Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 921 z 977
Dota napisał(a):
Za oknem piękna pogoda - idealna na rowerową przejażdżkę.
Kopsniesz się nad morze?
LillaKorn napisał(a):
Dota napisał(a):
Za oknem piękna pogoda - idealna na rowerową przejażdżkę.
Kopsniesz się nad morze?
Ja Też chcę na rower!!!
żabka napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Dota napisał(a):
Za oknem piękna pogoda - idealna na rowerową przejażdżkę.
Kopsniesz się nad morze?
Ja Też chcę na rower!!!
żabko ja też poki co pomykam na stacjonarnym. Jak twój staw kolanowy? Masz zgięcie?
LillaKorn napisał(a):
żabko ja też poki co pomykam na stacjonarnym. Jak twój staw kolanowy? Masz zgięcie?żabka napisał(a):
Ja Też chcę na rower!!!LillaKorn napisał(a):
Kopsniesz się nad morze?
łydeczka chudziutka ech,ech..
LillaKorn napisał(a):
żabka napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Kopsniesz się nad morze?
Ja Też chcę na rower!!!
żabko ja też poki co pomykam na stacjonarnym. Jak twój staw kolanowy? Masz zgięcie?
ja też chcę na rower ale póki co to nawet na stacjonarnym nie pomykam 🙂
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
ALA a ty znowu do szafy polazłas ze nic nie piszesz czy czytasz???? Amoze mój zrost ogladasz na fotach????????
A oglądałam! Zrostu ci zazdroszczę ale tego z boku chyba nie .Bo co to takiego jakis odłam,przesuniecie? Ale zrościk Kasiu pierwsza klasa.😉
Mam andzieję zę ten zroscik nie zatzryma się nagle. Jak pisałś wczesniej niby 4 miesiac decydujacy Ja zakończyłam już 3 meiisac i leci u mnie czwarty............... wiesz co ja miałą tak duzo odłamów że to cud ze ona bez zdrutów mi się połączyły. To ma się wszystko zalać. Dlatego tyle leżałą na wyciągu i mnie co kilka dni przegipsowywali zeby własnie "wstawić" te odłamy. Pewnie ze wolałabym mieś piszczel ładniej wygladający no ale cóz ja sie tak polamałam i mogę się cieszyć ze to tak ładnie wyglada teraz
wiesz co ALA własnei zajrzała sobie z swoje zdjęcia wcześniejsze moze faktycznie piszczel zalewa mi się bo stzrałaka to juz dawno się zalała 🙂 no i co zobaczyła że z 29 wrezsnia jeszce po jednej i po drugiej stronie był taki odstający odłam a etraz jest tlyko po jednej Tamten się zalal tak wiec mam nadzieję ze i ten się zaleje 🙂 OBY
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Dziewczyny moja polamana świetnie sie czuje na swym terenie połamania,łaziłam z nia jak ,,gupia". Nie puchla nie cierpła nie bolała.Wlazłam tylko do domu i zaaplikowała mi mega opuchliznę. Nie nawidzę jej jak cholera.!! Trafił mi sie mega wredny egzemplarz prawej ;-(.Myślalam ,że padne po eskapadzie a ta zołza taka opuchnieta,że musze siedziec z nogą na żyrandolu obłożona brokułami mrożonymii chyba tak zostane do rana ;-(
Al u Twoje zagipsowanie (absolutny rekord tego forum) trwa stanowczo za długo. Noga puchnie bo się nie rusza. Jak Cię uwolnią szykuj szerokie buty. Tylko na początek bo potem przy stosownych zabiegach będzie złaziło.
Mam nadzieje ,że wreczycie mi jakiś medal,bo inaczej nie przełknę tego rekordu ;-(
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
żabka napisał(a):
Ja Też chcę na rower!!!
żabko ja też poki co pomykam na stacjonarnym. Jak twój staw kolanowy? Masz zgięcie?
ja też chcę na rower ale póki co to nawet na stacjonarnym nie pomykam 🙂
Jeszcze troszkę i pomkniesz 🙂
Witam
też obniżyłem sobie kule i zdecydowanie dużo lepiej mi się chodzi(:
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Dziewczyny moja polamana świetnie sie czuje na swym terenie połamania,łaziłam z nia jak ,,gupia". Nie puchla nie cierpła nie bolała.Wlazłam tylko do domu i zaaplikowała mi mega opuchliznę. Nie nawidzę jej jak cholera.!! Trafił mi sie mega wredny egzemplarz prawej ;-(.Myślalam ,że padne po eskapadzie a ta zołza taka opuchnieta,że musze siedziec z nogą na żyrandolu obłożona brokułami mrożonymii chyba tak zostane do rana ;-(
Al u Twoje zagipsowanie (absolutny rekord tego forum) trwa stanowczo za długo. Noga puchnie bo się nie rusza. Jak Cię uwolnią szykuj szerokie buty. Tylko na początek bo potem przy stosownych zabiegach będzie złaziło.
