja na takeigo od początku nie tarfiłam.

jasmar

alawpr napisał(a):

Witch mi lekarze na poczatku przepisali osteogenon i detralex.Po komórkach kazano wszystko odstawic a teraz do domu przepisano mi Ostenil 70,który biore raz w tygodniu+do tego 1 tab dziennie Calcium 600+D400.Z tym Ostenilem sa jaja bo bierzesz go na czczo popijając tylko woda przegotowaną, nawet nie mozna mineralną i pół godziny musisz _ STAC-. Nie wolno siedziec ani kłaś się.

No to faktycznie jaja -pierwsze słyszę o takim leku-fajne!!!! I oby pomogło, żebyś na darmo nie wystawała te pół godz.

kasiek79

jasmar napisał(a):

Kasiu książek takowych nie posiadam za pomysły zabaw-dzięki wprawdzie nie wszystkie wiem jak zrobić ale jeszcze coś poszukam w necie. A w ogóle są już duże panny niech się bawią częściowo same

ja ci napisąłm z skrócie ale to wszystko ejst opisane. Jak tzreba to moge opisac. Ale w necie znajdziesz bo nawet chyab gdzies jest mój scenariusz

jasmar

kasiek79 napisał(a):

Ja po wczorajszej wizycie u sportowych uwierzyłam że i w Polsce sa tacy co to szybko na nogi potarfią pstawic, tlyko szkoda ze ja na takeigo od początku nie tarfiłam.

Ale tylko nieliczni mają do takich dostęp-ciesz że Tobie się udało. A przecież badanie i zabiegi powinni mieć wszyscy, a tu klops brak kasy w NFZecie

jasmar

alawpr napisał(a):

riviolla napisał(a):

prazynka napisał(a):

Tak, tylko druga strona 🙂 to może spotkamy się na kawę, jak już dołować się to we dwie i przy jakimś pysznym ciastku ? 🙂

Można się przyłączyć? 😉 Wawa Ursynów 🙂

Zrobimy ładny zlocik 😉

Czyżbyście pozazdrościły mnie i Edziag-bo my już za tydzień mamy kawusię hi hi

jasmar

a. napisał(a):

możesz chodzić... ja nadal nie mogę, chociaż już tyle bez gipsu.. i tu znowu zaczynam rozmyslac czy lepeij z operacja czy bez.

A. tak się zastanawiam, że Tobie nadal nie wyciągnęli śruby z więzozrostu i pewnie dlatego nie możesz obciążać-tak mi mówili, choć wiem że przypadek ojacie był inny. Ciekawe jak cię dalej poprowadzi lekarz. A te rozmyślania co Ty, też już miałam i nadal nie wiem co lepsze????

kasiek79

dobra JASMAR ty sobie czytaj ....................... ALA pewnie zapiła z ta kumela kasią........................ reszta popadała ze zmęczenia................................ hmmmmmmmmmm JASMAR jak nas przez chwile nie było to tu zawsze taka cisza>??? hehe 🙂

Lecę lustra pmyć w łazience bo właśnei sobie przypomniałam że jak wylazła z wanny to............ załamka jak chciał sie wich przejzec

DOBRANOC

alawpr
Melduję się na nocnej zmianie. Na Katarzynkach pełna abstynencja. Ja polamana,mąż kierowca,kolega przed szpitalem,solenizantka powiedziała że pitoli takie towarzystwo i pic sama nie bedzie 😉
alawpr
Kasiu.chodze o dwóch kulach i systematycznie mam dochodzic do pelnego obciążania.Jak narazie osiagnełam jakies 30 kg może więcej.Na samym poczatku tylko muskałam nogą podlogę i wydawało mi się,że dalej nie dam rady ale jakos sie przemogłam i staram sie dociskac nogę.Zauważyłam,że chodzenie z wiekszym obciążaniem powoduje ,że chodzę wolniej,ale miejsce zlamania nie boli.Czy dojdę do pelnego obciążenia do czasu kontroli nie wiem,bo na dzien dzisiejszy wydaje mi sie to nie realne ;-( Chodzenie o jednej kuli a juz bez dwóch jest dla mnie jakąś fikcją.
alawpr
Gdy wychodzilam ze szpitala kazano mi obciążac noge tylko do 20 kg. Ale w trakcie rehabilitacji zapadła decyzja o pełnym.Lekarz powiedział ,żebym robiła to w ramach swych możliwości.Doginam na wadze do 34kg i za groma nie daje rady więcej.Coś mi siedzi we łbie i nie moge sie przemóc.Wydaje mi sie ,że przy pełnym obciążeniu to juz wcale nie dam rady chodzic. Juz mam sraczkę co bedzie jak zdejmą gips ;-(
alawpr

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

marchewka napisał(a):

swoją drogą to wysyp połamańców w tej Wawie...

