Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 920 z 977
kasiek79 napisał(a):
Widzę Ala że juz sobie poszłać nawet ze mną nie pogadałas. To i ja zmykam bo jutro robie impreze Andrzejkową z wrózbami wiec musze miec siely żeby dłuzej posiedziec
Jestem ,przepraszam-czytałam i nie zwróciłam uwagi ,że ktos jest.
kasiek79 napisał(a):
ALA a ty znowu do szafy polazłas ze nic nie piszesz czy czytasz???? Amoze mój zrost ogladasz na fotach????????
A oglądałam! Zrostu ci zazdroszczę ale tego z boku chyba nie .Bo co to takiego jakis odłam,przesuniecie? Ale zrościk Kasiu pierwsza klasa.😉
LillaKorn napisał(a):
Jak mnie położyli na łożko szpitalne to pomyślałam 1m-c gipsu jeden na rozruch i do pracy. Lekarz mnie sprowadził na ziemię, bo mówi 6 m-cy zanim pani stanie na tę nogę....Pomyślałam, że żartuje. Jak mi dali do łapki L-4 na 2 miesiące to doznałam olśnienia "o matko to jednak prawda!"marchewka napisał(a):
26 mam, ciekawe jak to pójdzie, ale nie słyszałam tu nigdy na forum żeby ktoś na to narzekał, więc pewnie jak odważę się normalnie chodzić do czego mnie zmuszą na rehabilitacji to pewnie zapomnę a któregoś dnia okaże się, że ich nie ma. choć jak się połamałam, to myślałam, cholera, pół roku z głowy, a tu proszę dwa lata albo i więcej...
fajnie, że Ci się polepszyło, pewnie najgorsze za Tobą, teraz każdy dzień będzie tak odczuwalnie lepszy 😉
LillaKorn napisał(a):
marchewka napisał(a):
A Ty się nie piszesz na te komórki lub czynnik zrostu?
Wiesz, że o wszystkim decydują lekarze. Mój poza falstartem w drugim szpitalu proponuje mi czas na zrost...
I z całym szacunkiem do twojego lekarza ,ale go nie pojmuję .
marchewka napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
Ja teraz nie boję się kuśtykac bez kul ale wiem.................... ze bee miała wiekszy opór jak mmi go zdejmą hehe tak psychicznie z eetraz to gips mi "tzryma" nogę a potem................... postawię ja i znowu mi sie złozy jak harmonijka. Hehe my powinniśmy miec też zajęcia a psychologeim przed samodzielnym marszem 🙂
a ja stwierdziłam, że sama dojrzeję do momentu samodzielnego marszu i trochę przeciągnęłam ten moment, ale za to rzucilam kule jednego dnia, 1 stycznia nowego roku, tak jak sobie zaplanowałam i odbyło się to bezboleśnie, tzn jak rzuciłam tak już więcej ani razu nawet pomocniczo nie wzięłam do reki...do teraz wiadomo...
Ja poczekam jak mi uwolnia nogę i pozwola na wywalenie kuśtyków...i jak sama zlezę z kibelka -sposobem Połamanej Kaski rehabilitantki to bede wiedziała ,że to ten czas hi..hi..😉
kasiek79 napisał(a):
tak tlyko ze i sportowi potwierdzili ze wmoim przyapadku absolutnie nie moznaby było zastosowac tego druta. A tym mogłabym normlanie chodzić U mnie w rodzinie siostar meża miała coś w tym stylu na wydłużanie kończyny ( zpokrętłami) i mi gdyby nie daj boze sie skróciła tym od arzu wyrównaliby długosć. Z tym się normalnie chodzi. No ale to już nie waznemarchewka napisał(a):
no wiem, ale jak to kilka miechów z czymś takim przeżyć, też ciężko, cholera z tymi zlamaniami, ja to już sama nie wiem czy jednak nie wolę moich blaszek, bo oprócz braku zrostu to od roku prawie normalnie mogłam zyć, a z czymś takim to już lipa, nie mówiąc o jakichś zakażeniach ktore się mogą zdarzyć. wg mnie to gwóźdź jest królem zespoleń, oczywiście jak się go ma gdzie przykręcić...no ale obie już jesteśmy po tych decyzjach więc nie ma co rozpamiętywaćkasiek79 napisał(a):
cos takiego oczywiscie nie dkładnie to ale z taką blaszka wzdłuż
link zewnętrzny zablokowanylink zewnętrzny zablokowany
gdybym trafiła do jednego z tych sportowych to tak by mnie zlozył i juz bym mgła chodzić No ale nie ma rozpamiętywać tzreba gnac do przodu
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
marchewka napisał(a):
A Ty się nie piszesz na te komórki lub czynnik zrostu?