Mam nadzieje ,że wreczycie mi jakiś medal,bo inaczej nie przełknę tego rekordu ;-(
wiem że to żaden pocieszający rekord..................... lepiej mieć go w innej dyscyplinie!!!!!!!!!! Ale ja i tak za ciebie trzymam kciuki i jak tlkyo mam okazje to wspominam o twoim przypadku wśród lekarzy moze cos podpowiedzą potem z rehabilitacją
żabka napisał(a):
Ja też , tylko na stacjonarnym zgięcie ok 128 stopni i ani rusz dalej.Sruba mi już prawie z kolanka wychodzi ;(
łydeczka chudziutka ech,ech..
pedro napisał(a):
Witam
też obniżyłem sobie kule i zdecydowanie dużo lepiej mi się chodzi(:
LillaKorn napisał(a):
Brr, brr! Strasznie Ci współczuję. Uraz stawu kolanowego to poważna sprawa.żabka napisał(a):
Ja też , tylko na stacjonarnym zgięcie ok 128 stopni i ani rusz dalej.Sruba mi już prawie z kolanka wychodzi ;(
łydeczka chudziutka ech,ech..
alawpr napisał(a):
[
Mam nadzieje ,że wreczycie mi jakiś medal,bo inaczej nie przełknę tego rekordu ;-(
żabka napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
żabko ja też poki co pomykam na stacjonarnym. Jak twój staw kolanowy? Masz zgięcie?
ja też chcę na rower ale póki co to nawet na stacjonarnym nie pomykam 🙂
Jeszcze troszkę i pomkniesz 🙂
no czekam na to sportowy powiedział ze po zdjeciu gipsu codziennie basen albo rowerek. Ucieszyął sie bo rowerek mam w domu a basen tuz pod nosem 2 miniutki spacerkiem
aga-ka16 napisał(a):
Dziękuję wszystkim za rady i słowa otuchy. Dziś się w końcu wyspałam i rzeczywiście myślę trochę inaczej. Myślę, że dobrze zrobiłam nie zgadzając się na razie na gwoździa. Przecież miałam bardzo popękaną piszczel i głównie dlatego nie wstawiono mi go od razu. A i teraz myślę, że te odłamy nie trzymają się jeszcze mocno i być może rozwaliła by się całkiem. Zapytam tego prywatnego o te komórki...Zobaczę co powie....A może rzeczywiście po obciążaniu zrost w końcu ruszy... Poczekam. Dodam, że jak dla mnie to moje rtg było o wiele lepsze od poprzedniego. Szczeliny w odłamach bardzo się zmniejszyły, samo miejsce złamania też ładniej wyglądało. Strzałka już dawno nie ma śladu gdzie była złamana. Wrzucę je w tygodniu to porównacie. Teraz dałam wszystkie zdjęcia do obejrzenia znajomemu lekarzowi który miał skonsultować to z jakimś tam orto. W tyg. zaprosi mnie na wizytę. I jeszcze mam pytanko do Lilli : Tobie jak zdjęli gips to jakie miałaś zalecenia dalej? No i jak wtedy wyglądał Twój zrost? Ja teraz jestem okropnie przewrażliwiona na punkcie tej nogi i strasznie uważam, a co dalej?
AGA my chyba mamy bardzo podobna sytuację!!!!! U mnie też było duzo odłamów i też nie mogli od razu wziaść na druta albo śruby (jedynie te zewnetrze co wczesniej pokazywała ale pdoejrzewam ze w szpitalu czegos takeigo nie robią mogłabym to zoribc prywatnie u tego sportowego ale nie ma co rozpamietywać) Pokaż koniecznei zdjecia i zajrzyj w moje. prównaj sobie. U mnie tak jak u ciebie w rekach zrost wydawał się wspaniały a orto potem na zdjęciu nie zobaczył tego co chcial tzn czego się spodziewał badając mnie ręcznie. Ale pocieszył mnie ze badanie ręczne ejst o tyle lepsze że w rekach czuc co sie z ta kością dzieje a na rtg nie wszystko widac. Nie wiem na jakim rtg ty masz robione zdjęcia ale ja jak lezałą w szpitalu to mialam na komputerowym Wszytko wyraxniej dokąldniej wbyło widac Teraz na wizytach mam robione na tym normlanym które jest mniej dokąłdne. Tak weić moze nie jest tak źle jakby mozna przypuszczcać. Myslę ze podjełas bardzo słuszna decyzje i ze obciażanie ci pomoze
aga-ka16 napisał(a):
Tobie jak zdjęli gips to jakie miałaś zalecenia dalej? No i jak wtedy wyglądał Twój zrost? Ja teraz jestem okropnie przewrażliwiona na punkcie tej nogi i strasznie uważam, a co dalej?