Mamy czwórkę do brydża 😉)

jak tam Ala, dziś były ćwiczonka, czy dopiero biegniesz?

Z samego rana;-) Ale dzis w domu troszke sie obijalam.Ale to pierwszy raz.Takie sobie zrobiłam domowe wagary.😉)

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Witch,w piątek jade na Mazury...czy mam pozdrowic od ciebie wiadome miejsce???

Nie !!!!!!!!!!!!! Możesz im co najwyżej we wszystkich 2 karetkach opony poprzebijać. Ja się tam wybieram jak zwykle w lipcu.

Ja na całe wakacje ,jak nózia pozwoli 😉

alawpr

ojacie napisał(a):

Wróciłam, żyję! Matko co za dzień , musk mi wysiadł. Idę zjeść lodówkę.

Tylko nie zapomnij wyłączyc z kontaktu,bo będzie kopac cholernica a wtedy nie jest tak smaczna 😉)

alawpr

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja glukozamine pobieram od samego poczatku zlamania,wiec moze to tez jakas przyczyna że z kolanem jakos idzie ????

czyli co zastrzyki mi nie pomogą szybko????

Zastrzyki zawsze są silniejsze i na pewno ci pomogą.

alawpr
Jasmar,widze że u ciebie powrót do normalnego życia idzie pełną parą.😉 Dzielna dziewczyna 😉)
Polamana Kaska

witch napisał(a):

Czytam o tym jakie to specyfiki miałyście (macie) przepisane przez lekarzy czyt to na przyspieszenie zrostu czy na poprawę krążenie czy też obrzęki i dochodzę do wniosku, że mój lekarz chyba jest przeciwnikiem farmakologii a ja jedyną lub jedną z nielicznych, które nie korzystają z dobrodziejstw tej dziedziny medycyny.

To jesteśmy dwie. 😉 Też brałam tylko przeciwzakrzepowe i nic więcej. Z tym że ja akurat też jestem przeciwniczką chemii, każdy środek ma działanie uboczne.

Polamana Kaska

a. napisał(a):

Też jestem bez dodatków bo "one nic nie dają".

Jak ktoś już tu pisał, być może (też niekoniecznie) pomagają na łupież.
Bez niczego mój pierwszy zrost pojawił się w 6 tygodni.
kasiek79

Polamana Kaska napisał(a):

a. napisał(a):

Też jestem bez dodatków bo "one nic nie dają".

Jak ktoś już tu pisał, być może (też niekoniecznie) pomagają na łupież.
Bez niczego mój pierwszy zrost pojawił się w 6 tygodni.
tak tak zgadzam się z tymi lekami na zrost no ale ja mówię o innych któe powinno sie brać podczas unieruchomienia aktóre nie każdy lekarz przepisuje a powinien. O zroście nie mwóie no bo logiczne gdyby byl lek który nas by pozrastał to nie byłoby problemu.Ja np. nie mam zielonego pojęcia czemu łydke mam jak kamien. Normalnie jak kamień twardą. awsze mi się wydawało ze jak ktoś ma cos w gipsie to pod gipsem ta częśc chudnie i.. po wyjęciu z gipsu jest chuda i jak flak. Moja łydka to normlany kamien do któego nawet nie moge dotknąc bo boli. Amój lekarz w szpitalu twerdzi ze tak moze być. No jakis absurd
kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja glukozamine pobieram od samego poczatku zlamania,wiec moze to tez jakas przyczyna że z kolanem jakos idzie ????

czyli co zastrzyki mi nie pomogą szybko????

Zastrzyki zawsze są silniejsze i na pewno ci pomogą.

no mam taką nadzieję

Polamana Kaska

alawpr napisał(a):

Chodzenie o jednej kuli a juz bez dwóch jest dla mnie jakąś fikcją.

Mnie lekarz powiedział, że jeśli źle idzie chodzenie o 1 kuli, np. za mocno kuśtykasz, przechylasz się, krzywisz kręgosłup, o wiele lepiej chodzić z 2 odwróconymi kulami jak laski. Nie było to łatwe, bo nie dają takiej stabilizacji jak 2 regularne kule, ale przynajmniej chodziłam prosto. Potem zostało już tylko odrzucenie przyjciółek.

kasiek79

Polamana Kaska napisał(a):

alawpr napisał(a):

Chodzenie o jednej kuli a juz bez dwóch jest dla mnie jakąś fikcją.