Wiesz, że o wszystkim decydują lekarze. Mój poza falstartem w drugim szpitalu proponuje mi czas na zrost...
I z całym szacunkiem do twojego lekarza ,ale go nie pojmuję .
No to żółwik!
alawpr napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
ALA a ty znowu do szafy polazłas ze nic nie piszesz czy czytasz???? Amoze mój zrost ogladasz na fotach????????
A oglądałam! Zrostu ci zazdroszczę ale tego z boku chyba nie .Bo co to takiego jakis odłam,przesuniecie? Ale zrościk Kasiu pierwsza klasa.😉
Mam andzieję zę ten zroscik nie zatzryma się nagle. Jak pisałś wczesniej niby 4 miesiac decydujacy Ja zakończyłam już 3 meiisac i leci u mnie czwarty............... wiesz co ja miałą tak duzo odłamów że to cud ze ona bez zdrutów mi się połączyły. To ma się wszystko zalać. Dlatego tyle leżałą na wyciągu i mnie co kilka dni przegipsowywali zeby własnie "wstawić" te odłamy. Pewnie ze wolałabym mieś piszczel ładniej wygladający no ale cóz ja sie tak polamałam i mogę się cieszyć ze to tak ładnie wyglada teraz
alawpr napisał(a):
I mi uciekłaś i ciasta nie zostawiłaś;-(
Prosze bardzo zapodaje etarz ciasto z kawka
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
marchewka napisał(a):
A Ty się nie piszesz na te komórki lub czynnik zrostu?
Wiesz, że o wszystkim decydują lekarze. Mój poza falstartem w drugim szpitalu proponuje mi czas na zrost...
I z całym szacunkiem do twojego lekarza ,ale go nie pojmuję .
no ja własnie tez nie???????????mój to istny rzexnik ale jak osttanio nie zobaczył na rtg tego co chciał to juzz aczał dumac co tu zrobic. Owszem nie zgada sie na inne metody niż gips ale widze ze od razu zeaguje jak zroscik nie idzie po jego mysli
kasiek79 napisał(a):
Widzę Ala że juz sobie poszłać nawet ze mną nie pogadałas. To i ja zmykam bo jutro robie impreze Andrzejkową z wrózbami wiec musze miec siely żeby dłuzej posiedziec
Kasiu poproszę extra wróżbę na nasze zrosty!
alawpr napisał(a):
Dziewczyny moja polamana świetnie sie czuje na swym terenie połamania,łaziłam z nia jak ,,gupia". Nie puchla nie cierpła nie bolała.Wlazłam tylko do domu i zaaplikowała mi mega opuchliznę. Nie nawidzę jej jak cholera.!! Trafił mi sie mega wredny egzemplarz prawej ;-(.Myślalam ,że padne po eskapadzie a ta zołza taka opuchnieta,że musze siedziec z nogą na żyrandolu obłożona brokułami mrożonymii chyba tak zostane do rana ;-(
Al u Twoje zagipsowanie (absolutny rekord tego forum) trwa stanowczo za długo. Noga puchnie bo się nie rusza. Jak Cię uwolnią szykuj szerokie buty. Tylko na początek bo potem przy stosownych zabiegach będzie złaziło.