Hej! Mój zrost po zdjęciu gipsu wyglądał slabiutko na krawędziach paseczek węższy niż milimetr i szeroka szczelina (na moim fotoblogu najwcześniesze zdjęcie z 1.07, a gips zdejmowany 25.05). Zalecenia: chodzić w domu o jednej kuli na zewnątrz z 2. Po konsultacji z rehabilitantem lekarz wycofał się z chodzenia o jednej kuli, bo pojawił się problem krzywizny i takie niekontrolowane chodzenie z jedną kulą mogłoby spowodować powiększenie krzywizny. Skończyło się na chodzeniu z delikatnym obciążaniem (3-5 kg), po tygodniu 10 kg, po następnym 20kg stopniowo do połowy wagi. Z zabiegów: masaż wirowy (20), laser (20), magnetronic (20), ćwiczenia z rehabilitantem. ponieważ nie dostałam się na NFZ (terminy nieralne do potrzeb nogi) to zafundowałam sobie 2 spotkania z rehabilitantem, ktory pokazal co i jak a ćwiczyłam sobie w domku a pozostałe zabiegi wykupilam.
kasiek79 napisał(a):
Nie wiem na jakim rtg ty masz robione zdjęcia ale ja jak lezałą w szpitalu to mialam na komputerowym Wszytko wyraxniej dokąldniej wbyło widac Teraz na wizytach mam robione na tym normlanym które jest mniej dokąłdne. Tak weić moze nie jest tak źle jakby mozna przypuszczcać. Myslę ze podjełas bardzo słuszna decyzje i ze obciażanie ci pomoze
Rtg robią mi takie standartowe i w szpitalu robili mi takie same. Teraz właś nie zadzwoniła moja mama, której dałam moją dokumentację leczenia i powiedziała, że ten znajomy lekarz powiedział, że zrost rzeczywiście taki jak by go w ogóle nie było. On radzi jak najszybciej dostać się na ten magnetronik i obciążać nogę. A jak to nie pomoże to szukać porady w Otwocku i dał mi namiary na lekarza. Mam już kompletny mętlik w głowie.KOSZMAR
aga-ka16 napisał(a):
Lilla czy lekarz mówił Ci coś o zagrożeniach przebywania bez żadnego zabezpieczenia przy słabym zroście? Dzięki za odpowiedzi, bo dla mnie to ważne a Ty jesteś w podobnej sytuacji...
Zagrożenie jest konkretne - ponowne złamanie. Dlatego trzeba cholernie uważać. Powiem Ci jeszcze, że na ostatniej kontroli (18.11) usłayszałam to samo, gdzie w stosunku do dnia ze zdjęcia gipsu zrost poszedł trochę do przodu . Stąd rower tylko stacjonarny, bo na normalnym gdyby doszło do przewrotki to mogłoby być to samo od początku. Resumując trzeba sie zachowywać jak pilot bombowca z dowcipu latać nisko i powoli!
Albwik napisał(a):
Siemka mam pytanie do tych którzy już po zabiegu wyjęcia dutów. Ile po opreacij nie można normalnie chodzić?, Czy zostawaliście po zabiegu w szpitalu, czy od razu do domu?
A co tam u Ciebie słychać???
LillaKorn napisał(a):
aga-ka16 napisał(a):
Lilla czy lekarz mówił Ci coś o zagrożeniach przebywania bez żadnego zabezpieczenia przy słabym zroście? Dzięki za odpowiedzi, bo dla mnie to ważne a Ty jesteś w podobnej sytuacji...
Zagrożenie jest konkretne - ponowne złamanie. Dlatego trzeba cholernie uważać. Powiem Ci jeszcze, że na ostatniej kontroli (18.11) usłayszałam to samo, gdzie w stosunku do dnia ze zdjęcia gipsu zrost poszedł trochę do przodu . Stąd rower tylko stacjonarny, bo na normalnym gdyby doszło do przewrotki to mogłoby być to samo od początku. Resumując trzeba sie zachowywać jak pilot bombowca z dowcipu latać nisko i powoli!
dlatego ci moi sportowi powiedzieli ze jeszce na jakis czas przynajmniej na miesiac będę potzrebowała ortezy........... żeby noga była jakis zcas zabiezpieczona np podczas wyjsc od miasta itp.