Mnie lekarz powiedział, że jeśli źle idzie chodzenie o 1 kuli, np. za mocno kuśtykasz, przechylasz się, krzywisz kręgosłup, o wiele lepiej chodzić z 2 odwróconymi kulami jak laski. Nie było to łatwe, bo nie dają takiej stabilizacji jak 2 regularne kule, ale przynajmniej chodziłam prosto. Potem zostało już tylko odrzucenie przyjciółek.

wiesz co ja jak sstudiowałą fizjoterapie to.............. mnie uczono ze absolutnie nie mozna chodzić z jedna kula........ a tu prosze mi kazano z nia chodzić

kasiek79

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Witch,w piątek jade na Mazury...czy mam pozdrowic od ciebie wiadome miejsce???

Nie !!!!!!!!!!!!! Możesz im co najwyżej we wszystkich 2 karetkach opony poprzebijać. Ja się tam wybieram jak zwykle w lipcu.

Ja na całe wakacje ,jak nózia pozwoli 😉

ja w okolicach wakacji mam wesele przyjaciółki. Wczoraj z nia gadałam i Martunia smiała się ze poczekaja az ja dojde do siebie. No ale mam nadzieję ze oprócz opuczlizny nic mi więcej nie bedzie dolegało np we wrzesniu bo tak planują żeby na wakacjach nie robić. A wakacje................. ciekawa jestem czy będą tak aktywne jak co roku. Zawsze jakieś 5 dni byłą tlyko w domu. Zawsze morze góry (wchodzenie i w bieganie na szczyty) Bruksela (na jakiś zcas do roboty) i w tym roku myslalam o koloniach zeby pojechac jako opiekun. No nie wiem jak to będzie?????????????/ Sylwester jednak spędzę w domu ale to dlatego ze moja psiapsióła z Brukselii przylatuje do mnie 🙂 Tak wiec impreza u mnie

Do**ta

jasmar napisał(a):

Dota napisał(a):

Jasmar Ty też wkrótce szykujesz się do powrotu do pracy (chyba nie pomyliłam osób) ?

Tak ja planuję powrót w styczniu po 12 bo do tego dnia mogę mieć L4 i liczę, że tak lekarz mi da.
A dziś jeździłam-jak było cudnie -wprawdzie z zapasowym kierowcą, ale jak juz będę jeździć sama(od przyszłego tygodnia) to powiem że wróciłam do pełnej normalności.
Mój powrót do pracy wypada na 7 stycznia ale firma z pewnością z miejsca wyśle mnie na zaległy urlop 26 dni.
kasiek79

alawpr napisał(a):

Kasiu.chodze o dwóch kulach i systematycznie mam dochodzic do pelnego obciążania.Jak narazie osiagnełam jakies 30 kg może więcej.Na samym poczatku tylko muskałam nogą podlogę i wydawało mi się,że dalej nie dam rady ale jakos sie przemogłam i staram sie dociskac nogę.Zauważyłam,że chodzenie z wiekszym obciążaniem powoduje ,że chodzę wolniej,ale miejsce zlamania nie boli.Czy dojdę do pelnego obciążenia do czasu kontroli nie wiem,bo na dzien dzisiejszy wydaje mi sie to nie realne ;-( Chodzenie o jednej kuli a juz bez dwóch jest dla mnie jakąś fikcją.

pamietam jak wrociłam do domu z krókim gipsem i próbowaął chodzic o dwóch kulach................ pomyślalam a nawet i pisaął zę to nierealne zebym chodziła z jedną albo bez. Ale jakos się udało. Z jedną nie mam żadnego problemu śmigam normalnie (co prawda jak wychodze gdzies dalej to bire dwie ale to dlatego e ida o dwóch moge sobie odpocząc czyli nie zawsze isc na tej chorej nodze a czasami na tej tlyko zdrowej) bez kul chodze po odmu ale...................... dosc mocno kuśtykam i np bez kul nie dam rady donieś kawy żeby nie wylać a z jedna kula normlanie mogę nawet i kawe po cały mieszkaniu nosić. Mogę stanąc na jednej nodze tej chorej oczywiscie i nie boli mnie miejsce złamania i tak wlasnie mam ta noge obciazac. No i zawzięął się i obciazam ją jak najmocniej no bo dostałą lekki opier.... ze za mało tzn za słabo obciazałam No fakt moze tak bo ostatnie dwa tygodnie spędziłą praktyczni poza domem i chodziłąm o dwóch kulach nie obciązają nogi maksymalnie.
Teaz tylko mam jakos inaczej załozony gips i mam wrazenie że wciska mi się w piszczel. No ale cóż.
A i noga dziisaj o wiele lepiej wyglada tzn po nocy była w koncu normalna Nie wiem czy to leki zadziałały czy po prostu mineło trochę zcasu od tego jak on mi ją wyginał na chama tak jakby chcial złamać
kasiek79