alawpr napisał(a):
Dowalono mi drugie ze szpiku na małą gównianą szczelinę pewnie chca abym jak najszybciej im zlazła z oczu 😉 Agatko,rozmawiaj koniecznie z lekarzami!!
ja też jestem tego zdania. Dziewczyny niekótre ci radza druta ale..................... wiesz owszem zeby to był początek drogi i wasnie trafiłas do szpitala ze złamnaiem i mogłabys sobie wybierać to i owszem mogłabys brac druta..................... ale czasu juz troche minelo cos tam zaczelo się zalewać..................... wydaje mi sie że skoro sam lekarz poroponuje ci cos "innego" to moze warto znim o tych komórkach porozmawiac a może.................................. wrócisz do niego za kilk tygodni i okaże się że............... obciazanie zrobiło swoje. Wiesz mój zdecydował zapakowac mnie jescze na 2 tyg w gips (bo miałam byc już bez) żeby mogla na maksa obciazać bo tak jak on twierdzi żadna chemia żadne galaretki nie pomogą że może tu tlyko pomóc mocne obciażanie. No i zobaczymy za tydzien jak to będzie
kasiek79 napisał(a):
widziałą ze zrobiłas się niedostępna więc i aj sobie poszlam a ciasto mamalawpr napisał(a):
I mi uciekłaś i ciasta nie zostawiłaś;-(
Prosze bardzo zapodaje etarz ciasto z kawka
alawpr napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
marchewka napisał(a):
no wiem, ale jak to kilka miechów z czymś takim przeżyć, też ciężko, cholera z tymi zlamaniami, ja to już sama nie wiem czy jednak nie wolę moich blaszek, bo oprócz braku zrostu to od roku prawie normalnie mogłam zyć, a z czymś takim to już lipa, nie mówiąc o jakichś zakażeniach ktore się mogą zdarzyć. wg mnie to gwóźdź jest królem zespoleń, oczywiście jak się go ma gdzie przykręcić...no ale obie już jesteśmy po tych decyzjach więc nie ma co rozpamiętywać
tak tlyko ze i sportowi potwierdzili ze wmoim przyapadku absolutnie nie moznaby było zastosowac tego druta. A tym mogłabym normlanie chodzić U mnie w rodzinie siostar meża miała coś w tym stylu na wydłużanie kończyny ( zpokrętłami) i mi gdyby nie daj boze sie skróciła tym od arzu wyrównaliby długosć. Z tym się normalnie chodzi. No ale to już nie wazne
To sie nazywa Aparat Lizarowa 😉
o widzisz jaka ty mądra. No własnie podobno ogłam miec go załozonego bo stosuje sie go przy podobnych złamaniach do mojego Nie wiem tlyko czy dokałdnie taki bo miałabym dwie płytki na zewnatrz wdłuz piszczela i te zelastwo. Ale to juz mało wazne
alawpr napisał(a):
Dziewczyny moja polamana świetnie sie czuje na swym terenie połamania,łaziłam z nia jak ,,gupia". Nie puchla nie cierpła nie bolała.Wlazłam tylko do domu i zaaplikowała mi mega opuchliznę. Nie nawidzę jej jak cholera.!! Trafił mi sie mega wredny egzemplarz prawej ;-(.Myślalam ,że padne po eskapadzie a ta zołza taka opuchnieta,że musze siedziec z nogą na żyrandolu obłożona brokułami mrożonymii chyba tak zostane do rana ;-(