Dota napisał(a):

jasmar napisał(a):

Dota napisał(a):

Jasmar Ty też wkrótce szykujesz się do powrotu do pracy (chyba nie pomyliłam osób) ?

Tak ja planuję powrót w styczniu po 12 bo do tego dnia mogę mieć L4 i liczę, że tak lekarz mi da.
A dziś jeździłam-jak było cudnie -wprawdzie z zapasowym kierowcą, ale jak juz będę jeździć sama(od przyszłego tygodnia) to powiem że wróciłam do pełnej normalności.
Mój powrót do pracy wypada na 7 stycznia ale firma na pewnością z miejsca wyśle mnie na zaległy urlop 26 dni.
no to akurat rok po połamaniu. O mój Boze to tyle trwa????????????????
prazynka

marchewka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

edziag napisał(a):

Kasiek a spojrzyj na ulotki na co jest ten prazol i doxium bo o nich jeszcze nie słyszałam

nie mam jeszcze tych leków jak bęe miała to wszystko napiszę. On mi rozpisywał i niby tłumaczył co na co Pamietam ze prazol mam rano osłonowac brać a doxium bo podejrzewają zę mam zapalenie zył a to lek na przewlekłj niewydolności żyl (ból, kurcze, parestezje, obrzęk, zmiany skórne na tle zastoju krwi), pomocniczo w powierzchownym zakrzepowym zapaleniu żył.n Ja mam bół w nocy i po nocy, inny kolor i obrzek i to własnie ma być na to

to wreszcei sie ktos za Ciebie porządnie wziął, czas najwyższy...

też powinnam chyba coś takiego dostać jak ten doxium bo noc miałam straszną 🙁(((

prazynka

alawpr napisał(a):

Prazynko ,tobie to naprawdę pod górę.Właśnie przeczytałam ,że auto nie chciało z tobą współpracowac ;-(

Niestety, w trakcie jazdy zapaliła mi się lampka akumulatora i olej zagotował do 120 stopni, ledwo wróciłam do domu, z rehabilitacji nici kolejny raz a tak na nią czekałam czytając wasze radosne opowieści o postępach, jestem bez auta do piątku, a dziś w nocy przeżyłam koszmar z tym skakaniem nogi, teraz też bardzo boli mnie stopa i złapałam mega dół,a właściwie to chyba już prawdziwą depresję, jestem przybita na maksa 🙁 nawet nie mam jak dojechać do lekarza aby mi coś na tą nogę przepisał 🙁

kasiek79

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

nie mam jeszcze tych leków jak bęe miała to wszystko napiszę. On mi rozpisywał i niby tłumaczył co na co Pamietam ze prazol mam rano osłonowac brać a doxium bo podejrzewają zę mam zapalenie zył a to lek na przewlekłj niewydolności żyl (ból, kurcze, parestezje, obrzęk, zmiany skórne na tle zastoju krwi), pomocniczo w powierzchownym zakrzepowym zapaleniu żył.n Ja mam bół w nocy i po nocy, inny kolor i obrzek i to własnie ma być na to

to wreszcei sie ktos za Ciebie porządnie wziął, czas najwyższy...

też powinnam chyba coś takiego dostać jak ten doxium bo noc miałam straszną 🙁(((

ciekawe czy mozna to dostac bez recepty??? Ja dostaa na receptę Amoze idź do rodzinnego. Wiesz jescze nie wiem czy mi topomaga No na pewno dizisja mma w koncu normlana nogę i nawet kolor jest narazie ok. No ale mój tzn nie mój tlyko ci sportowu kazali znowu noge na poduszce albo na mezu ukąłdać. Bo ja powiedziałą ze juz śpie normlanie tzrymając noge nałózku. Powiedzieli zebym teraz przez te dwa tygodnie przynajmniej ukąłdała nogę na poduszce i w dzien nie ltyko zarzucała n apufe ale nieco wyzej. NO i ja tak zaczema robić