wiesz co ja jak chodzę nawet cały dzien to jest suer ale musze sie ruszać Jak tlyko usiade i zaloze noge na krzesło to potem juz masakra jak ja zdejmuję z powrtoe to od arzu czuję jak puchnie. A w szpitalu rozmawiałą z gosciem ktry tez miał gips marszowy i on z kolei czuł się inaczej wszystko bylo ok al ejak dłuzej chodził to mu puchła................ Ja ajk łaze całe dnie po sklepach po mieście po gościach potem wieczorem jescze 3 godziny w galerii to moja praktycznie nie puchnie ale jak juz wróce do domu i ją rozpiszcze kładząc na kanapie to............ ona od razu to wykorzystuje. Po osttaniej wizycie dlugo była spuchnieta ale to chyb jednak przez to wyginanie. teraz na maksa ja obciazam i............. kurde troche ja czuję lekko pobolewa ale naprawdę lekko Ciekawa jestem czy to dobrze
LillaKorn napisał(a):
żółwik! Piję kawkę i czekam na śniadanko!kasiek79 napisał(a):
widziałą ze zrobiłas się niedostępna więc i aj sobie poszlam a ciasto mamalawpr napisał(a):
I mi uciekłaś i ciasta nie zostawiłaś;-(
Prosze bardzo zapodaje etarz ciasto z kawka
kasiek79 napisał(a):
hehe ja nie dosc ze musiałą dzieciakom zrobic sniadanie to jeszcze sobie tez musze zrobić sama. Mężuś odsypia po nockach zeby miec sily na dzisiejsze wrózby. A tobie to dobrze jak czekasz na śniadanko..........
Room service działa!
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Dziewczyny moja polamana świetnie sie czuje na swym terenie połamania,łaziłam z nia jak ,,gupia". Nie puchla nie cierpła nie bolała.Wlazłam tylko do domu i zaaplikowała mi mega opuchliznę. Nie nawidzę jej jak cholera.!! Trafił mi sie mega wredny egzemplarz prawej ;-(.Myślalam ,że padne po eskapadzie a ta zołza taka opuchnieta,że musze siedziec z nogą na żyrandolu obłożona brokułami mrożonymii chyba tak zostane do rana ;-(
Al u Twoje zagipsowanie (absolutny rekord tego forum) trwa stanowczo za długo. Noga puchnie bo się nie rusza. Jak Cię uwolnią szykuj szerokie buty. Tylko na początek bo potem przy stosownych zabiegach będzie złaziło.
dokąłdnie jak powiedziałą tym sportowym ze znam osobe ktroa jest 7 miesięcy w gipsie to................... nie mogli uwierzyć. A jak temu swojemu wspaomniałam że nie zamierzam tyle w gipsie siedziec 9nie wspominałą o tobie) to on przytoczyl mi taką sytuacje jak to jakies jeden lekarz z Augustowa (kiedyś) mial pacjenta który się nie zrastał. I każdy mi radził co by zastosowac zeby w końcu sie zrosnał A on chciał wszystkim udowodnic ze wystarzcy żeby mial noge w gispie a noga i tak się zrosnie no i................... pytam co???????????? udowodnił. A ona to ze tak Po dwóch latach w gipsie sory dokładnie po 23 meisiacach w gipsie zrosła się...................... ale zrosła się na amen bo i wiezadła sciegna stawy wszystko się zrosło...................... Tak wiec chwała ze twój podał ci komórki ale................ nie mam pojecia czemu ciebie tak długo w tym gipsie trzyma????????????? Sama widziaalś na zdjeciu jakie ja mam odłamy a mimo wszystko po 2 mieisacach mogłam cwiczyc kolano i teraz po 3 mogłam już ćwiczyc skokowy no tlyko ze u mnie potrzebne było maksymalne obciazenie żeby zrost szybciej poszedł. No ale dobrze że 13 grudni koczy się to unieruchomienie i pewnie zrobią wszysko (powspamagają ciebie ) ze rozruszac ci staw skokowy. Zaaplikują ci zabegi i bedzie ok
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
hehe ja nie dosc ze musiałą dzieciakom zrobic sniadanie to jeszcze sobie tez musze zrobić sama. Mężuś odsypia po nockach zeby miec sily na dzisiejsze wrózby. A tobie to dobrze jak czekasz na śniadanko..........
Room service działa!
taki to dobrze Ja nie doc ze musze mieszkanie posprzatac to jescze wszystko przygotowac na imprezę. Własie powstawiałam gary i szykuję dodatkowo pomoce do wrózenia................. no ale ja nie narzekam. uwielbiam miec pełne ręcę roboty
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
Widzę Ala że juz sobie poszłać nawet ze mną nie pogadałas. To i ja zmykam bo jutro robie impreze Andrzejkową z wrózbami wiec musze miec siely żeby dłuzej posiedziec
Kasiu poproszę extra wróżbę na nasze zrosty!
ech żeby takowa byla....................
aga-ka16 napisał(a):
...Poczekam do stycznia i zobaczę co będzie z tego. Jak nie, to zacznę historię ze złamaniem od początku...
Na Twoim miejscu też bym poczekała do stycznia bo bardzo możliwe, że mocniejsze obciążanie wpłynie i na Twoją oporną piszczel. Nie chce się zrastać koniec piszczeli, który jest najbardziej "suchy".
Ewentualne wstawienie gwoździa śródszpikowego wcale nie jest "zaczęciem historii od początku", przecież ortopeda nie zeskrobie Ci tego co już się zrosło. Teraz dużo chodź, obciążaj nogę i prowokuj zrost. Polecam jeszcze jonoforezę (tylko dla nie zespolonych) oraz pole magnetyczne.
Dota napisał(a):
U mnie mocny zrost stwierdzono po ponad 9 miesiącach. Przez dwa poprzedzające miesiące chodziłam z 1 kulą i obciążałam na maxa. Wcześniej długo nie było zrostu bo chodziłam z dwiema kulami czyli obciążenie nie było zbyt duże a zresza ja sama nie za dużo ważę.aga-ka16 napisał(a):
...Poczekam do stycznia i zobaczę co będzie z tego. Jak nie, to zacznę historię ze złamaniem od początku...
Na Twoim miejscu też bym poczekała do stycznia bo bardzo możliwe, że mocniejsze obciążanie wpłynie i na Twoją oporną piszczel. Nie chce się zrastać koniec piszczeli, który jest najbardziej "suchy".
Ewentualne wstawienie gwoździa śródszpikowego wcale nie jest "zaczęciem historii od początku", przecież ortopeda nie zeskrobie Ci tego co już się zrosło. Teraz dużo chodź, obciążaj nogę i prowokuj zrost. Polecam jeszcze jonoforezę (tylko dla nie zespolonych) oraz pole magnetyczne.
A jeżeli chodzi o prowokowanie zrostu to ............... ja wlasnie też to musze robic i...... mi zakazał anwet z jedną chodzić tak zebym na maksa ja obciazała. No ale z tm obcasem to jak dla mnie nie wykonalne Tak weić chodze z ta jedną 9jemu nie powiem ) ale dodtakowo ćwicze co chwilę obciazając. Tzn taję na tej jednej nodze po 5 razy co jakiś czas. Po domu chodze z kula 9tak jak dziewczyny poradzily0 jak z alską wtdy tlyko lekko się asekuruje a noge obciazam mocno, no i wiesz co ja sobie mocno obnizyłam kule tak ze gdybym miała iśc nie obciazając nogi byłoby ciężko. jest dużo wygodniej obciazać i normalniej chodzic. Spróbuj. I daj znac jak idzie. A moze ktos jescze pomoze>>>???????????????? ja mam zchodzic obcach tak wieć juz mam plan ze go po prostu pilnikeim spiłuje 🙂 hehe albo na podwórku nic nie bede zakąłdała to sam będzie rozmakał i..... no bo weź i drewniany kawałek schodź 🙂